FANDOM


Historia Edytuj

Nikt nie musi dorastać, jeśli tego nie chce. A może musi. Ja nie muszę.

Jako uosobienie psotliwości, wyobraźni i zmiany, Zoe jest kosmicznym posłańcem  Targonu, który zwiastuje ważne wydarzenia zmieniające całe światy. Sama jej obecność zakrzywia prawa fizyki, co czasami prowadzi do kataklizmów, lecz nie jest to zamierzone działanie. Być może wyjaśnia to nonszalancję, z jaką Zoe traktuje swoje obowiązki, co daje jej mnóstwo czasu na igraszki, strojenie sobie żartów ze śmiertelników i dostarczanie sobie rozrywki na inne sposoby. Spotkanie z Zoe może być przyjemnym i pozytywnym doświadczeniem, lecz zawsze kryje się w tym coś więcej i nierzadko jest to coś bardzo niebezpiecznego.

Zoe nie otrzymała mocy w tradycyjny sposób, co pasuje do natury jej targońskiego aspektu. Nie przezwyciężyła przeciwności losu, nie poświęciła się dla żadnej szlachetnej idei i nie pokonała też próby, jaką jest zdobycie Góry Targon. Zoe była normalną dziewczyną, z pozoru wybraną przypadkiem.

Jej lunariańscy nauczyciele mówili, że ma bujną wyobraźnię, lecz jest nieposłuszna i leniwa, nie potrafi się skupić i bywa psotna. Pewnego dnia, gdy postanowiła porobić coś „mniej nudnego” niż studiowanie świętej magii, zauważył ją targoński Aspekt Zmierzchu.

Obserwował, jak ta młoda dziewczyna drwi z krzyków goniących ją rozzłoszczonych kapłanów Lunari. Po godzinnej gonitwie wściekli nauczyciele otoczyli ją. Zanim zdążyli ją złapać, Aspekt stworzył przed nią 6 przedmiotów: sakiewkę pełną złotych monet, miecz, podręcznik, dywan modlitewny, jedwabną linę i piłkę. Pięć z tych rzeczy pozwoliłoby jej uciec lub wyjść z sytuacji obronną ręką. Zoe wybrała szóstą.

Niezainteresowana ucieczką wybrała piłkę i kopnęła ją w stronę sąsiedniego domu. Podśpiewywała sobie, gdy piłka latała między kapłanami.

Aspekt, zachwycony beztroską Zoe, otworzył błyszczący portal na szczyt Góry Targon, oferując jej szansę zobaczenia wszechświata. Wskoczyła do portalu tyłem, od razu łącząc się z Aspektem. Zanim zniknęła, zdążyła jeszcze pokazać język swoim oniemiałym nauczycielom.

Po tej niezwykłej transcendencji Zoe podróżowała po najodleglejszych wymiarach, na skraju wpływu Targonu, bawiąc się w światach niepojętych dla ludzi.

Zoe postarzała się tylko o rok, choć wróciła do domu po wielu tysiącleciach. Pomimo że z jej perspektywy  Runeterra niewiele się zmieniła, to Zoe wypełnia ciekawość ludzi i innych aspektów.

Być może jej najciekawszą nową znajomością jest ta z  Aurelionem Solem. Arogancja, kłamstwa i cyniczność tego kosmicznego smoka denerwują Zoe. Dlatego też stale dokucza wielkiemu stworzeniu, lecz gdy zajdzie taka potrzeba, potrafi również stanąć w obronie swojego „kosmicznego pieska” i jego gwiazd przed gniewem  Pantheona. Nikt nie jest pewien, czy wynika to z jej kaprysu, bycia zaborczą, czy z psotliwej natury. W przypadku Zoe nikt nie może mieć pewności co do jej zamiarów... no, może poza tym, że chce się dobrze bawić.

Poznaj Zoe Edytuj

W chwili, gdy pomyślała o cukierni, skoczyła, poddając się sile grawitacji. Kiedy spadała, pomyślała o otwarciu bramy. W okamgnieniu portal otworzył się pod nią i połączył z innym miejscem. Wpadła w bramę. Kiedy podróżowała, jej ciało stale się zmieniało.

To trochę łaskocze.

Niestety Zoe nie pojawiła się tam, gdzie chciała. Zamiast tego wynurzyła się z portalu kawałek dalej, popychana siłą rozpędu swojego wcześniejszego upadku. Po chwili została wciągnięta z powrotem do drugiego portalu. Czas i przestrzeń znów załamywały się wokół niej, jak sama by to określiła: „strasznie szumiąc”. Po czym wyrzuciły ją w to samo miejsce. Obydwa portale zwinęły się i znikły.

Potężna magia zakłócała  umiejętność podróżowania Zoe. Prawdopodobnie miało to związek ze zmianą, którą miała obwieścić i, jak widać, jeszcze tego nie zrobiła. Była to dość problematyczna, ale znajoma sytuacja. Nie była pewna treści wiadomości, nie wiedziała dla kogo była przeznaczona ani co znaczyła, ale z jej poprzednich doświadczeń wynikało, że takie detale nie miały większego znaczenia. Święte moce oczekiwały postępów, a wiadomości stawały się jasne chwilę po tym, jak gdzieś przybywała. Zoe myślała, że bycie aspektem jest całkiem fajne.

Oczywiście pozostawało pytanie, co robić, gdy musiała czekać. Rozejrzała się. Opodal drzewa zauważyła małe, puchate stworzenie z ogromnym ogonem. Wyglądało podobnie do małego Yordla, ale Zoe dostrzegła, że połączenie tego stworzenia ze światem duchowym jest porównywalnie mniejsze.

W mózgu Zoe pojawił się cykl życia małego zwierzątka. Przeżyłoby tylko dwanaście dni, zanim wyzionęłoby ducha. W oczach Zoe ulotność jego życia czyniła go bardziej słodkim. Zoe podskoczyła i pobiegła w jego kierunku.

— Jaki słodziak!

Małe zwierzątko uciekło na drzewo.

— Hej, wracaj! — krzyknęła.

Bez zastanowienia Zoe stworzyła bańkę czasu, cofającą go tylko o pół dnia, a następnie rzuciła ją w stronę drzewa. Anomalia odbiła się, zanim prysnęła na konarze drzewa.

Na krótką chwilę przeszłość słodkiego stworka połączyła się z jego teraźniejszością. Nocne niebo zawładnęło okolicą i motyle zmierzchu latały wokół. Małe stworzenie zapadło w głęboki sen z poprzedniego wieczora, ponieważ jego przeszły stan ducha i umysłu zdominował obecną świadomość.

Zoe chwilowo zignorowała grawitację, uniosła się na gałąź i zatrzymała się przy małym stworzeniu. Jej ręka znieruchomiała nad jego mięciutkim futerkiem. Wiedziała, że kiedy dotknie zwierzęcia, jej czar pryśnie.

— Zoe nic ci nie zrobi — wyszeptała. Lecz gdy pogłaskała zwierzę po główce, obudziło się ono gwałtownie i uciekło od niej w panice.

Rozczarowana Zoe wzniosła się trochę wyżej, zanim obróciła się do góry nogami. Zastanawiała się, czy nie odwiedzić  Aureliona Sola, jak już wszystko skończy. Smok też nie lubił być głaskany. Ale, jak stwierdziła, łatwiej go złapać bez wyrządzania mu krzywdy. Pomysł spalił na panewce w momencie, gdy uniosła się tak wysoko, że mogła spojrzeć ponad wzgórza i wypatrzyć na horyzoncie osadę.

Wyczarowała portal do miasta i wskoczyła do niego. Lecz znowu udało się jej stworzyć bramę prowadzącą tylko parę kroków dalej. Co gorsza, portal zapadł się tak jak wcześniej i wciągnął ją z powrotem.

Trawa wyglądała zachęcająco, więc z braku innych możliwości przeszła przez las, by dostać się do osady.

Gdy słońce zaczęło zachodzić, dotarła do obrzeży ufortyfikowanego miasta. Usłyszawszy śmiech, na chwilę znowu zignorowała grawitację i wzniosła się na jeden z dachów.

Na centralnym dziedzińcu bawiło się pół tuzina śmiertelników. Byli mniej więcej wzrostu Zoe, nie tak jak dzieci lub dorośli, których spotykała podczas wycieczki po planecie.

Jeden z mężczyzn gonił w koło kobietę. Oboje się śmiali. Zasady gry były niejasne.

Zoe skupiła się na pięknej, czerwonej sukni dziewczyny. Zastanawiała się, czy ten kolor miał jakieś znaczenie. Nawet jeśli nie był częścią gry, to spodobał się Zoe. Dziewczyna wydawała się wyższa od innych kobiet i sprawiała wrażenie, że mogła znać rzeczy, których Zoe musiała się nauczyć.

Mężczyzna również wydał się jej interesujący, ale w kompletnie innym znaczeniu. Wiedziała, że jej obecne wcielenie nie pozostanie długo na tym świecie, ale podejrzewała, że czułaby się wspaniale, gdyby to ją zaczął gonić. W jego szczęce i kształcie jego ust było coś wspaniałego.

Nerwowo przełknęła ślinę. Koniec końców minęło trochę czasu, od kiedy Zoe była śmiertelniczką bądź zagościła w tym wymiarze. Miała dziwne przeczucie, że grupa jej nie zaakceptuje, w związku z czym nie będzie mogła się z nimi bawić.

Dwóch innych chłopaków, zdecydowanie mniej interesujących, zaczęło kopać piłkę między sobą. Ta gra wywołała w niej wspomnienia.

Ośmielona więzią, zeskoczyła z dachu wprost na środek grupy.

— Cześć! — powiedziała, zmieniając kolor włosów na czerwony, taki jak sukienka wysokiej kobiety.

— Duch! — powiedział ten interesujący chłopak, robiąc wielkie oczy. — Uciekać! — krzyknął.

Zoe poczuła potrzebę wyjaśnienia, że jest aspektem bardziej niż duchem, ale nie była pewna, czy jego krzyk nie jest częścią gry.

— Akurat przybywam z wiadomością. Ale jak chcecie się bawić, to mam mnóstwo czasu — powiedziała, wystrzeliwszy za nimi.

Potem podfrunęła do wysokiej dziewczyny tak naturalnie, jak tylko potrafiła.

— Twoje czerwone wdzianko jest takie fajne! Czy to, że jest czerwone ma jakieś znaczenie? — Zoe spytała. Ale jej próba nawiązania rozmowy nie miała większego wpływu na dalszy rozwój wydarzeń. Kiedy Zoe się odezwała, interesujący chłopak wciągnął wysoką dziewczynę do domu. Z trzaskiem zamknął ciężkie, drewniane drzwi, czym zagrodził Zoe drogę.

Zoe rozejrzawszy się, odkryła, że inni śmiertelnicy również zniknęli, lecz z baszty w pobliżu centrum miasta dobywał się hałas.

Po chwili przybiegł do niej tuzin mężczyzn w zbrojach i z włóczniami. Ich włócznie przypominały broń  Pantheona.

Miejscowi strażnicy”, pomyślała.

Uznawszy ją za ducha zaczęli wykrzykiwać ostrzeżenia, podczas gdy ich przywódca próbował rzucić na nią zaklęcie wypędzające. W mniemaniu Zoe było to całkiem dobre zaklęcie, ale nie takiego oczekiwała. Zastanawiała się, czy duchy często nawiedzają to miasto.

Kiedy mężczyźni zaczęli rzucać w nią broń, Zoe stworzyła magiczny meteor i wysłała go na lot wokół baszty. Potem stworzyła parę portali, by uniknąć włóczni strażników, zanim wymierzyła w nich gwiazdę.

Przy uderzeniu meteor implodował, wchodząc w reakcję łańcuchową z drobinkami zgromadzonymi podczas lotu, co doprowadziło do olbrzymiego wybuchu, który rozgromił strażników i ich wieżę, a pobliski obszar obrócił w proch.

— Halo? — spytała Zoe, a wokół niej wirowały chmury zniszczenia. Zastanawiała się, czy wysokiej dziewczynie lub interesującemu chłopakowi udało się uciec. Prawdopodobnie tak.

Chwilowo przygnębiona Zoe zdecydowała, że odwiedzi większą osadę śmiertelników. Wydawało się jej, że może tam znajdzie się ktoś, kto się z nią pobawi.

Zoe przypomniała sobie, gdzie przed tysiącami lat stało... miasto. Pomimo poprzednich porażek instynktownie wyczarowała portal. Była mile zaskoczona, kiedy otworzyła się brama do miejsca, w którym chciała się znaleźć.

— Super! — powiedziała szczęśliwa, że znów potrafi podróżować i chętna do dostarczenia kolejnej wiadomości.

Kiedy opuściła tę rzeczywistość, zaczęła się zastanawiać, czy nowy krater doprowadzi śmiertelników do odkrycia znajdującej się w pobliżu Runy Świata. Mogłaby zostać odnaleziona przez wysoką dziewczynę lub interesującego chłopaka.

Zoe stwierdziła, że byłoby zabawnie, gdyby tak się stało.

Cytaty Edytuj

„Za pomocą kilku drobnych ulepszeń mógłbym dodać temu miejscu... Blasku.”  p
Ta strona lub sekcja wymaga uzupełnienia treści.
  • Uzupełnienie cytatów.
Przy wyborze
  • „Tak! Będzie zabawnie! Prawda?”  p
Przy zbanowaniu
  • „Nie! To nie było miłe.”  p

Start z wrogim  Aurelion Solem
  • „Och, słyszę swojego ukochanego kosmicznego pieska!”  p
  • „Chyba będziemy się bawić z kosmicznym smokiem. Jest śmieszny, ale brak mu manier.”  p
  • „Kosmiczne smoki są takie aroganckie póki się ich nie wytresuje. Pora wytresować tego!”  p
Start z wrogim  Ezrealem
  • „Hej, Ezrealu! To znaczy, to Ty tam stoisz, prawda? Ja stoję tu! Jestem Zoe!... Nieważne.”  p
  • „Hej, jestem Zoe! A Ty Ezreal! Wiem to, znaczy, dowiedziałam się, znaczy... och... zabijcie mnie.”  p
Atak
  • „Dobry atak! Teraz moja kolej, tak?”  p
  • „To tak lubisz się bawić?”  p
  • „Fajny masz ten świat! Podoba mi się!”  p
  • „O zmierzchu rozpocznie się nowa gra.”  p
  • „Jestem Zoe. Jak się nazywasz?”  p
  • „Dobrze się bawimy... prawda?”  p
  • „Co słychać?”  p
  • „Tutaj jestem!”  p
  • „Nie chcę Cię zranić... tak jakoś wychodzi!”  p
  • „Krótko żyjecie, a ja kocham iskierki!”  p
  • „Pora na zmianę!”  p
  • „Oto przedsionek nowej rzeczywistości!”  p
  • „Wpadam się przywitać!”  p
  • „Nie mogę się powstrzymać przed robieniem wrednych rzeczy. Sorki!”  p
  • „Ale jesteście zabawni! Zachowujecie się, jakby magia bolała!”  p
  • „No dalej, spróbujcie mnie złapać!”  p
  • „Pobawimy się? Proszę!”  p
  • „Chcesz nauczyć się grać w bańkowe gwiazdy?”  p
  • „Ha! Zabzikujmy! Takie słowo istnieje, prawda?”  p
  • „Ładna pogoda, prawda?”  p
  • „Pora na zmianę paradygmatu!”  p
  • „Zmieniliście nareszcie zdanie o mnie?”  p
  • „Nie chcesz się bawić? Zmuszę Cię.”  p
  • „Uśmiechasz się już?”  p
  • „Będzie fajnie! Fajnie!”  p
  • „Więcej iskierek! Natychmiast!”  p
  • „Cześć! Jestem Zoe.”  p
  • „Nazywam się Zoe!”  p
  • „Hej, co tu jest jeszcze fajnego?”  p
  • „Uśmiechnij się!”  p
  • „Jak się nazywasz?”  p
  • „Chcesz zobaczyć coś czadowego?”  p
  • „Zrób coś fajnego! Świat może się kończyć! Albo i nie!”  p
  • „O, chcesz coś porobić? Powinniśmy coś porobić!”  p
  • „Berek, ty gonisz! Hej, powiedziałam berek!”  p
  • „Mam dla Ciebie magiczny prezent! Oto on!”  p
  • „No to zaczynamy!”  p
  • „Nie bądźcie nudziarzami!”  p
  • „Nie chcę dorosnąć. Nie zmusicie mnie.”  p
  • „Te interakcje są trochę dziwne...”  p
  • „W to chcesz się bawić?”  p
  • „Ach, ty głuptasie!”  p
  • „Hejka, co porabiasz?”  p
Atakując  Aurelion Sola
  • „Chcę Cię pogłaskać!”  p
  • „Niedobry! Niedobry kosmiczny smok! Bardzo niedobry!”  p
  • „Ale z Ciebie snob!”  p
  • „Mm, jestem kosmicznym smokiem, jestem pępkiem wszechświata!”  p
  • „Gwiazdnij to!”  p
Atakując  Ezreala
  • „Chcę Cię ukraść!”  p
  • „Nie mówię, że Lux jest złą dziewczyną, ale... mogłbyś trafić lepiej!”  p
  • „Wole Ciebie czy czekoladowe ciasteczka księżycowe? Ciężka decyzja.”  p
  • „Hej! Możliwe, że Cię bardzo bardzo lubię!”  p
  • „Atakuję Cię! Z różnych powodów!”  p
  • „Siemka! Cześć... hej... czy coś...”  p
  • „Nie mówię, że chcę Cię pocałować! ...jeszcze!”  p
  • „Po prostu jeszcze nie wiesz, jaka jestem fajna!”  p
Atakując  Lux
  • „Wysokie dziewczyny są do bani.”  p
  • „Jesteś moją rywalką! Zniszczę Cię!”  p
  • „Czy ty w ogóle wiesz, że on Cię lubi?”  p
  • „Ezreal jest taki bajeczny!”  p
  • „Nie atakuję Cię! Wyrażam swoją niechęć!”  p
Atakując ludzką kobietę
Atakując Yordla
Przy trafieniu umiejętnością w wroga
Przy nietrafieniu umiejętnością w wroga
  • „Pudło!”  p
  • „Szlag!”  p
  • „Niech to!”  p
  • „Kicha!”  p
  • „Aaach!”  p
  • „Porażka!”  p
  • „A, gnojaki.”  p
  • „Serio!”  p
  • „Aaagh!”  p
  • „Jakim cudem... ach!”  p
Ruch
Prowokacja
  • „Co z tymi wszystkimi negatywnymi falami?”  p
  • „W nas wszystkich jest inna rzeczywistość. Ale w Tobie chyba nie.”  p
  • „Może wyłonisz się w innym miejscu nieba, w jakimś innym czasie? Tak by było lepiej.”  p
  • „Potrzebuję drzemki.”  p
  • „To najlepsze fizyczne ciało na jakie Cię stać? Rany, co za żal!”  p
Prowokując  Ezreala
Prowokując  Lux
  • „Tęcze nie należą do Ciebie!”  p
  • „Światło jest głupie! I Ty też!”  p
Reakcja na prowokację
  • „Tak? Cóż... Pfft!”  p
  • „Dzięki, że pytasz! Lubię motyle, jednorożce i oglądać kresy skończonych rzeczywistości.”  p
  • „Bo co?”  p
  • „Och, wow, to... zupełnie niestosowne!”  p
  • „Chcesz się czymś podzielić?”  p
Taniec
Przy wypadnięciu  odłamka zaklęcia
  • „Fajne zaklęcie!”  p
  • „Przydatne?”  p
  • „Brak mi kieszeni na te zaklęcia!”  p
  • „To też moje!”  p
  • „Och, och!”  p
  • „Chyba je zatrzymam.”  p
  • „Tak, więcej magii!”  p
  • „Te stworzenia wszędzie zostawiają magię!”  p
Po zebraniu  odłamka zaklęcia
  • „A może powinnam wybrać to?”  p
  • „Kopia Twojego zaklęcie leży tu. Wzięłam ją, wporzo? Dzięki!”  p
  • „Och, to zaklęcie jest super!”  p
  • „Czy tylko ja je widzę?”  p
Zabójstwo
  • „Sorki! Piękni zawsze płaczą, nawet gdy jesteśmy szczęśliwi!”  p
  • „Papatki! Ale czy nie lepiej jak są iskry i kolory?”  p
  • „Ha, ha, więcej czekoladowych ciastek księżycowych dla mnie!”  p
  • „Pora świętować! Czekoladowe ciastko księżycowe raz!”  p
  • „Jestem najlepsza!”  p
  • „Żegnaj, nowy przyjacielu!”  p
  • „Wszyscy dorastamy! Cóż, ty nie żyjesz, ale... no wiesz!”  p
  • „Chwila, jak to nie wrócą?”  p
  • „Czas na drzemkę!”  p
  • „Był z ciebie gamoń!”  p
  • „Mam cię! To jest dopiero dużo iskier!”  p
  • „To było super czadowe!”  p
Po zabiciu  Aurelion Sola
Po zabiciu  Ezreala
Po zabiciu  Lux
W czasie  Powrotu
  • Zoe łapie i żuje gumę balonową, po czym wskakuje do utworzonego przez nią portalu pod sobą.  p
Śmierć
  • „Taka zakręcona...”  p
  • „Łoł, łoł, łoł...”  p
  • „Kręci mi się w głowie!”  p
  • „Buu!”  p
Śmiech
  • Śmiech Zoe.  p
  • Śmiech Zoe.  p
  • Śmiech Zoe.  p
  • Śmiech Zoe.  p
  • Śmiech Zoe.  p
  • Śmiech Zoe.  p

Start (po opuszczeniu bazy)
Ruch
Zabójstwo

Rozwój Edytuj

Zabawy ze Zmierzchem Edytuj

Zoe - zwiastun

Minęło sporo czasu, od kiedy mieliśmy nowego maga (i jeszcze więcej czasu od ostatniego eksplozywnego maga). Mając to na uwadze, skupiliśmy się na stworzeniu nowego eksplozywnego maga, który będzie mieć narzędzia pozwalające mu spojrzeć na walkę... pod interesującym kątem. Chcieliśmy stworzyć też postać, która będzie bardziej radosna i pełna życia, żeby przeciwstawić ją mrocznym i poważnym bohaterom, których wypuszczaliśmy ostatnio. Nowy mag będzie mieć unikalne umiejętności, których nie było do tej pory w League, więc przygotujcie swoje czary przywoływacza i nie zasypiajcie, bo nadchodzą zmiany... wielkie zmiany. Ale też iskry![2]

Ujawnienie Edytuj

Zoe.Klasyczna.skórka

Nie daj się zmylić jej dziecinnej aparycji — Zoe jest starożytną istotą, kosmicznym posłańcem  Targonu. Aspekt Zmierzchu zakrzywia rzeczywistość wszędzie, gdzie się pojawi. Pomimo całej swojej mocy często wymiguje się od obowiązków, by puszczać bańki i robić żarty niczego niespodziewającym się śmiertelnikom. Nikt nie może mieć pewności co do jej zamiarów... no, może poza tym, że chce się dobrze bawić.[3]

Umiejętności Edytuj

  • BIERNIE:  Więcej Iskierek!
    • Po rzuceniu zaklęcia następny podstawowy atak Zoe zada dodatkowe obrażenia magiczne.
  • Q:  Gwiezdna Piłeczka
    • Zoe wystrzeliwuje gwiazdę, która zadaje obrażenia magiczne na niewielkim obszarze i nakłada jej umiejętność bierną. Zoe może ponownie aktywować tę umiejętność, gdy gwiazda jest w locie, by przekierować ją w inne miejsce blisko siebie. Obrażenia zależne są od odległości przebytej przez gwiazdę w linii prostej.
  • W:  Złodziejka Czarów
    • Wrogowie używający Czarów Przywoływacza i przedmiotów upuszczają odłamki zaklęć, które utrzymują się na ziemi przez długi czas. Niektóre stwory zabite przez Zoe również upuszczą odłamek zaklęcia. Zebranie odłamka zaklęcia daje jedno użycie danego czaru lub przedmiotu.
    • Po użyciu jakiegokolwiek Czaru Przywoływacza, Zoe chwilowo dostaje dodatkową prędkość ruchu i rzuca pociskami w najbliższego wroga (priorytetowo traktuje najbliższego wroga). Każdy pocisk może aktywować jej umiejętność bierną.
  • E:  Senna Bańka Kłopotów
    • Zoe rzuca piłkę, która wybucha, zadając magiczne obrażenia pierwszemu trafionemu wrogowi i czyniąc go sennym. Po paru sekundach senni wrogowie chwilowo zasypiają i otrzymują dodatkowe obrażenia od kolejnego zaklęcia lub ataku. Kiedy wróg uśnie, czas odnowienia tej umiejętności zostaje skrócony.
    • Jeżeli Bańka spudłuje, pozostaje na ziemi jako pułapka. Zyskuje dodatkowy zasięg, jeżeli zostanie rzucona przez ścianę.
  • R:  Skok przez Portal
    • Chwilowo przenieś się w wybrane miejsce, a potem wróć. Podczas przenoszenia się możesz normalnie atakować i używać umiejętności, jak i widzieć przez ściany. Jednakże nie możesz się poruszać.

Gra jako Zoe Edytuj

Zoe Screenshots

Aspekt Zmierzchu to psotnica z torbą pełną pułapek i zabawek. Otocz wrogów piłkami, gwiazdami i zaklęciami, a później użyj Skoku przez Portal, by nieprzewidywalnie przemieszczać się wokół swojego zabójczego placu zabaw, rzucając umiejętności — również nieprzewidywalnie.

Kiedy włączysz się do walki drużynowej jako Zoe, Złodziejka Czarów zmusi twoich przeciwników do przemyślenia sposobu, w jaki będą używać zaklęć i przedmiotów. Użyty za szybko, ich  Błysk staje się twoim Błyskiem — albo jeszcze lepiej, ich  Odkupienie staje się twoim zbawieniem.

W strukturze rzeczywistości są dziury. W pączkach też. Zoe

Porady Edytuj

  • Gwiezdna Piłeczka zadaje tym więcej obrażeń, im dalej przeleci w linii prostej. Rzuć ją prosto w swój cel, by lekko drasnąć wroga. Jeśli nie trafisz, będziesz mieć możliwość przekierowania jej. Rzuć ją dalej (często za siebie), by zadać znaczne, ale mniej niezawodne, obrażenia.
  • Ponad 40 zaklęć i przedmiotów z użyciem może wypaść przez bierny efekt Złodziejki Czarów. Jeżeli zobaczysz potężny czar leżący na obrzeżach walki, użyj Skoku przez Portal, by go dosięgnąć i zebrać, a następnie bezpiecznie powrócić do swojej tylnej formacji.
  • Dobrzy gracze Zoe spędzą dużo czasu, ćwicząc kombinacje ze Skokiem przez Portal. Spróbuj używać portali przy ścianach i celuj nad nimi, by zyskać dodatkowy zasięg rzucenia Bańki Kłopotów oraz zostań mistrzem szybkiego nękania wrogów za pomocą Skoku przez Portal dzięki zwiększeniu zasięgu podstawowych ataków.
Nikt nie musi dorastać, jeśli tego nie chce. A może musi. Ja nie muszę. Zoe

Spojrzenie na bohatera Edytuj

Zoe to mega normalna laska. Lubi przygody, ma niezrównany poziom energii i uwielbia swojego piesia. No może poza tym, że jej „przygody” zwykle oznaczają podróże międzygwiezdne, jej energia może obrócić całe miasto w pył, a jej pieseł jest  zuchwałym kosmicznym smokiem.[4]

Może i zachowuje się (i czasami też czuje się) jak zwykła dziewczyna, ale tak naprawdę daleko jej do normalności. Zoe jest kosmicznym posłańcem  Targonu, którego zadaniem jest nieść innym ostrzeżenie, gdy nadchodzą wielkie zmiany. Jest to zadanie, które dzielnie spełnia… oczywiście jeśli akurat nie rozproszą jej motylki. Albo iskierki. Albo pewien blondwłosy odkrywca.

= W strukturze są rzeczywiście dziury. W pączkach też. Edytuj

Tysiące lat temu Zoe była zwykłą dziewczyną, która żyła u stóp Góry Targon. Jej psotna, pełna wyobraźni osobowość przysporzyła jej niemałych kłopotów u nauczycieli Lunari, ale to właśnie ta swawolność przykuła uwagę potężnego starożytnego aspektu. Pewnego popołudnia, kiedy Zoe spowodowała niezłe zamieszanie, aspekt ten pojawił się i postawił ją przed próbą. Zaoferował on Zoe sześć przedmiotów, spośród których pięć pomogłoby jej wyjść zwycięską ręką z sytuacji… i dmuchaną piłkę. Zoe, oczywiście, kopnęła piłkę, energicznie śpiewając, gdy ta rykoszetem odbijała się od ścian.

Widząc niewzruszoną beztroskę Zoe, aspekt otworzył przed nią portal na szczyt Góry Targon. Gdy Zoe przez niego przeszła, została na zawsze połączona ze starożytną istotą. Spędziła tysiąclecia podróżując między wymiarami i rzeczywistościami (niejednokrotnie przy nich majstrując) znajdującymi się poza granicami ludzkiego pojęcia. Powróciwszy teraz do  Runeterry, postarzała się ledwo o rok.

— Emocjonalnie wciąż jest młodą dziewczyną — mówi autor opowiadania Odin „WAAAARGHbobo” Shafer. — Ale to tak jakby dorastała w Tybecie, przechodząc metafizyczną i transcendentną medytację, a nagle znalazła się w warszawskim barze mlecznym ekscytując się: „To schabowy. Widzieliście kiedyś schabowego? JEST MEGA!”. Zoe przemierzała galaktyki i przeskakiwała przez czarne dziury, ale robiła to już tak długo, że zdążyło jej się to znudzić. Z pozoru nudne codzienne zajęcia w Runeterze są teraz dla niej czymś nowym i ekscytującym. Może i kiedyś mieszkała na Górze Targon, ale to było dosłownie wieki temu i do tego w dość odosobnionym społeczeństwie. Teraz, kiedy powróciła, ma niezliczoną ilość miejsc, które może zbadać i mnóstwo nowych rzeczy do ponownego odkrycia.

Jedną z głównych inspiracji dla postaci Zoe byli tricksterzy z różnych mitologii. Tricksterzy to przebiegłe, psotne istoty, które mogą nagiąć zasady rzeczywistości i które wiedzą to, czego nie wiedzą inni. Poza tym zazwyczaj są wredni. Wszystko, czym się zajmują, to tylko próba dostarczenia sobie samym rozrywki i mało ich obchodzi, czy zrobią przy tym komuś krzywdę… a często jest to ich ulubiony moment.

Tak jak jej mityczni odpowiednicy, Zoe uwielbia dobrą zabawę. Czasem robi to kosztem innych, ale nigdy nie czyni krzywdy z premedytacją. Serio, Zoe chce pomagać ludziom. Czasem nawet próbuje pomagać ludziom. Na drodze stoją jej jednak dwie rzeczy: 1) Zoe ma na uwadze większy obraz, czyli ludzkość jako jedną całość, a czasami pomaganie całej ludzkości musi odbyć się kosztem jednostki; 2) Sposoby, które Zoe wykorzystuje do pomagania innym, mogą być nieco niekonwencjonalne i (niechcący) może przez to dokonać zniszczeń. — Zoe jest bardziej postacią typu chaotyczna dobra, podczas gdy typowi tricksterzy są chaotyczni źli lub chaotyczni neutralni — mówi WAAAARGHbobo. — Kiedy Zoe zwodzi i droczy się z kimś, zazwyczaj chce w ten sposób przygotować go na to, co ma nadejść.

Ponieważ Zoe jest Aspektem Zmierzchu, jest niesamowicie zmienna. Tak jak zmierzch jest przejściem między dniem a nocą, tak samo Zoe znajduje się pomiędzy dorosłością a dzieciństwem. Sama jej obecność świadczy o tym, że nadchodzą ogromne zmiany. Przejście z jednego etapu życia na kolejny może być trudne, dlatego Zoe zawsze jest w pobliżu, żeby zaoferować swoją pomoc. Tylko oczywiście… na swój własny sposób.

Kolorowy Zmierzch Edytuj

Zoe i jej aspekt połączyli się ze sobą na tysiące lat przed narodzeniem takich bohaterów jak  Taric,  Leona czy  Pantheon. Zoe dorastała na szczycie starożytnej Góry Targon, co oznacza, że jej wygląd nie musiał zgadzać się z wyglądem żadnej grupy, która zamieszkuje tam obecnie. — Zdecydowałem się odejść od współczesnego targońskiego stylu i spróbować wyobrazić sobie, jak ubrania wyglądałyby w zamierzchłych czasach — mówi grafik koncepcyjny Sunny „Kindlejack” Pandita. — Następnie połączyłem to z młodą dziewczyną ubraną w ciuchy z szafy rodziców, noszącą wielkie bransoletki i za duży szal.

Zoe ma ze sobą też parę świecidełek, które zbierała przez lata. Kolekcja zwykłego dziecka zawierałaby błyszczące kamienie i martwe owady, ale nie w przypadku Zoe. Przedmioty, które zbiera, to błyskotki pełne mocy, takie jak  dzwonki  Barda czy kamień księżycowy — coś bardziej na jej poziomie.

Wyjątkowo długie, kolorowe i błyszczące włosy naszej kosmicznej tricksterki nie zawsze były tak długie, kolorowe i błyszczące. Im bardziej postępował proces prac nad nią, tym dłuższe i bardziej dramatyczne były jej włosy. — To jedna z definiujących ją cech — twierdzi WAAAARGHbobo — więc stawały się coraz dłuższe i dłuższe.

Z czasem wzbudziło to pewne obawy. Nie tyle ze względu na samą długość, ale raczej dlatego, że nie wiedzieliśmy, czy da radę odtworzyć jej połyskujące loki w grze. — Włosy Zoe były niesamowicie ważne dla zdefiniowania jej sylwetki i odczuć, które wzbudzała — mówi Kindlejack — dlatego postaraliśmy się znaleźć jakiś sposób, żeby oddać je w grze. Nie mieliśmy żadnej pojedynczej techniki czy technologii na ożywienie włosów Zoe, więc połączyliśmy kilka różnych elementów, żeby uzyskać pożądany efekt. Wykorzystaliśmy między innymi technologię pływającego materiału, którą użyliśmy w skórkach  Nieśmiertelnej Podróży, technologię smoczego ogona, z której korzysta kosmiczny psiak, wiele kości zaczepień, żeby animacja wyglądała bardziej naturalnie, a do tego wszystkiego mnóstwo specjalnych efektów wizualnych (czytaj: iskierki!).

Następnym razem możesz stanowić jakieś wyzwanie? Edytuj

Pierwotnym celem w kreowaniu Zoe było stworzenie wyluzowanego eksplozywnego maga z łatwą do ogarnięcia mechaniką. Koniec końców spełnia przynajmniej część spośród tych założeń. — Pierwotne założenia dla bohatera to bardziej wskazówki — mówi starszy projektant gry Bradford „CertainlyT” Wenban. — A jeśli chodzi o magów, styl gry może zmienić się dużo szybciej i dużo bardziej znacząco niż w przypadku jakiejkolwiek innej roli. Dzieję się tak dlatego, ponieważ bohaterowie tacy jak  Irelia — walczący w zwarciu górny ze zdolnościami o krótkim zasięgu — posiada listę wymagań, które muszą zostać spełnione, jak chociażby leczenie i sposób na radzenie sobie z obrońcami. Magowie jednak nie mają żadnych z góry narzuconych potrzeb, więc zaczynają praktycznie od zera.

Zestaw umiejętności Zoe został zdefiniowany głównie przez jej Q, które od początku było umiejętnością mierzoną o dużym zasięgu, zadającą pokaźne obrażenia. — Głównym pytaniem w przypadku Zoe stało się: „Co należy jeszcze dać dziewczynie, która niczego więcej nie potrzebuje?” — opowiada CertainlyT. — Ma już jeden wielki ładunek wybuchowy. Można by pewnie spokojnie rozegrać nią cały mecz mając wszystkie inne klawisze zepsute. Ponieważ tak dużo mocy Zoe zawiera się w jej Gwiezdnej Piłeczce, reszta jej umiejętności skupiła się na umożliwieniu jej łatwiejszego trafiania Q, wciąż dając jednak jej przeciwnikom możliwość walki.

Jej Senna Bańka Kłopotów, na przykład, ma opóźniony efekt kontroli tłumu, co sprawia, że jest dużo lepsza jako zaklęcie ofensywne niż defensywne. Rzucenie jej na pędzącego na nią  Mastera Yi raczej go nie zatrzyma, ale może pomóc jej trafić kogoś Gwiezdną Piłeczką z maksymalnego dystansu. Na przykład tę wkurzającą, kradnącą chłopaków czarodziejkę światła. A ponadto opóźniony efekt usypiania wpisuje się w rolę Zoe jako kosmicznego posłańca. To tak jakby mówiła: „Siema! Niedługo zostaniesz objęty kontrolą tłumu... a potem uderzy w ciebie meteoryt!”

I właśnie to jest cała kwintesencja Zoe — mimo że jest potężnym magiem, tak naprawdę chce się tylko dobrze bawić. Czasem oznacza to skakanie przez portal, żeby obsypać przeciwników iskierkami, drwiąco wytykając przy tym język. Innym razem — łapanie świeżo upuszczonego błysku, żeby dogonić jej nowego kumpla. A czasem fajnie też walnąć kogoś spadającą gwiazdą prosto w twarz.

No ej, ale chociaż cię przed tym ostrzeże, co nie?

Obrazy Edytuj

Przypisy

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.