Fandom

League of Legends Wiki

Sivir (historia i cytaty)

< Sivir

1,521stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Dyskusja0 Udostępnij

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Historia i cytaty

Historia Edytuj

Krótka Edytuj

Sivir, znana jako Pani Wojny, jest najemniczką słynącą z okrucieństwa. Dzięki połączeniu niesamowitej odwagi oraz wielkiej ambicji udało jej się zdobyć wielką sławę oraz fortunę. Po uzyskaniu informacji na temat swojego tajemniczego pochodzenia Sivir musi teraz wybrać między chęcią podążania własną drogą a brzemieniem związanym ze swoim losem.

Długa Edytuj

Wersja pierwsza Edytuj

„Pieniądze zapewnią ci pracownika, ale nigdy nie zapewnią lojalności.”

Sivir jest znaną poszukiwaczką skarbów i przywódczynią najemników, która oferuje swoje usługi na pustyniach Shurimy. Uzbrojona w swą legendarną, zdobioną klejnotami broń, stoczyła i wygrała niezliczoną liczbę bitew dla tych, których stać na pokrycie jej wygórowanego honorarium. Znana ze swej nieustraszonej determinacji i nieskończonej ambicji, z dumą trudni się odzyskiwaniem pogrzebanych skarbów z niebezpiecznych grobowców Shurimy – rzecz jasna za cenę sowitej nagrody. Teraz, kiedy pradawne siły na nowo trzęsą Shurimą w podstawach, Sivir znalazła się w sytuacji rozdarcia między kolidującymi ze sobą ścieżkami przeznaczenia.

Sivir wcześnie przekonała się, jak ciężkie potrafi być życie na pustyni. Cała jej rodzina została zabita przez grasujących po okolicy Kthaonów – jedno z najgroźniejszych plemion żyjących z najazdów. Pierwsze miesiące po masakrze przetrwała, kradnąc żywność na miejscowych targach i sprzedając drobiazgi wygrzebane z opuszczonych ruin.

Choć ruiny były już doszczętnie splądrowane przez złodziei, Sivir często znajdowała skarby, które inni przeoczyli. Dzięki bystremu oku i niezłomnej determinacji odkrywała sekretne przejścia i ukryte grobowce, rozwiązywała starożytne zagadki i wymykała się zabójczym pułapkom.

Czasem udawało jej się nakłonić inne dzieci, by razem z nią przeszukiwały grobowce, które ciężko byłoby plądrować w pojedynkę. Głodne sieroty, uzbrojone jedynie w zwoje liny i świece, schodziły z nią w głąb wąskich tuneli w poszukiwaniu czegokolwiek, co można by sprzedać.

Pewnego dnia Sivir i jej towarzysze zapuścili się do grobowca, który – jak przekonywała dziewczynka – aż pękał w szwach od nieprzebranych bogactw. Po wielu godzinach poszukiwań odkryli w końcu sekretne przejście, jednak ku ich rozczarowaniu korytarz prowadził do pustej komnaty. Mhyra, najstarsza w grupie dzieci, zirytowała się i zażądała od Sivir, by ta zrzekła się roli przywódczyni. Gdy Sivir odmówiła, między dziewczynkami wywiązała się zacięta walka. Mhyra była większa i silniejsza, więc szybko obezwładniła Sivir i zepchnęła ją z krawędzi ściany. Po kilku godzinach Sivir obudziła się sama w ciemności. Walcząc z paniką, po omacku odnalazła drogę powrotną i wydostała się na powierzchnię. Po powrocie do swej kryjówki odkryła, że jej zdradziecka towarzyszka uciekła, zabierając ze sobą wszystko, co należało do Sivir.

Poprzysięgła wtedy, że nigdy już nie padnie ofiarą zdrady. Pragnąc nauczyć się tajników walki, dołączyła do grupy najemników pod dowództwem legendarnej Ihy Ziharo. Z początku służyła wśród nich jako tragarz, przewodnik i posługaczka do ciężkich robót.

Przez lata kładła się spać ze sztyletem schowanym pod siennikiem. Nie ufała wojownikom Ziharo – dobrze wiedziała, że ich lojalność należy do tego, kto zaoferuje wyższą zapłatę. Starała się jednak przez cały czas jak najpilniej uczyć. Poznawała arkana walki i codziennie toczyła pojedynki z młodszymi najemnikami.

Jej niezłomna determinacja i szybko rosnące zdolności przykuły uwagę samej Ihy Ziharo. Wojowniczka wzięła dziewczynkę pod swoje skrzydła – był to zaszczyt, którego niewielu wcześniej doświadczyło. W ciągu kolejnych kilku lat Sivir sama stała się poważaną wojowniczką. Jako sierżant Ihy prowadziła najemników do boju z licznymi armiami, najeźdźcami i wojowniczymi plemionami. Gdy wojny się skończyły i najemnikom doskwierał brak zajęcia, Sivir organizowała wyprawy łupieżcze w głąb ruin Shurimy.

W końcu młodą kobietę zmęczyło życie w cieniu Ziharo. Przywódczyni zawsze zagarniała dla siebie lwią część złota i sobie przypisywała największe zasługi, mimo że wyprawy powodziły się w głównej mierze dzięki Sivir i jej znajomości shurimańskich grobowców. Na domiar złego Ziharo nie godziła się na służbę u możnowładców, których okrucieństwo kłóciło się z jej kodeksem honorowym. Dla Sivir natomiast złoto było złotem – nawet jeśli pochodziło z rąk splamionych krwią. Moralność nie grała dla niej większej roli w interesach.

Wielu najemników podzielało zdanie Sivir i zaczęło wspólnie z nią planować obalenie Ziharo. W przeddzień zamachu przywódczyni dowiedziała się jednak o planach swej uczennicy. Rozwścieczona udała się do miejsca, gdzie spała Sivir, by zabić ją we śnie. Sivir przewidziała taki obrót wydarzeń i przygotowała się do walki. Ostatecznie pokonała Ziharo w zaciętym pojedynku na noże. Zaskoczyło ją to, że nie potrafiła zabić swojej mentorki, pamiętając, jak Ziharo wzięła ją pod swoje skrzydła, gdy nie miała niczego. Porzuciła ją jednak na pustyni z napełnionym do połowy bukłakiem, jedną monetą i pustymi życzeniami powodzenia.

Pod przywództwem Sivir najemnicy szybko zaskarbili sobie reputację bezwzględnych, nieustraszonych wojowników i odkrywców legendarnych artefaktów. Z usług bandy Sivir korzystali pustynni baronowie, bogaci kupcy i kolekcjonerzy magicznych przedmiotów. Podróżnicy ochoczo płacili najemniczce za pomoc w przemierzaniu niebezpiecznych rejonów i badaniu starożytnych ruin Shurimy. Wodzowie najmowali jej wojowników do obrony ziem nękanych najazdami Noxian, zaś możni w szybkim tempie wygrywali z ich pomocą kampanie wojenne.

W Roku Tysiąca Burz władca starożytnego shurimańskiego miasta Nashramae zlecił Sivir odnalezienie niezwykłej broni w kształcie krzyżabroni w kształcie krzyża. Twierdził, że była to cenna pamiątka rodzinna. Aby zapewnić misji powodzenie, posłał z najemniczką swoją osobistą straż. Po wielu miesiącach poszukiwań Sivir w końcu udało się zdobyć broń. Wydobyła ją z pogrzebanego pod zwałami gruzu sarkofagu dawno zapomnianego bohatera. Towarzyszyło jej przy tym dziwne poczucie, że to najważniejszy moment jej dotychczasowego życia. Broń aż błyszczała od złota i szmaragdów. Choć była bardzo stara, jej ostrza w ogóle się nie stępiły. Pozostały tak ostre, jak gdyby dopiero co je wykuto.

Sivir znieruchomiała, urzeczona widokiem broni, która zdawała się na nią czekać. Gdy kapitan straży z Nashramae zażądał, by drużyna wracała z łupem do jego pana, kobieta zrozumiała, że nie może oddać zdobyczy. Cisnęła broń w kierunku swych towarzyszy i ze zdumieniem patrzyła, jak ostrza pozbawiają głowy nie tylko kapitana, ale i trzech stojących za nim ludzi, a następnie posłusznie wracają do jej ręki. Żadna broń, którą wcześniej dzierżyła, nie pasowała równie dobrze do jej dłoni i nie dawała jej podobnego poczucia potęgi. Szybko wywalczyła sobie drogę na powierzchnię, zostawiając za sobą zwłoki strażników władcy Nashramae.

Legendy o wyczynach i okrucieństwie Sivir krążyły w Shurimie już od dawna; teraz jednak jej sława zaczęła wykraczać poza pustynię. W Noxus opowieści o jej dokonaniach dotarły do uszu CassiopeiCassiopei, ambitnej szlachcianki, która pragnęła zdobyć artefakt pogrzebany podobno w samym sercu pustyni. Nie przejmując się kosztami, kobieta wynajęła Sivir, by ta poprowadziła ją w głąb dawno zaginionej stolicy Shurimy.

Instynkt podpowiadał najemniczce, by nie ufać Cassiopei, jednak ostatecznie zwyciężyła wizja zysków. Podczas podróży przez kręte katakumby pogrzebanego miasta wielu towarzyszy Sivir poległo w szponach zabójczych pułapek; Cassiopeia jednak nie miała zamiaru zawracać. Po wielu dniach wyprawy w głąb ciemności kobiety natknęły się na ogromny relief przedstawiający starożytnych władców i Wyniesionych wojowników z głowami bestii. Większość budowli, które do tej pory mijały, była doszczętnie zrujnowana w wyniku tysiącleci spędzonych pod piaskami, jednak ta ściana oparła się działaniu czasu. Przyglądając się wyrzeźbionym w skale wizerunkom, Sivir miała wrażenie, że skądś je zna. Ostatecznie jej los przypieczętowała chwila nieuwagi.

Korzystając z zamyślenia towarzyszki, Cassiopeia zbliżyła się od tyłu i wbiła jej nóż w plecy. Sivir osunęła się na ziemię, a piach wokół poczerwieniał od jej krwi. Jej zmysły gasły niczym zduszony płomień świeczki. Zdążyła jeszcze tylko poczuć, jak Cassiopeia wyrywa jej broń z dłoni. Potem resztka ciepła opuściła jej ciało, a jej miejsce zajął chłód śmierci.

Przeznaczenie miało jednak wobec Sivir inne plany. Gdy piach pustyni nasycił się jej krwią, echa pokrewieństwa zbudziły jej zmarłego przed wiekami przodka, imperatora AziraAzira. Wskrzeszony władca zaniósł jej ciało do Oazy Świtu, świętej sadzawki, w której niegdyś mieniła się uzdrawiająca woda. Choć Oaza pozostawała sucha od tysięcy lat, obecność imperatora sprawiła, że znów wypełniła się krystalicznym płynem. Gdy uzdrawiające wody otuliły ciało Sivir, śmiertelna rana zadana przez Cassiopeię natychmiast się zasklepiła.

Kobieta z trudem złapała oddech i otworzyła oczy, nie rozumiejąc, co się stało. Czuła się, jakby wyrwano ją z głębokiego snu. Ujrzała nad sobą dziwnie znajomą twarz, na której malowała się życzliwość. Mrugnęła, nie będąc pewna, czy wciąż żyje. Wszędzie wokół niej wznosiły się wiry piachu, z których wyrastały wyniosłe pałace, bogato zdobione świątynie i ogromne place. Starożytna stolica Shurimy wracała do życia w pełni blasku, zwieńczona złotym dyskiem, jaśniejącym mocniej niż południowe słońce. Powrót Azira przywrócił miastu dawny majestat.

Sivir pamiętała zasłyszane w dzieciństwie opowieści o legendarnych Wyniesionych, ale dotychczas była przekonana, że dawali im wiarę tylko głupcy i dzieci. Teraz jednak, gdy wokół niej wznosiło się miasto, które jeszcze przed chwilą spoczywało pod piaskami pustyni, a dawno zmarły imperator opowiadał jej o przetrwaniu swego rodu i wizji odbudowy królestwa, najemniczka zaczęła wątpić w swoje przekonania. Wszystko, w co do tej pory wierzyła, przestało być wiarygodne.

Słowa imperatora dźwięczały w jej uszach na długo po tym, jak powróciła do życia najemniczki, starając się znaleźć ukojenie w codzienności życia z wojaczki. Ciężko było jej uwierzyć, że mogłaby być dziedziczką tronu zapomnianego imperium. Starała się za wszelką cenę odsunąć od siebie takie myśli. Wiedziała, że nawet gdyby słowa Azira okazały się prawdą, nikt i tak nie zdołałby zjednoczyć zwaśnionych plemion Shurimy. Nawet najpotężniejszym władcom udawało się – kosztem wielkich nakładów złota i wojsk – jedynie na jakiś czas zapanować nad niewielkimi obszarami krainy. Mieszkańcy tych ziem nigdy nie stanęliby do walki pod jednym sztandarem i nie pokłoniliby się jednemu człowiekowi – nawet gdyby naprawdę był starożytnym imperatorem.

Podczas gdy Azir stara się odbudować swe niegdyś potężne imperium, w Sivir narastają wątpliwości, czy kiedykolwiek będzie w stanie w pełni powrócić do dotychczasowego życia. W jej świecie zaczynają pojawiać się nieznane siły, a przeznaczenie najwyraźniej postanowiło dać jej drugą szansę.

Najemniczka musi wybrać ścieżkę, którą podąży, by zbudować własne dziedzictwo.

Wersja druga Edytuj

Gdy mieszkańcy Valoranu mówią o Pani Wojny, jest tylko jedna osoba, którą mają na myśli. Dzięki połączeniu niezwykłej odwagi, sprawności w walce oraz ambicji, reputacji Sivir jako łowczyni nagród dorównuje tylko zdobyte przez nią bogactwo i sława. Po zdobyciu informacji na temat swojego tajemniczego pochodzenia Sivir musi teraz wybrać między chęcią podążania własną drogą a brzemieniem związanym ze swoim pochodzeniem.

Sivir dorastała wśród Nomadów z Shurimy, ucząc się rabowania grobowców i ciesząc się swobodnym życiem. Była świetną najemniczką i z łatwością zdobywała bogactwo, popleczników i sławę. Gdy jej sława sięgnęła poza pustynię, zwróciła na siebie uwagę bogaczy z całego Valoranu. Jednym z najbardziej wpływowych klientów okazało się najwyższe dowództwo Noxusu. Sivir służyła okrutnemu krajowi, nie zastanawiając się nad konsekwencjami. Współpraca okazała się korzystna do czasu konfliktu z Ionią. Postanowiła nie brać udziału w inwazji i zerwała kontakt.

Sivir nie była zaskoczona, gdy Noxianie ją odwiedzili. Jednakże zamiast oczekiwanych zabójców złożono jej ofertę. CassiopeiaCassiopeia, córka jednej z najbardziej wpływowych noxiańskich rodzin, twierdziła, że znalazła miejsce, w którym spoczywa najwspanialszy skarb starożytnej Shurimy. Jedynie, o co prosiła szlachcianka, to eskorta przez doświadczoną łowczyni nagród.

Jednakże ta ekspedycja przerosła Sivir i Cassiopeię. Starożytny grobowiec nie zawierał skarbu obiecanego przez Cassiopeię ani broni, której pragnęła. Mimo ostrzeżeń Sivir, Noxianka otworzyła drzwi zapieczętowanego skarbca, czym sprawiła, że losy Sivir i całej Shurimy zmieniły się na zawsze.

„To co zaginęło, może zostać odnalezione... i sprzedane.”
— SivirSivir

Woda Edytuj

Gardło Sivir sprawiało wrażenie jakby pokrywało je potłuczone szkło. Spierzchnięte usta zdawały się płonąć. Oczy odmawiały posłuszeństwa. Dałam im dość czasu na odejście.

Wychyliła się zza kamienia. Karawana wciąż przebywała przy źródle i nie wyglądało, żeby miała się ruszyć.

Dlaczego musieli to być Kthaonsowie? Spośród wszystkich plemion, które pragnęły jej śmierci, Kthaonsowie wyróżniali się uporczywością.

Sivir przyjrzała się im, szukając śladów wskazujących na to, że karawana wyjedzie z koryta rzeki i ruszy w dalszą podróż. Poruszyła ramionami, aby sprawdzić, czy mięśnie nadają się do walki z półtuzinem mężczyzn. Musiałaby wziąć ich z zaskoczenia, żeby mieć szansę.

Ta przeklęta NoxiankaNoxianka mnie zaskoczyła...

Sivir potrząsnęła głową, chcąc oczyścić umysł. Teraz nie był czas na takie przemyślenia. Z odwodnienia tracę nad sobą panowanie. Czemu nie wzięłam więcej wody?

W mieście było jej pełno. Szerokie strumienie wylewały się z posągów na rozkaz StarożytnegoStarożytnego. Wyleczył moją ranę i uratował mi życie. Potem powrócił do odbudowywania świątyń znajdujących się wokół niego, przemawiając w dziwnym, starożytnym dialekcie, który ledwo rozumiała. Mówił do siebie w wymarłym mieście wypełnionym piaskiem. Musiałam stamtąd uciekać, zanim czarodziej postanowiłby ponownie je pogrzebać – lub stwierdził, że jestem mu dłużna.

Przełknięcie śliny sprowadziło ból. Sivir ponownie spojrzała na źródło – niewielka kałuża brązowej wody w samym środku karawany.

Dałam im dzień, stwierdziła. Albo zginę ja, albo oni. Za kilka kropli wody lub kilka złotych monet. Tak wygląda życie na pustyni.

Biegnąc w stronę pierwszego strażnika przygotowała broń. Czy zdąży dobiec, zanim się obróci? Zmierzyła odległość. Czternaście kroków. Dwanaście. Dziesięć. Nie może wydać z siebie dźwięku. Dwa kroki. Skoczyła. Ostrze przecięło mu kark i wbiło się w ramię.

Krew trysnęła, gdy na nim wylądowała. Pęd rzucił ich za skały, na których stał. Sivir chwyciła go za ramiona. Szarpał się z nią, nie chcąc przyjąć do wiadomości, że już nie żyje. Krew strażnika oblała Sivir, gdy wydał z siebie ostatnie tchnienie. Nie musiał umierać.

Sivir przypomniała sobie ostrze Cassiopei. Umarłam. To powinno coś znaczyć.

Z dala dobiegło dudnienie. Konie? Osunięcie piasku? Nie było czasu na zastanawianie się, co to było. Sivir przeczołgała się po kamieniach. Niedługo spostrzegą nieobecność strażnika. Następny cel wędrował po grani. Musiała go trafić, zanim odejdzie od krawędzi. Rzut musiał być idealny. Cisnęła swoją bronią.

Trafiła drugiego strażnika, przecinając go na pół. Lecące ostrze skierowało się ku górze, a gdy osiągnęło wierzchołek lotu, zwolniło i zawróciło. Gdy leciało w jej stronę, trafiło trzeciego mężczyznę w szyję. Teraz nie było już czasu na kolejny rzut – ostrze zakończyło lot po łuku i teraz zmierzało w sam środek wody. Musiała do niego dobiec w porę. Ten manewr był stary jak świat. Miała złapać ostrze i zabić pozostałą trójkę podczas jednego skoku.

Jednak gdy biegła, jej nogi zrobiły się ciężkie i nie mogła nabrać powietrza w obolałe płuca. Trzydzieści kroków. Musiała pokonać tę odległość, zanim ciało drugiego mężczyzny uderzy o ziemię. Dwadzieścia kroków. Dostała skurczu w nogach, które odmówiły posłuszeństwa. Piętnaście kroków. Zaczęła się zataczać i potykać. Nie. Jeszcze nie.

Wtedy, wcześniej, niż się spodziewała, ciało drugiego mężczyzny uderzyło o skały. Tego dźwięku nie dało się przeoczyć.

Jeden błąd wystarczył. Kthaonsowie byli ludźmi pustyni. Pozostali strażnicy dobyli broni, zanim wykonała kolejny krok.

Jej broń wpadła do wody między nią i strażnikami. Pięć kroków od nich. Dziesięć od niej.

Dam radę. Każda cząstka ciała Sivir nakazywała jej ruch. Zamiast tego zatrzymała się, prawie padając do przodu.

Niezabranie ze sobą dość wody. Oczekiwanie zbyt długo na przypuszczenie ataku. Zła ocena odległości. Nie popełniam takich błędów. Dlaczego? Część umysłu Sivir odpowiedziała. Przypomniała sobie moment, gdy sztylet Cassiopei wbił się w jej plecy – nie czuła samego ostrza. Zamiast tego poczuła nagły ucisk, który zdawał się skraść jej dech i miażdżyć płuca.

– Zabiłam trzech z was, zanim mnie usłyszeliście – wycharczała Sivir.

– Nie masz broni – rzekł największy z Kthaonsów.

– Tylko dlatego, że nie chciałam w wodzie waszej krwi – skłamała.

Trzej mężczyźni wymienili spojrzenia. Rozpoznali mnie.

– Rok temu zabiłam waszego wodza i dwa tuziny najlepszych wojowników za mieszek złota. To była niska cena za ich życie. Napotkała wzrok całej trójki. Rozchodzili się na boki, chcąc ją otoczyć.

– Wiecie, co zrobiłam z tym złotem? – zapytała. – Przegrałam je w jeden wieczór.

– Pomścimy ich i tę obrazę – odparł największy z nich.

– Nie powinnam była ich zabijać, nie za to złoto – odparła. – Nie zmuszajcie mnie, żebym zabiła was za kilka łyków wody.

Przywódca Kthaonsów nerwowo poprawił chwyt na broni.

– Mówię wam, że zdążę dobiec do broni, zanim się ruszycie – wyjaśniła Sivir. – A jeżeli mi się to uda. Zginiecie wszyscy. Wskazała na brązową wodę. Wasze życia są warte więcej niż to.

– Zginiemy więc z honorem – odparł największy z nich, chociaż jego towarzysze nie wyglądali na zbyt pewnych.

– Czy potrzebowałam tej broni, aby zabić dwudziestu mężczyzn, których chcecie pomścić? Sivir ich ostrzegła. Jest was za mało.

Trzej mężczyźni zawahali się. Znali reputację Sivir. Pozostała dwójka odciągnęła największego mężczyznę na bok, a następnie skierowali się do swoich wierzchowców.

Sivir podeszła do wody.

– Powrócimy z innymi członkami plemienia i zemścimy się.

– Wielu próbowało – powiedziała. – Nigdy im nie wyszło.

Sivir przytknęła opuchnięty język do podniebienia, pragnąc zaznać ulgi. Chciała paść na kolana i zacząć pić. Muszę zaczekać, aż miną odległą wydmę.

Gdy mężczyźni wspięli się na siodła i odjechali, dudnienie zabrzmiało ponownie. Było głośne i stawało się jeszcze głośniejsze. To nie konie czy ruchome piaski. Sivir zwróciła się w stronę, z której dobiegało, i zobaczyła, jak wysoka fala krystalicznie czystej wody płynęła korytem. Woda z miasta.

Tuż przed tym, jak woda uderzyła w Sivir, poczuła chłodne i wilgotne powietrze pędzące przed powodzią. Poraziło ją, jak nagły pocałunek.

Pierwsza fala prawie zwaliła ją z nóg. Uderzenie poraziło ją zimnem, ale gdy woda otaczała jej nogi i talię, stała się przyjemnie chłodna. Sivir leżała na wodzie, pozwalając, aby ją obmywała. Czuła, jak zmęczenie ją opuszcza, gdy jej włosy rozpływały się po powierzchni.

Umarłam. Muszę sprawić, że to będzie coś znaczyło.

Stara Edytuj

Piękna oraz zabójcza bohaterka znana jako Sivir jest faworytką przywoływaczy od blisko dekady. Gdy nie walczy na Fields of Justice, pracuje jako najemniczka, będąc uosobieniem ich najważniejszych cech. Sivir nie interesuje się planszami do gier – jak je nazywa – przedstawiającymi wpływy League. Zamiast tego, jej motywacją są bogactwa oraz dobra materialne, które otrzymuje jako zapłatę za jej usługi. Sivir jest jedną z najbogatszych osób w całym Valoranie. Posiada wiele posiadłości i różnych miastach-państwach oraz udziały w wielu firmach, działających na terenie Valoran. Jej krytycy, zazdrośni z powodu jej sukcesów lub wściekli przez jej relatywną moralność, zaczęli wykorzystywać ją jako symbol wszystkiego co jest złe z najemniczą naturą League. Sivir nie przejmuje się krytyką, twierdząc, że jej etyka jest mniej bezwzględna niż jej konkurentów, Każdy ma swoją cenę.

Sivir zdobyła wiele tytułów i wyróżnień w czasie swojej kariery, lecz ostatnim, posiadanym do niedawna, był Noxiańska Pani Wojny. Teraz znana jedynie jako Pani Wojny po zerwaniu kontraktu z najwyższym dowództwem Noxusu. Sivir odważyła się sprzeciwić Noksiańskiej wojnie przeciwko pokojowo nastawionemu, wyspiarskiemu państwu Ionii. Jednakże mniej dbała o moralność, niż o planowanie. Jej przepowiednie o krwawym konflikcie sprawdziły się, gdy Ioniańczycy odparli bezwzględne ataki Noxian. Uważając, że najwyższe dowództwo straciło cel z oczu, opuściła Noxus i udostępniła swoje usługi Institute of War. Najwyższe dowództwo wysłało wielu zabójców, aby uporać się z najemniczką, jednakże żaden nie odniósł sukcesu.

„Przez cały czas Sivir udowadnia, że zasługuje na nazywanie się Panią Wojny.”
— JaxJax

Cytaty Edytuj

Przy wyborze
  • „Zawsze pobieram opłatę. Krew lub złoto.”  p
Żart
  • „Rzezimieszek nie, rzeźniczka tak.”  p
  • „Powiadają, że pustynia to okrutna pani. Podoba mi się to.”  p
Prowokacja
  • „Nie zabierzesz tego ze sobą. Daj mi to.”  p
  • „Spójrz w górę. Widzisz sępy?”  p
Prowokując AziraAzira
  • „Dobra Azir. Twe wniebowstąpienie czas zacząć.”  p
  • „Wygląda na to, że kłopoty to też cecha dziedziczna. Nieprawdaż Azir?”  p
Prowokując CassiopeięCassiopeię
  • „Zawsze byłaś gadem. Teraz wyglądasz odpowiednio.”  p (sic!)
  • „Twoje wewnętrzne piękno aż lśni, Cassiopeio.”  p
Prowokując RenektonaRenektona
  • „Będzie z ciebie ładna torebka.”  p
  • „Przydałyby mi się buty z krokodylej skóry.”  p
Atak
  • „Stawiam kolejkę.”  p
  • „Ty zginiesz za darmo!”  p
  • „Życie jest tanie, śmierć popłaca.”  p
  • „Pakuję się prosto w kłopoty.”  p
  • „To tylko interesy.”  p
  • „Nie stawiaj pomiędzy mną a złotem.”  p
  • „Krocz lekko, uderzaj mocno.”  p
  • „Pora zarobić!”  p
  • „Łatwe pieniądze...”  p
  • „Dobiorę się do nich jak do skarbca!”  p
  • „Płacą mi za zwycięstwo.”  p
  • „Jesteś dla mnie cenny... gdy nie żyjesz.”  p
  • „Kolejna walka, kolejny zarobek.”  p
  • „Nakarmisz szakale.”  p
  • „Daj mi zapracować na wypłatę.”  p
Ruch
  • „Bierz pieniądze i znikaj.”  p
  • „Walcz o coś... Ale za to nie zginę.”  p
  • „Królowie się zmieniają... Ale złoto pozostaje.”  p
  • „Każdy ma swoją cenę.”  p
  • „Bogactwo mogę dźwigać wszędzie.”  p
  • „Sama dorobiłam się fortuny.”  p
  • „Lojalność się kupuje, a nie zdobywa.”  p
  • „Nie okiełznasz pustyni.”  p
  • „Prawo dostosowuje do swoich potrzeb.”  p
  • „Bohaterowie chodzą głodni.”  p
  • „To nie kradzież, jeżeli są martwi.”  p
  • „Jedyne co podziwiam to niebo.”  p
  • „Honor to rdza na tępym ostrzu.”  p
  • „Ty masz problem, ja cenę.”  p
  • „Mam swoje wartości... Trzymam je w skarbcu.”  p
Przy użyciu Ostrze-BumerangOstrze-Bumerang
  • „Łap!”  p
  • „A masz!”  p
  • „Lepiej się schyl!”  p
  • „Głowa do góry!”  p
Przy użyciu Tarcza MagiiTarcza Magii
  • „Odstąp!”  p
  • „Prawie ci się udało...”  p
Wyniesienie
Po rozpoczęciu rozgrywki
  • „Utrzymywanie pretendentów do wniebowstąpienia w ryzach to praca na pełen etat.”  p
  • „Wniebowstąpienie to problem. A ja znam rozwiązanie.”  p
  • „To moja pustynia.”  p
Kiedy zostaje Wyniesiona
  • „Lubię brudną robotę.”  p
  • „Hm... Mogłabym się do tego przyzwyczaić.”  p
  • „Tak... Właśnie taka dobra jestem.”  p
Kiedy sojusznik zostanie Wyniesionym
  • „Czekali na wniebowstąpienie. Daj je im.”  p
  • „Odbierz co nasze.”  p
Po zwycięstwie
  • „Trzeba się napocić, by być najlepszą.”  p
  • „Uwielbiam swoją pracę.”  p
  • „Kolejne zlecenie wykonane.”  p
  • „Przybywając na moją pustynię, godzisz się na moją stawkę.”  p
Nieokreślone
  • „Posyłajcie więcej zbirów – myślę, że to działa.”  p

Przy wyborze
  • „Do boju.”  p
Żart
  • „Możesz mi mówić Pani, ale tylko na kolanach.”  p
Prowokacja
  • „Rozkoszuj się tą chwilą. Jest twoją ostatnią.”  p
Atak/Ruch
  • „Ruchy!”  p
  • „Do boju!”  p
  • „Za honor nas wszystkich!”  p
  • „Polowanie czas zacząć.”  p
  • „Do ataku.”  p

Rozwój Edytuj

  • Sivir w Oazie Jutrzenki
  • Sivir OriginalSkin old1.jpg Pierwszy podstawowy portret Sivir
  • Drugi podstawowy portret Sivir
  • Trzeci podstawowy portret Sivir
  • Pierwszy portret Wojowniczej Księżniczki
  • Pierwszy portret Cudownej Sivir
  • Pierwszy portret Łowczyni Sivir
  • Pierwszy portret Sivir Bandytki
  • Pierwszy portret Sivir z PAX
  • Drugi portret Sivir z PAX
  • Stary model Sivir 1
  • Stary model Sivir 2
  • Stary i zaktualizowany wizualnie model Sivir
  • Grafika koncepcyjna aktualizacji wizualnej Sivir 1 (w wykonaniu Michaela 'IronStylusa' Maurino)
  • Grafika koncepcyjna aktualizacji wizualnej Sivir 2 (w wykonaniu Michaela 'IronStylusa' Maurino)
  • Model Sivir z Pax
  • Grafika koncepcyjna Sivir Śnieżnej Zamieci (w wykonaniu Brandona 'Madspartana' Liao)
  • Model 3D Sivir Śnieżnej Zamieci
  • Szkic Sivir (w wykonaniu Michaela 'IronStylusa' Maurino)
  • Model Sivir
  • Model Sivir po aktualizacji wizualnej (w wykonaniu Larry'ego Raya)
  • Zapowiedź Zwycięskiej Sivir
  • Grafika koncepcyjna Zwycięskiej Sivir (w wykonanniu Jona Lee)
  • Model SKT T1 Sivir, niewydanej skórki
  • Portret SKT T1 Sivir

Przypisy

Więcej w Fandom

Losowa wiki