FANDOM


Historia Edytuj

Nie bój się zagrożenia ze wzgórz czy skrzydlatych bestii z niebios. Prawdziwa groza Shurimy przychodzi z piasków, bez ostrzeżenia. Sivir

Aktualna Edytuj

Największa i najokrutniejsza ze swego gatunku, Rek'Sai jest bezlitosnym drapieżnikiem, który drąży tunele w ziemi, aby zaatakować i pożreć swoją ofiarę. Jej nienasycony głód odpowiada za zniszczenie całych regionów niegdyś wspaniałego imperium  Shurimy. Handlarze, kupcy i uzbrojone karawany będą nadrabiać setki kilometrów, aby ominąć te tereny, chociaż bandyci są znani ze zwabiania nieświadomych ofiar na jej tereny łowieckie. Gdy Rek'Sai cię wykryje, twój los jest przesądzony. Nie ma nadziei na ucieczkę, jest śmiercią nadciągającą spod piasków.

Sai Kahleek Edytuj

Sześciu chłopców i wielbłąd, ale to chłopców taniej było wymienić. Niektórzy byli sierotami albo uciekli z niewoli, ale większość stanowiły nastolatki porzucone przez rodziny, których nie było stać na ich utrzymanie. Kiedy Shahib zaoferował mu pracę, Jaheje nie jadł już od kilku dni.

Tylko prawdziwy desperat próbowałby przekroczyć Sai Kahleek, ale ci, którzy mieli choć skromny dobytek, bili się o Shahiba. Jaheje spojrzał ponad ogniskiem na starszego chłopca. Na policzkach Shahiba pojawiły się kępki zarostu, a jego głos nie załamywał się już, kiedy ten się odzywał. Niewielu chłopców przeżywało podróżowanie po pustyni dłużej niż kilka lat. Nikt nie pracował tak dalej, jeśli zdołał zarobić nieco pieniędzy. Nikt poza Shahibem, który podróżował po Sai Kahleek prawie dziesięć lat.


Shahib zagwizdał, a inni chłopcy od razu podbiegli do niego. Pokazał im, jak pozbyć się odcisków.

– Musicie czuć każdy krok – poinstruował. – Zaczynajcie od dużego palca, potem dociskajcie, aż cała stopa dotknie podłoża. Dopiero wtedy przenieście cały ciężar z drugiej stopy. – Wstał i pokazał, jak się poruszać, robiąc długie kroki.

– Wystarczy poćwiczyć – stwierdził. – Jeśli wielbłąd będzie się ociągał, odkryją nas. Musicie być cisi i szybcy.

Stopy Jaheje pierwszego dnia krwawiły; z bólu niemal zemdlał. Ćwiczył jeszcze długo po tym, jak karawana zatrzymała się, a ziemia ochłonęła. Czwartego dnia ból był tak silny, że zagryzał zęby na kawałku skóry. Shahib pochwalił jego technikę.

Śmiał się, pokazując ją innym chłopcom. – Patrzcie – polecił. – Jaheje jest cichszy ode mnie. Chodźcie tak, jak on. Każdy krok wykonuje cicho jak mysz i przemierza nim duży dystans niczym gazela. Tak, tak przeżywa się w Sai Kahleek.

Łaknąc pochwał starszego chłopaka oraz pragnąc się wyszkolić, by przetrwać, Jaheje wkrótce chodził za nim wszędzie. Patrzył, jak Shahib odpoczywa z uniesioną nogą, przywiązaną proporcem do włóczni. Widział, jak każdego ranka odkładał proporzec, upewniając się, że zawsze był gładki niczym liście palmy pustynnej. Patrzył, jak Shahib przeczesuje wzrokiem pustynię z przerwami wyłącznie na sen.


Przybyli po drugim księżycu. Jaheje patrzył na szkielet martwego boga ze szczytu wydmy. Nikt nie wiedział, czym było monstrum za życia, jednak jego żebra sięgały ku niebu; każde z nich kryło karawanę w swym cieniu, gdy ta przechodziła obok. Kości stanowiły znak, że dotarli do Sai Kahleek.

Ludzie z północy nazywali Sai Kahleek „Morzem Kości”, ale nie było to dobre tłumaczenie. Plemiona Laaji nigdy nie widziały oceanu. Sai było słowem, którym określali równiny pełne piasku i luźnych kamieni, które sprawiały ból, gdy się je przemierzało. Oznaczało krainę pełną tuneli. Oznaczało, że to tu polowali Xer'Sai. Oznaczało, że pod piaskiem czai się śmierć.


Ciągnąc za sobą starego wielbłąda, chłopcy ruszyli przed świtem, pół dnia przed resztą karawany.

Jaheje znalazł pierwszy kopiec drugiego dnia i zamachał flagą sygnałową. Shahib cicho zbliżył się do niego. Ostrożnie podeszli do kopca i zatrzymali się około dziesięć metrów od niego. Otwór był nie większy niż melon, lecz cuchnęło z niego trucizną. Shahib wysłał jednego z chłopców, by przekierowali karawanę.

Jaheje rozejrzał się i spytał Shahiba: – Zdołamy zabić tak wielkiego Xer'Saia?

Shahib podrapał się po brodzie: – Ich skóra robi się z wiekiem coraz twardsza. – Powoli zaczął uśmiechać się z dumą. – Rok temu zabiłem jednego rozmiarów szakala. Straciliśmy wielbłąda, ale zabiłem go.

Jaheje uśmiechnął się, ciesząc się z przechwałek mentora. Zapytał jednak: – Czy Rek’Sai naprawdę istnieje?

Shahib nagle spochmurniał. – Widziałem ją. – Jednak zanim Jaheje zdążył spytać o słynną bestię, Shahib wstał i rozkazał mu iść dalej. Odsunęli się od kopca, nasłuchując, czekając i wypatrując na horyzoncie ruchu.


Kiedy Jaheje usłyszał pierwszy dźwięk dzwonu, przez chwilę docierało do niego, co oznacza. Coś zbliżało się od tyłu, ze wschodu. Tak bardzo skupił się na szukaniu ukrytych kopców, że zapomniał o obserwowaniu horyzontu.

Wielbłąd wierzgnął, a Jaheje zaczął szukać włóczni sygnałowych innych chłopców z jego drużyny. Na samym horyzoncie dostrzegł ich trzy flagi.

Dzwon znowu rozbrzmiał. Chłopak, który dostrzegł Xer'Saia, miał użyć dźwięków do zmylenia bestii. Jaheje musiał przegonić wielbłąda od karawany w stronę zwiadowcy. Zakładając, że chłopak nie zginie, będzie mógł się wycofać, gdyż Xer'Sai powinien podążyć za wielbłądem.

Jaheje widział, jak Shahib do niego biegnie. Wychudzony nastolatek przestał się skradać i biegł jak najszybciej w kierunku wielbłąda i Jaheje. Gdy pojawiła się za nim chmura pyłu, upuścił włócznię.

Jaheje podbiegł do ogromnego dzwonu, który dźwigał wielbłąd. Zrzucił go na ziemię i uderzył z całej siły. Nawet stłumiony przez piasek, był na tyle głośny, że rozbolały go uszy. Uderzał cały czas, ale chmura pyłu ścigająca Shahiba nie zmieniła kursu. Z każdą sekundą była coraz bliżej.

Wydawało się, że zaraz wyprzedzi Shahiba. Zamiast biec dalej lub starać się jej uniknąć, ten stanął i krzyknął: – Nie ruszajcie się!

Reszta chłopców stała tak spokojnie, jak tylko mogła. W tej samej chwili stary wielbłąd zaczął biec.

Zanim ktokolwiek zdążył zareagować, uderzył w nich grzmot energii. Włosy na szyi Jaheje stanęły dęba.

– Jest blisko – wyszeptał.

– Nie – przestrzegł ich Shahib. – Nie blisko. Jest po prostu wielki. – Po raz pierwszy Jaheje dostrzegł strach na twarzy starszego chłopaka.

Shahib rozejrzał się po pustyni szukając płetwy, chmury pyłu, czegokolwiek. Potem ocenił dystans. – Karawana jest za daleko. Jeśli rzuci się na wielbłąda, biegniemy do skał.

Jaheje rozejrzał się, desperacko szukając ukrytej istoty. – Gdzie on jest?!

Z oddali dobiegł ich ryk bólu wielbłąda. Został jednak gwałtownie przerwany.

– Co mogło zabić wielbłąda tak szybko? – spytał Jaheje.

Shahib popchnął ich do przodu. – Musimy dotrzeć do skał – stwierdził.

Po czym rzucił się biegiem.

Kiedy Shahib kazał im stanąć, robili to. Kiedy pokazywał, by być cicho, słuchali. Jaheje miał tylko nadzieję, że chłopak widział coś, czego on nie dostrzegał.

Jednak czarne skały zdawały się nie zbliżać. Nieważne, jak szybko biegli, wciąż były tak samo daleko. Biegli więc, a chmury zakryły słońce, kąpiąc pustynię w mroku. Biegli, a wiatr zacierał ich ślady. Biegli, wiedząc, że Xer'Sai jest za nimi, że słyszy każdy ich krok, każde potknięcie. Biegli, wiedząc, że z każdym błędem monstrum zbliża się do nich.


Kiedy Jaheje je dostrzegł, wydawało mu się ogromnymi ustami, wykutymi w skale, z których wydobywały się groźne opary. Wejście do kopca było tak duże, że nie musiałby nawet schylać głowy, żeby się w nim mieścić.

– Rek'Sai – wyszeptał z mieszaniną przerażenia i podziwu. Kiedy się odwrócił, zrozumiał, że czarny kamień jest naznaczony olbrzymi tunelami istoty.

Młody Xalee powiedział na głos straszną prawdę, która do nich dotarła: – Potrafi przekopać się przez skały. – Kamienie, które miały ich uratować, okazały się legowiskiem Rek'Sai.

− Powinniśmy spróbować wrócić do karawany – zasugerował Xalee.

– Proszę bardzo, jeśli chcesz – odparł Shahib.

– Możemy kroczyć cicho.

– To dzień drogi stąd – przestrzegł Shahib. – Potraficie iść bez wydawania dźwięków przez cały dzień?

– Co chcesz zrobić, Shahibie? – spytał Jaheje.

– Jeśli wrócimy, umrzemy na Sai Kahleek. Pójdę więc przodem, modląc się, by strażnik czuwał nade mną.

Xalee zapytał: – Dokąd prowadzi ta dolina?

– Nieważne, dokąd. To nasze jedyne wyjście.

Ostrożnie ruszyli wzdłuż klifów, wchodząc do wietrznej doliny, mając nadzieję, że wkrótce znajdą wodę. Unikanie ogromnych kopców było niemożliwe. Każdy chłopiec modlił się cicho, by Rek'Sai usłyszała i ruszyła za karawaną, a nie za nimi.

Kiedy nad doliną zawisło słońce, ukazało im kolejną przeszkodę. W kanionie nie dało się stąpać cicho, gdyż wszędzie rozrzucone były kości. Dźwięk każdego kroku rozbrzmiewał martwym echem.


Wyskoczyła z ukrytej dziury za nimi, w miejscu, gdzie wydawało się, że nic nie ma. Dla Jaheje czas nagle przyspieszył.

– Do tyłu! – krzyknął do reszty Shahib. – Ustawcie się z wiatrem!

Ostrzeżenie przybyło jednak za późno dla Xalee. Istota rozerwała go niczym wilk bawiący się z myszą. Jej kły przecięły jego kręgosłup, zabijając go, zanim krzyknął.

Rek'Sai stała nad Jaheje; stwór był dwukrotnie większy od niego. Jego potężne ramiona otaczały chłopaka z obu stron. Pijawkowaty ogon, wielokrotnie dłuższy niż u aligatora, ciągnął się za stworem. Długi język uniósł się, kiwając się niczym tańcząca kobra, badając wiatr.

Jaheje czuł, jak wszystkie jego mięśnie prężą się, spragnione ruchu. Stał jednak, obserwując, jak ogromna Xer'Sai odwraca się do niego. Krew pokrywała jej twarz pozbawioną oczu i opancerzony dziób.

Wyglądała obco; jak idealny zabójca. Jaheje mimowolnie otworzył usta z podziwu. Chłopak chwycił za włócznię, pewien jednak, że nie przebije pancernej skóry, jeśli stwór zaatakuje. – Padnij! – warknął Shahib.

Wszyscy chłopcy rzucili się na ziemię, a „płetwa” Rek'Sai zapulsowała na zielono. Jaheje poczuł impuls niewidzialnej energii rozciągający się nad nim.

Xer’Sai odwróciła się w kierunku karawany. Język znowu zatańczył w powietrzu, jakby badał odległość. Nagle płetwa odzyskała fioletowy kolor i wciągnęła ciało Xalee do kopca.

Po stworze nie został żaden ślad, poza szybko zastygającą krwią i brakiem chłopaka.

Shahib szeptem nakazał im marsz. Wycofali się cicho w głąb kanionu.


Nikt się nie odzywał. Ciemny kamień pełen tuneli odebrał im zdolność do mówienia, płaczu czy żalu.

Urok został zdjęty, a Jaheje poczuł zmęczenie. Rozejrzał się po ścianach kanionu. Zdał sobie sprawę z tego, co tak naprawdę na nich polowało i dlaczego Shahib nalegał, by iść dalej. Od czasów  Omaha Azira, kiedy kamień był jeszcze gliną, a Shurima sięgała ku słońcu, okolica ta była terenem łowów Rek'Sai. Dolina należała tylko do niej. A wiadomo było, że Xer'Sai istnieli tylko po to, by jeść.

– Czemu jednak stąd nie odejdą? – zapytał na głos Jaheje.

Nagle potwór wrócił. Wystrzelił z ziemi przed nimi, rzucając się na Jaheje.

Ten odskoczył, a Rek’Sai przeleciała nad nim, zasłaniając słońce. Kiedy wylądowała, jej przednie kończyny rozerwały ziemię, a istota zniknęła pod jej powierzchnią.

Ukryty w krzaku VezKah, najmłodszy z nich, gestem nakazał Jaheje się zbliżyć. Nagle, jego usta rozwarły się w przerażeniu. Z płetwy Rek’Sai wydobył się impuls mrocznej energii, rozdzierając ziemię i zmierzając w kierunku VezKaha. Ziemia rozszczepiła się, a chłopak został wyrzucony w powietrze. VezKah wylądował na ziemi, patrząc jak pędzi ku niemu ogromna płetwa.

Shahib i Jaheje uciekli z wąwozu tak szybko, jak mogli.

Istota ruszyła naprzód, po czym zwolniła, miarowo ścigając ich. Zepchnęła ich w głąb doliny, blokując drogę ucieczki.

Ciche stąpanie nie miało sensu. Stwór był zbyt blisko. Mogli tylko biec.


Kiedy Caleeb zaczął dyszeć, Rek'Sai go dopadła. Widząc to, Shahib przystanął. Podniósł włócznię Caleeba i czekał. Dookoła niego powietrze falowało niczym odbicie w wodzie.

– Co ty wyprawiasz? – zapytał Jaheje.

– Będę wielbłądem. Zachowaj ciszę – odparł Shahib, rozglądając się po otaczających ich ścianach. – Powiedz ludziom, co tu widziałeś.

Jaheje podążył za wzrokiem Shahiba. Za nim znajdowały się kamienne klify, przecinane tunelami układającymi się w przecinające się koła. Wypływała z nich dziwna, atramentowoczarna energia przypominająca kleisty płyn. We wzorze tym widoczna była inna, niezrozumiała rzeczywistość, starająca się przeniknąć do naszego świata.

W tej dolinie znajdował się ukryty dom Xer'Sai, nieukończony jeszcze tunel. Prowadził on do koszmarnego miejsca, w którym powstały te stworzenia, gdzie przy powstającym portalu do naszego świata czaiły się jeszcze gorsze istoty.

– Idź dalej, Jaheje – stwierdził Shahib, uśmiechając się ze zmęczeniem. – Każdy krok cichy niczym mysz, każdy sus długi jak u gazeli. Musisz przeżyć Sai Kahleek.


Jaheje dotarł do klifu, zanim usłyszał krzyk. Odwrócił się i ustawił stopę, dostawiając piętę do ziemi, tak jak nauczył go Shahib.

Po jego nauczycielu zaś pozostał tylko dźwięk pękających kości i przeżuwania wielkiej bestii. Jaheje patrzył, jak Rek'Sai otworzyła paszczę i wydobyła kleistą kulę energii z ciała Shahiba. Ta zaczęła się odwracać i wypuściła macki ku ziemi, a stwór ułożył je we wzór, który następnie przylgnął między dwoma kopcami.

Jaheje odwrócił wzrok i cicho stąpając opuścił dolinę.


Następnego dnia przestał się pocić. Czuł, jak wysuszone oczy drapią o powieki. Jego usta napuchły, po czym popękały.

Dopiero kiedy mięśnie jego łydek chwycił permanentny skurcz z powodu odwodnienia i nie mógł cicho stąpać, padł i zaczął płakać. Płakał z tęsknoty za głodem, który odczuwał, zanim dołączył do karawany Shahiba. Płakał przez świadomość, że rodzice porzucili jego, a nie jego braci. Płakał za Shahibem, który jako pierwszy okazał mu uprzejmość. To te ostatnie łzy sprawiły, że uniósł się na zdrętwiałych nogach. Wiedząc, że każdy zmęczony, chwiejny krok ujawnia jego pozycję pobliskim Xer’Sai, Jaheje ruszył dalej.


Kiedy Jaheje dotarł do wielkiej rzeki Renek i opowiedział, co widział, niewiele osób mu uwierzyło. Jednak wkrótce ci, którzy chcieli przekroczyć Sai Kahleek ze swoim skromnym dobytkiem walczyli o wynajęcie go. I to Jaheje pokazywał porzuconym chłopcom, jak pozbyć się odcisków i cicho stąpać. Pokazał im, jak przeżyć Sai Kahleek i ostrzegł swych uczniów przed monstrum zwanym Rek'Sai.

Cytaty Edytuj

Przy wyborze
  • Mruknięcie Rek'Sai.  p
Żart

Rek'Sai wykonuje breakdance i staje na łapach.

  • Rek'Sai parska.  p
Prowokacja

Rek'Sai wskazuje łapą gest "skasowania głowy" po czym wyrywa głaz z ziemi i go niszczy.

  • Rek'Sai wrzeszczy.  p
Atak
  • Rek'Sai warczy.  p
  • Rek'Sai warczy.  p
  • Rek'Sai warczy.  p
  • Rek'Sai warczy.  p
  • Rek'Sai warczy.  p
  • Rek'Sai warczy.  p
  • Rek'Sai warczy.  p
  • Rek'Sai warczy.  p
  • Rek'Sai warczy.  p
  • Rek'Sai warczy.  p
Ruch
  • Rek'Sai mruczy.  p
  • Rek'Sai mruczy.  p
  • Rek'Sai mruczy.  p
  • Rek'Sai mruczy.  p
  • Rek'Sai mruczy.  p
  • Rek'Sai mruczy.  p
  • Rek'Sai mruczy.  p
  • Rek'Sai mruczy.  p
  • Rek'Sai mruczy.  p
  • Rek'Sai mruczy.  p
Ruch w czasie  Zanurzenia
  • Rek'Sai parska.  p
  • Rek'Sai parska.  p
  • Rek'Sai parska.  p
  • Rek'Sai parska.  p
  • Rek'Sai parska.  p
  • Rek'Sai parska.  p
  • Rek'Sai parska.  p
  • Rek'Sai parska.  p
  • Rek'Sai parska.  p
  • Rek'Sai parska.  p
  • Rek'Sai parska.  p
  • Rek'Sai parska.  p
  • Rek'Sai parska.  p
  • Rek'Sai parska.  p
  • Rek'Sai parska.  p
  • Rek'Sai parska.  p
  • Rek'Sai parska.  p
  • Rek'Sai parska.  p
  • Rek'Sai parska.  p
  • Rek'Sai parska.  p
  • Rek'Sai parska.  p
  • Rek'Sai parska.  p
  • Rek'Sai parska.  p
  • Rek'Sai parska.  p
  • Rek'Sai parska.  p
W czasie  Powrotu
  • Rek'Sai wrzeszczy.  p
Śmiech
  • Śmiech Rek'Sai.  p
W czasie śmierci
  • Rek'Sai piszczy.  p
  • Rek'Sai piszczy.  p

Rozwój Edytuj

Zmora Pustyni Edytuj

Listy  Noxianina Aelona w czasie pobytu w Shurimie.[1]

Rek'Sai - Scourge of the Desert 01
Moja najdroższa Merino.

Wreszcie przybyłem do Bel'zhun! Mimo że opuszczenie naszego kraju było dla mnie trudne, mam pewność, że  Shurima przyniesie mi fortunę. Wuj Velius powiedział, że poza kartografią, mam rysować „wszystko, co interesujące, a zwłaszcza florę i faunę”. Za tę usługę otrzymam dodatkowe trzy sztuki złota dziennie! Musisz tylko nie dać się wyswatać matce przez jakiś czas. Wkrótce będę mógł powrócić jako godny konkurent. Nie ma żadnych przeszkód, które mogłyby mnie powstrzymać lub spowolnić przed osiągnięciem celu.

Poniżej znajdziesz zdjęcie widoku z okna mojego pokoju. Nie mogłem powstrzymać się od śmiechu, gdy oberżysta nazwał swój dom „luksusowym miastem!”. Ignorancja bywa błogosławieństwem.

Rek'Sai - Scourge of the Desert 02
Mimo że pieniądze od niego przychodzą regularnie, wciąż nie wiem, o co chodzi wujowi. Zawstydza mnie fakt, że jedyne, co o nim pamiętam, to ciągłe powtarzanie, że „siłą napędową imperium jest nasza biurokracja”.

Jestem na usługach kleryków z naszego kraju, którzy przybyli do tej niecywilizowanej krainy.

Moja misja kartograficzna przybrała niespodziewany obrót, gdy zakupiłem starożytną kamienną mapę. Podejrzany handlarz był z pewnością rabusiem grobowców lub złodziejem (jak większość mieszkańców Shurimy), ale przedmiot był zbyt cenny, aby go zignorować.

Rek'Sai - Scourge of the Desert 03
Dziś karawana zatrudniła grupę elujrav’i’, „jeźdźców z dzwonami”.

Ci mężczyźni i chłopcy będą jechali przed nami i ostrzegali przed nadchodzącymi niebezpieczeństwami. Przywódca karawany kupił także kilkunastu saih’kharash’i, „chodzących po piasku”. Ci wieśniacy – biedni nawet jak na standardy tego kraju – będą szli koło karawany, w zamian za posiłki. Jeżeli ktoś zacznie nas ścigać, szybko wyprzedzimy tych biedaków, pozostawiając ich na pastwę losu.

Na południowej pustyni ludzie strasznie cierpią, aby tylko uniknąć spotkania z xer’sai i innymi bestiami. To, że mój niespotkany do tej pory pracodawca prowadzi mnie w głąb tej dziwnej i prymitywnej krainy, jest niepokojące.

Rek'Sai - Scourge of the Desert 04
Martwa xer'sai.

Średnich rozmiarów okaz został zabity kilka dni temu, po tym jak wybił całe stado kóz Eka’Sul. Jej odpychające ciało rozpływa się i bulgocze podczas wyjątkowo szybkiego rozkładu. Jak łatwo się domyślić, nie są one jadalne. Xer’sai wynurzają się ze swoich małych nor i atakują wszystko w pobliżu. Fakt, że ta z pozoru niegroźna bestia wpędza strażników karawany w przerażenie, świadczy o ich ignorancji i słabości.

Rek'Sai - Scourge of the Desert 05
Za pięćdziesiąt securi kupiliśmy ralsiji. Wojowniczy gigant na pewno imponująco wygląda na arenie, ale brakuje mu dzikości xer’sai. Wuj Velius przysłał wiadomość, że zespół ma się skupić na znalezieniu żywej xer’sai. Obiecał mi trzysta securi za każdy porządnych rozmiarów okaz! Z takimi pieniędzmi mógłbym wrócić do domu za miesiąc i w całości pokryć koszty naszego ślubu! Mam nadzieję, że twój kuzyn przestał męczyć cię w sprawie poznania tego idioty Gendena Belgaunta.

Rek'Sai - Scourge of the Desert 06
Wkroczyliśmy na „sai”, równiny piachu i ostrych kamieni, które są znakiem charakterystycznym dla południowej pustyni. To tu wreszcie złapię te tajemnicze stworzenia, których tak bardzo pragnie wuj. W ciągu dwóch tygodni mam nadzieję na opuszczenie tego przeklętego kraju. Na południowych terenach nie słychać żadnych niepotrzebnych dźwięków. Żadnego śmiechu. Żadnych rozmów. Miejscowi w ciszy czekają przy karawanach, nasłuchując dzwonów ostrzegających przed rabusiami lub bestiami. Tak bardzo pragnę ponownie usłyszeć twój słodki głos.

Rek'Sai - Scourge of the Desert 07
Xer'sai rozmiaru twojego psa zaatakowała nas wczoraj.

Na szczęście zauważono ją odpowiednio wcześnie i nasi włócznicy zareagowali w porę. Po tym, jak zabiła jednego z naszych strażników, jego towarzysze wpadli w szał i zabili ją. Mimo że mogłem sprzedać tę bestię za dwieście securi, nie mogę i nie chcę obwiniać strażników za wywarcie zemsty. Nie zginął on na naszych wspaniałych arenach, w pogoni za sławą i bogactwem. Został zarżnięty przez koszmarne stworzenie, bez żadnej nadziei na chwałę czy majątek.

Shurima wydaje się okrutnym miejscem, które pragnie ukarać każdego, kto je odwiedzi, i zmusić go do podporządkowania się. Jest mi wstyd, że niegdyś wyśmiewałem ludzi, którzy tu mieszkają.

Rek'Sai - Scourge of the Desert 08
Od tygodni słyszę historie o  Rek'Sai — niesławnej xer’sai, o niezrównanym rozmiarze, okrucieństwie i szybkości.

„Idealna do areny!”, roześmiałem się, kpiąc z listów wuja. Ośmieszanie mojego pracodawcy w oczach shurimańskich tropicieli i strażników może wydawać ci się szaleństwem, ale obecnie czuję większą więź z nimi niż z naszymi noxiańskimi tradycjami. Pustynia mnie zmieniła. Ponieważ brak tu wszystkiego, człowiek zaczyna skupiać się na naprawdę ważnych rzeczach. Czemu człowiek powinien przejmować się rozrywką na arenie? Jakie wspomnienia będzie z tego miał? Łagodne rysy twoich policzków oraz lekki uśmiech w kąciku ust przeganiają koszmary tego miejsca. Niedobrze mi się robi na myśl, że Genden Belgaunt zabiega o ciebie i twoja rodzina uważa go za godnego kandydata.

Rek'Sai - Scourge of the Desert 09
Pomimo panującej w nim posępności, pusty posterunek zawierał jedyne źródło wody od dawna. Kilkugodzinny odpoczynek w cieniu jego ruin pozwolił odetchnąć od bezlitosnego słońca. Podobno Rek’Sai zniszczyła go kilka lat temu. Kilka tygodni temu zignorowałbym to i uznał za kolejny przesąd ludzi pustyni. Ale widziałem zbyt wiele śmierci. Chodziłem pośród kości tysięcy. Jaki potwór jest zdolny do uczynienia czegoś takiego?

Nawet z doświadczeniem naszych noxiańskich tropicieli wątpię, czy będziemy w stanie schwytać tę bestię.

Rek'Sai - Scourge of the Desert 10
Nora Rek’Sai.

Co mnie podkusiło, aby podążać tu za tropicielami wuja? Stojąc na progu domeny bestii, mając dowody tuż przed oczami, dlaczego nie zawróciliśmy? Czułem się, jakbyśmy stali na krawędzi olbrzymiego urwiska i zostali opętani przez jakąś żądzę rzucenia się w przepaść.

Na szczęście moi shurimańscy przyjaciele przekonali mnie do tego, aby zwrócić, zanim będzie za późno. Żałuję, że nie wysłuchałem własnej rady, aby nie patrzeć na wydarzenia, które nastąpiły.

Nie jestem w stanie nawet wyjaśnić, co widziałem. Żadne z okrucieństw areny nie jest w stanie równać się z niewymowną grozą tego stworzenia. To, czego doświadczyłem w mgnieniu oka, wciąż do mnie powraca. Bałem się zasnąć, w obawie, że znów to ujrzę, a wspomnienie tego zawsze czai się na skraju mej pamięci. Inne bestie są plagą, która zniszczyła te tereny, ale Rek'Sai to wcielenie śmierci.

Mam nadzieję, że już nigdy nie ujrzę ten bezlitosnej pustyni, ale wiem, że nigdy nie będę w stanie powrócić do Noxusu. Nie uznaję naszego narodu za silny. Jesteśmy aroganccy i głupi niczym dzieci.

Szukam posady w pobliżu granicy z  Demacią lub w południowych dżunglach – gdziekolwiek, byleby jak najdalej od tego stworzenia. Czy byłabyś w stanie mieszkać poza naszą stolicą? Niestety, znam odpowiedź na to pytanie. Muszę pogodzić się z tym, że dawno temu zrezygnowałaś z moich nieudanych starań o twą rękę.

Załączam kamienny artefakt, który znalazłem i na którym oparłem swoje mapy. To prezent ślubny. Mam nadzieję, że będziesz szczęśliwa z Gendenem Belgauntem i liczę, że nie zakończysz naszej korespondencji.

Z nadzieją i miłością zawsze będę wyczekiwał twojego listu tutaj, na krańcu terenów naszego imperium.

Twój,

Aelon

Podziemna Groza Edytuj

Podziemna Groza01:54

Podziemna Groza

Kupcy przekazują sobie opowieści o bestii czającej się pod piaskami  Shurimy. Mówią, że poluje na karawany, które ośmielą się wkroczyć do jej królestwa. Podobno ściga tych, którzy uciekają, i zabija tych, którzy walczą. A jeśli te historie nie są jedynie wymysłem? Może to prawda?

Ujawnienie Edytuj

Ruchome piaski  Shurimy są źródłem licznych opowieści. Większość z nich traktuje o dawno zapomnianej cywilizacji, lecz niektóre mówią o czymś całkiem innym – o grozie spośród wydm. Nomadzi i kupcy podróżujący po złotych ziemiach  Runeterry dobrze znają te historie. Dowodem na istnienie bestii są krwawe szczątki ich pobratymców. Ci, którzy wkraczają na teren Shurimy, są nieświadomi niebezpieczeństwa albo zbyt dumni i przekonani o własnej sile, by dać się nastraszyć opowieściami o rzeziach. Niewielu jednak udaje się przeżyć po wejściu na terytorium Rek'Sai.

Umiejętności Edytuj

  •  Bierna: Furia Xer'Sai
    • Rek'Sai zyskuje punkty furii za każdym razem, gdy atakuje wrogów. Zanurzenie się pochłania punkty furii, przywracając bohaterce trochę zdrowia.
  • Q: Gniew Królowej – Drapieżnica
    • Wynurzona –  Gniew Królowej: Wykonując kolejne trzy ataki podstawowe, Rek'Sai zadaje obrażenia wszystkim wrogom dookoła.
    • Zanurzona –  Drapieżnica: Rek'Sai wysyła impuls energii Pustki w prostej linii na zasadzie umiejętności mierzonej. Pocisk wybucha, gdy trafi w pierwszego przeciwnika, uszkadzając i ujawniając cel oraz wszystkich pobliskich wrogów, którzy również zostali trafieni w wyniku eksplozji.
  • W: Zanurzenie – Wynurzenie
    • Wynurzona –  Zanurzenie: Rek'Sai zagrzebuje się w ziemi, zyskując Wyczuwanie Drgań (unikalną mechanikę, która pokazuje tej bohaterce ruch wrogów na rozległym obszarze wokół niej) i zwiększoną prędkość ruchu kosztem zasięgu wzroku i dostępu do ataków podstawowych. Poruszając się, może przenikać przez jednostki.
    • Zanurzona –  Wynurzenie: Rek'Sai wychodzi na powierzchnię, wyrzucając w powietrze i uszkadzając otaczających ją wrogów.
  • E: Ukąszenie Furii – Tunel
    • Wynurzona –  Ukąszenie Furii: Rek'Sai gryzie cel, zadając zwiększone obrażenia, zależne od poziomu furii, lub nieuchronne obrażenia, jeśli jej pasek furii jest pełny.
    • Zanurzona –  Tunel: Rek'Sai przekopuje się w kierunku wybranego miejsca, tworząc trwały, dwukierunkowy tunel.
  •  R: Pośpiech Pustki
    • Bierna: Prędkość ataku Rek'Sai zwiększa się.
    • Użycie: Rek'Sai przygotowuje się przez chwilę, by zakopać się w ziemi i doskoczyć w kierunku jednego z jej tuneli, po wynurzeniu chwilowo zyskując znacznie zwiększoną prędkość ruchu.

Rozgrywka Edytuj

Rek'Sai Screenshots

Rek'Sai to potężna i ruchliwa bestia, która dobrze się odnajduje w dżungli Summoner's Rift. Dzięki sprytnemu wykorzystywaniu tuneli bohaterka ta zyskuje niezrównaną mobilność i potrafi przedrzeć się na terytorium wroga. Gdy się tam dostanie, świetnie sprawdza się w kontrdżunglowaniu, zanim zajmie się gankowaniem wrogów z nietypowych punktów, do których ma dostęp dzięki swoim tunelom.

Dżunglowanie Edytuj

Rek'Sai to zagrożenie, które znajduje się w ruchu w każdej fazie gry. Tworzy tunele w swojej dżungli, by przemieszczać się od obozu do obozu. Nie tylko zagrzebuje się błyskawicznie – równie szybko zabija. Gniew Królowej oznacza dla obozu potworów masową zagładę. Zadaje znaczne obrażenia obszarowe wszystkim wrogom w otoczeniu, zaś Ukąszenie Furii powoduje potężne obrażenia u pojedynczego celu. Potwory będą próbowały się bronić, ale Rek'Sai – gdy już zgromadzi furię – może przetrwać, schodząc pod ziemię, dzięki czemu odzyskuje zdrowie i rusza ku następnemu obozowi. Gdy jej dżungla opustoszeje, może ona się udać do dżungli przeciwnika.

Wyczuwanie Drgań to główna metoda walki Rek'Sai w czasie kontrdżunglowania, które polega raczej na zabijaniu wrogów z daleka niż w bezpośredniej konfrontacji. Wyczuwając ruch w danym kierunku, Rek'Sai może się zorientować, gdzie wrogiego jej dżunglera nie ma, i wykorzystać tę wiedzę, by się zakopywać i ogołacać obozy. To zmusi przeciwnika do opuszczenia swojej dżungli i przedwczesnego gankowania albo gorzej – wejścia do jej leża. Biada tym, którzy zapuszczą się zbyt głęboko na teren królowej! Tunele zapewniają jej niesamowitą mobilność, a dzięki szerokiemu polu widzenia może z łatwością zarządzać sojusznikami, ścigając błąkających się wrogów.

Rek'Sai potrafi też nieźle gankować. Sama zadaje względnie mało obrażeń, ale doskonale się sprawdza w gankowaniu dla sojuszników zadających dużo obrażeń, wykorzystując zdolność zatrzymywania i spowalniania wrogów. Co najważniejsze, tunele umożliwiają jej atak na wrogie aleje z nietypowych miejsc – może uszkodzić cel za sprawą umiejętności Drapieżnica, zanim wynurzy się pod stopami przeciwników. Efekt podrzucenia zapewnia zabójcom idealną okazję do wykonania misji, ale nawet jeśli wróg przeżyje, ta nowa bohaterka może wykorzystać własne umiejętności – zwłaszcza Gniew Królowej i Ukąszenie Furii – by zadać jeszcze więcej obrażeń.

Walki drużynowe Edytuj

Rek'Sai teaser 1

W środkowej fazie gry Rek'Sai walczy najbardziej skutecznie, gdy wykorzystuje swoje wyjątkowe pole widzenia, tunele i wiedzę o ruchach wroga, by nacierać samotnie lub atakować pojedyncze cele. W przypadku samotnego nacierania szybko radzi sobie z falami stworów dzięki Gniewu Królowej, przepychając przyjazne stwory do wież i zmuszając przeciwnika do reakcji. Co więcej, dzięki umiejętności Wyczuwanie Drgań zawsze wie, gdzie znajduje się wróg, i w razie próby przerwania ataku może przejść którymś z licznych tuneli i powstrzymać przeciwnika. Ale to nie jest szczyt jej możliwości, jeśli chodzi o zakres ruchu. Pośpiech Pustki pozwala jej dostać się do dowolnego z jej tunelów – może nawet znaleźć się na drugim końcu Summoner's Rift w ciągu kilku sekund.

Kiedy wykorzystać superumiejętność? Jeśli Rek'Sai przyciągnęła uwagę wroga w wyniku samotnego nacierania, może szybko zmienić pozycję i dołączyć do sojuszników czekających w innej alei, wykorzystując zyskaną przewagę liczebną do zdobywania wież czy osiągania innych celów. Z kolei tunele prowadzące do bazy przeciwnika to doskonały sposób na próbę zaskoczenia go w późniejszej fazie gry, zaś te w pobliżu własnej bazy umożliwiają szybki powrót i pomoc w obronie, gdy wróg załomocze w drzwi. We wczesnej i środkowej fazie gry Pośpiech Pustki pozwala jej natychmiast wrócić do dżungli po teleportacji do bazy. Oznacza to, że gdy przeciwnik będzie w drodze do swojej dżungli, będzie mogła dalej czyścić obozy i zdobywać doświadczenie i złoto.

W większych walkach drużynowych Rek'Sai najlepiej sobie radzi po porządnym rozpoczęciu starcia, gdy może zablokować najgroźniejszych przeciwników za sprawą efektu podrzucenia, będącego wynikiem Wynurzenia. Gdy już wkroczy do akcji, musi działać błyskawicznie, jak najszybciej generując furię, zanim okaleczy wroga Ukąszeniem Furii. Obrażenia zadawane przez umiejętność zwiększają się wraz z poziomem furii. Gdy pasek jest pełny, Rek'Sai zadaje nieuchronne obrażenia. Po wymierzeniu kary, bohaterka ta musi się jednak skupić na przetrwaniu. Zanurzenie pozwala jej zwiększyć prędkość ruchu i zregenerować zdrowie, które zostało nadszarpnięte po kontrataku wroga, a także odciągnąć uwagę przeciwnika od bohaterów zadających obrażenia, wynurzając się pod stopami ich niedoszłych zabójców.

Synergia Edytuj

  • Dobrze współpracuje z:
    •  Lux, Pani Jasności: Wszystkie umiejętności Lux świetnie współdziałają ze zdolnościami Rek'Sai w każdej fazie gry. Wczesne zastosowanie  Związania Światła pomaga Rek'Sai zająć pozycję do podrzucenia przeciwników w walkach drużynowych, a  Świetlista Osobliwość i Drapieżnica dają jej szerokie pole widzenia. Choć Rek'Sai nie jest delikatna jak kwiatuszek, warto zastosować Pryzmatyczną Barierę, która wchłonie część obrażeń, gdy Furia ruszy do boju.
    •  Malphite, Okruch Monolitu: Zespół Rek'Sai i Malphite stawia na ograniczenie kontroli.  Niepowstrzymana Siła to idealny obszarowy sposób rozpoczęcia starcia dla Rek'Sai, która może przemieszczać się tunelami i wyrzucać wrogów w powietrze za sprawą Wynurzenia, zanim zastosuje Gniew Królowej i Ukąszenie Furii.
    •  Kassadin, Wędrowiec Pustki: W środkowej fazie gry Kassadin i Rek'Sai mogą stworzyć szybki i morderczy zespół. Oboje mają wyjątkowo dużą mobilność, a gdy ona namierzy wroga za pomocą Wynurzenia, Kass zada wystarczająco dużo obrażeń, by na dobre pozbyć się któregoś z przeciwników.
  • Ma kłopoty z:
    •  Kalista, Włócznia Zemsty: W walce Rek'Sai często polega na gonitwach, ale nie najlepiej sobie radzi z bohaterami, którzy potrafią atakować z doskoku, jak Kalista.  Wojenna Gracja pozwala Włóczni Zemsty ciągle mknąć wokół królowej i równocześnie zadawać obrażenia za sprawą podstawowych ataków i  Przebicia.
    •  Lee Sin, Ślepy Mnich: Jako kontrujący Lee Sin cieszy się wyjątkową sławą. Dzięki  Fali Dźwięku i  Osłonie ma siłę, zdolność przetrwania i mobilność, które pozwalają mu wytropić i zabić Rek'Sai, gdy ta tylko spróbuje przedostać się tunelem do jego dżungli.
    •  Ziggs, Hextechowy Saper:  Hextechowe Miny i  Ładunek Kumulacyjny sprawiają, że Ziggs jest dla Rek'Sai trudnym celem w czasie gankowania w alejach, ale to nie koniec problemów. Nawet jeśli zdoła ona samotnie doprowadzić sporą grupę stworów pod wieżę wroga, zasięg i moc  Megapiekielnej Bomby mogą ją szybko zniszczyć i zmienić rozmieszczenie sił na mapie.

Spojrzenie na bohaterkę Edytuj

Rek'Sai, zaprojektowana przez Beat Punchbeef

Gdy zaczynaliśmy pracować nad Rek'Sai, mieliśmy dwie koncepcje: podziemnego drapieżnika i lądowego rekina. Wkrótce stało się jasne, że najpierw musimy się zastanowić nad tym, co jest wyjątkowe i ciekawe w życiu pod ziemią. Gdy powstały pierwsze prototypy, zrozumieliśmy, że nie chodzi o niewidzialność. Trwałe ukrycie to domena  Evelynn, a co ważniejsze, najbardziej przerażająca w rekinach jest ta płetwa wystająca złowieszczo znad wody – w głębi serca czujesz, że nic nie jest w stanie jej powstrzymać.

Gdy już ustaliliśmy podstawy, musieliśmy pomyśleć, co można robić, przebywając pod ziemią. Nasz pierwszy pomysł był związany z wyczuwaniem drgań wywołanych ruchem na powierzchni i wykorzystywaniem tej zdolności do namierzania ofiary. Dzięki temu można gromadzić informacje o celach podobnie jak z ukrycia i nie trzeba się martwić problemami graczy stojących po drugiej stronie barykady. Zapewnia to też dużo emocji graczom po obu stronach. Rek'Sai może wczuć się w rolę polującego drapieżnika, a jej wrogowie mogą poczuć napięcie i strach przed tym, co obserwuje ich z ukrycia.

Skoro mamy już bohaterkę, która chowa się pod ziemią i potrafi namierzyć ofiarę ze znacznej odległości bez jej wiedzy, co jeszcze pozostaje? Żeby być prawdziwym łowcą, nie wystarczy wiedzieć, gdzie znajduje się ofiara. Trzeba umieć wybrać odpowiedni moment do ataku. Z tego względu Rek'Sai musiała zachować elastyczność w sposobie przemieszczania się po mapie, móc tańczyć wokół celu, jednocześnie pozostając w ukryciu. Do tego przydaje się Tunel. Pod ziemią Rek'Sai jest panią swojego królestwa i nie przejmuje się takimi przeszkodami jak mury. Dzięki tunelom swobodnie porusza się po mapie i może się dobrze zastanowić, jak i gdzie zaatakować nieświadomą zagrożenia ofiarę.

RekSai concept 1

Obrazy Edytuj

  • Grafika koncepcyjna Rek'Sai 1 (w wykonaniu Charlesa Liu)
  • Grafika koncepcyjna Rek'Sai 2
  • Zapowiedź Rek'Sai 1
  • Zapowiedź Rek'Sai 2
  • Zapowiedź Rek'Sai 3
  • Zapowiedź Rek'Sai 4
  • Grafika koncepcyjna zanurzonej Rek'Sai
  • Grafika koncepcyjna Basenowej Rek'Sai (w wykonaniu Samuela Thompsona)

Stare umiejętności Edytuj

Pośpiech Pustki
Czas: 150 / 110 / 80 sek.
Koszt: Darmowa
Rek'Sai.Pośpiech Pustki

Bierna: Rek'Sai zyskuje stałą premię do prędkości ataku.

  • Prędkość ataku: 20 / 40 / 60%

Aktywna: Rek'Sai przygotowuje i koncentruje się na jednym  Wejściu Tunelu. Otrzymanie dowolnych obrażeń od wrogich bohaterów lub wież przerywa przygotowanie się i skraca czas odnowy Pośpiechu Pustki do 8 sekund.

Jeśli ładowanie nie zostanie przerwane, to Rek'Sai przez 1.5 sekundy pędzi do wycelowanego  Wejścia Tunelu, stając się niewrażliwa do momentu dotarcia do  Wejścia Tunelu. Takie wejście w  Tunel nie powoduje jego zamknięcia na kilka sekund.

  • Zasięg: Cała mapa

Przypisy

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.