Fandom

League of Legends Wiki

Ptak i Gałąź/Rozdział 6

< Ptak i Gałąź

1,521stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Dyskusja0 Share

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

VI Edytuj

– A więc tu się ukrywałeś – powiedział kapitan. – Rozkoszuj się tym trunkiem. To twój ostatni.

TaliyahTaliyah stanęła, gdy usłyszała zgrzyt wyciąganej stali. Obejrzała się i zobaczyła, jak jej nauczyciel spogląda na pomieszczenie pełne strażników.

– Ten mężczyzna, YasuoYasuo – kapitan wypluł to słowo – jest winny zabójstwa członka starszyzny wioski. Taka zbrodnia karana jest śmiercią. Kara ma być wymierzona natychmiast.

Jeden ze strażników wycelował z kuszy. Kolejny umieścił strzałę na cięciwie łuku prawie tak wysokiego jak dziewczyna.

– Chcecie mnie zabić? – rzekł Yasuo. – Możecie spróbować.

– Chwila – krzyknęła Taliyah. Jednakże zanim słowo wydobyło się z jej ust, usłyszała odgłos spustu oraz wibrujący dźwięk zwalnianej cięciwy. W następnej chwili wnętrze karczmy wypełnił potężny podmuch. Wydobył się z mężczyzny siedzącego obok niej, przewracając porzucone szklanki i resztki jedzenia. Dosięgnął strzał, łamiąc je w locie. Szczątki upadły na ziemię z głuchym stukotem.

Zbliżyli się kolejni strażnicy z obnażonymi mieczami. Taliyah stworzyła pole ostrych kamieni, wyciągając je przez podłogę, aby utrzymać mężczyzn z daleka.

Yasuo przemknął przez tłum żołnierzy uwięzionych w pokoju. Zaczęli wymachiwać bronią, próbując niezdarnie sparować ciosy miecza, który wirował wokół nich niczym burza. Było na to za późno. Ostrze Yasuo błyskało między nimi, pozostawiając za sobą ślady czerwieni. Gdy wszyscy, którzy po niego przyszli, leżeli na podłodze, Yasuo się zatrzymał, oddychając głęboko. Spojrzał na dziewczynę i zamierzał przemówić.

Taliyah wyciągnęła ostrzegawczo rękę. Za jego plecami podniósł się kapitan z obłędem w oczach i szalonym uśmiechem. Unosił miecz obiema rękami, aby utrzymać jego zakrwawioną rękojeść.

– Zostaw go! – Taliyah pociągnęła za kamienną podłogę zajazdu, a płaskie kamienie wystrzeliły w górę, wyrzucając kapitana w powietrze.

Gdy ciało kapitana znalazło się w powietrzu, Yasuo już na nie czekał i przeciął je trzema błyskawicznymi ciosami. Upadło na podłogę i już się nie poruszyło.

Z zewnątrz dobiegały głośne krzyki. – Musimy iść. Natychmiast – rzekł Yasuo. Spojrzał na dziewczynę. – Dasz radę. Nie wahaj się.

Taliyah skinęła głową. Ziemia zadudniła, potrząsając ścianami, aż kryty strzechą dach zaczął wibrować. Dziewczyna próbowała powstrzymać moc, która narastała pod podłogą zajazdu. W myślach ujrzała wizję. Jej matka, obszywająca brzeg tkaniny, śpiewająca do siebie. Jej równe ściegi pojawiały się na powierzchni, a palce ruszały się błyskawicznie.

Ziemia pod zajazdem eksplodowała wielkimi, krągłymi łukami. Kamienne kolumny wyłaniały się spod ziemi niczym fala. Taliyah wyczuła, jak ziemia się podnosi, unosząc ją w ciemną noc. Yasuo podążał tuż za nią na podmuchach wiatru.

Więcej w Fandom

Losowa wiki