FANDOM


Historia Edytuj

Dziecka już nie ma, został zabójca.

Niemający sobie równych w praktykowaniu zabójczej magii cienia, Shieda Kayn toczy boje o swoje prawdziwe przeznaczenie — czyli o to, by pewnego dnia poprowadzić Zakon Cienia ku nowej erze  ioniańskiej dominacji. Ze śmiałością posługuje się żywą bronią Darkinów zwaną  Rhaastem, niezrażony tym, że powoli wypacza ona jego ciało i umysł. Ta sytuacja ma tylko dwa możliwe rozwiązania: albo Kayn zmusi broń do posłuszeństwa... albo złowieszcze ostrze pochłonie go całkowicie, doprowadzając do zniszczenia  Runeterry.

Urodzony w  Noxusie Kayn — wraz ze swymi rówieśnikami — został zwerbowani jako dziecięcy żołnierze. Była to okrutna praktyka stosowana wyłącznie przez najbardziej nikczemnych dowódców w imperium. Ioniańskie współczucie było słabością, którą należało wykorzystać — wojownicy zawahaliby się przed zaatakowaniem teoretycznie niewinnej osoby. I tak, wyposażony w broń, którą ledwo mógł dźwignąć, Kayn wyruszył na swoją pierwszą walkę, która jednocześnie miała być jego ostatnią.

Noxiańskie siły wylądowały u ujścia rzeki Epol. Kayn i inni zostali mimowolnie wysłani jako awangarda, napotykając na swojej drodze niezorganizowane grupy miejscowych, którzy bronili swoich domostw przed powracającymi najeźdźcami. Gdy jego młodzi towarzysze umierali lub uciekali z pola walki, Kayn nie okazywał strachu. Porzucił swój ciężki miecz i sięgnął po znaleziony sierp, zwracając się ku zszokowanym Ioniańczykom w chwili, gdy regularne wojska Noxusu natarły z flanki.

Masakra była niewyobrażalna. Rolnicy, myśliwi, a nawet garstka Vastajów — wszyscy zostali bezlitośnie zarżnięci.

Dwa dni później, gdy plotki rozeszły się po południowych terytoriach, Zakon Cienia przybył na miejsce masakry. Jego przywódca,  Zed, wiedział, że ten obszar nie miał żadnego znaczenia strategicznego. Masakra miała być wiadomością. Noxus nie okaże żadnej litości.

Drobny błysk stali zwrócił jego uwagę. Dziecko, mające nie więcej niż dziesięć lat, leżało w błocie, mierząc złamanym sierpem w stronę mistrza zabójców, a jego zakrwawione kłykcie były białe z wysiłku. Oczy chłopca przepełniał ból, nielicujący z jego młodym wiekiem, a także gniew godny zaprawionego w bojach wojownika. Czegoś takiego nie można było się nauczyć. W tym dziecku, porzuconym Noxianinie, Zed dostrzegł broń, którą można by zwrócić przeciwko tym, którzy wysłali go na śmierć. Zabójca wyciągnął dłoń i powitał Kayna w Zakonie Cienia.

Tradycyjnie akolici spędzali lata na treningu posługiwania się jedną bronią, ale Kayn opanował je wszystkie — dla niego były to tylko narzędzia, podczas gdy to on był prawdziwą bronią. Wszelki pancerz uznawał za zbędny ciężar i zamiast niego otulał się cieniami, dzięki czemu zabijał wrogów szybko i niedostrzeżenie. Te egzekucje napawały strachem szczęśliwców, którzy zostali oszczędzeni.

Gdy legenda Kayna rosła, to samo działo się z jego arogancją. Naprawdę uważał, że pewnego dnia jego potęga przyćmi samego Zeda.

Ta arogancka pewność siebie doprowadziła go do przyjęcia ostatniego testu: odnalezienia broni Darkinów, którą niedawno odkryto w Noxusie, i zapobiegnięcia wykorzystania jej przeciwko obrońcom Ionii. Przyjął to zadanie bez wahania, nawet nie zastanawiając się, dlaczego go do tego wybrano. Każdy inny akolita zniszczyłby żywą kosę zwaną Rhaastem, ale Kayn wziął ją we władanie.

Spaczenie dotknęło go, gdy tylko zacisnął na niej dłonie. Akolita oraz demon zostali skazani na walkę o uzyskanie kontroli nad swoim losem. Rhaast od dawna oczekiwał na idealnego gospodarza, aby móc dołączyć do swych darkińskich braci i zniszczyć cały świat, ale Kayn nie da się tak łatwo zdominować. Powraca triumfalnie do Ionii, przekonany o tym, że Zed mianuje go następnym przywódcą Zakonu Cienia.

Ostrze milenium Edytuj

Pewny siebie Kayn stał w cieniu nokstory, otoczony martwymi żołnierzami, i uśmiechał się ironicznie. Te triumfalne łuki z czarnego kamienia zostały wzniesione jako symbol potęgi  Noxusu — miały wzbudzać strach i lojalność we wszystkich, którzy je przekraczali. Ten jednak stał się grobowcem, pomnikiem fałszywej siły i arogancji, oraz symbolem strachu poległych wojowników, który obrócił się przeciwko nim.

Kayn rozkoszował się strachem. Liczył na niego. Był bronią. Podczas gdy jego bracia z Zakonu Cienia opanowali walkę katanami i shurikenami, Kayn opanował posługiwanie się strachem.

Jednakże gdy po raz pierwszy od wielu lat poczuł pod stopami noxiańską ziemię, stojąc pośród zamordowanych i wkrótce zapewne zapomnianych żołnierzy wroga, odczuł niepokój. Niepokój, który wisiał w powietrzu niczym ciśnienie przed burzą, błagając o wypuszczenie.

Nakuri, znajomy akolita Kayna z Zakonu, odwrócił uchwyt swego miecza i przygotował się do bardziej osobistej walki. Trzeba mu przyznać, że prawie udało mu się ukryć drżenie w głosie. — To jak będzie, bracie?

Kayn nie odpowiedział. Jego ręce spoczywały swobodnie u boków. Wiedział, że panuje nad sytuacją. Jednakże miał poczucie déjà vu, coś jakby ze snu. Pojawiło się błyskawicznie, a potem zniknęło.

Z pustej przestrzeni między nimi dobył się  głos — mroczny i pełen nienawiści, pobrzmiewający odgłosami bólu z tysięcy pól bitew, namawiając ich do działania.

— Kto okaże się godny?


 Zed wezwał swego najlepszego ucznia.

Szpiedzy Zakonu potwierdzili przygnębiające plotki. Znienawidzeni Noxianie odkryli starożytną kosę Darkinów, równie potężną, co wszelka magia w  Ionii. Pojedyncze, szkarłatne oko pełne nienawiści spoglądało z ostrza, kusząc najpotężniejszych wojowników, aby władali nim w walce. Widocznie żaden z nich nie był godny. Każdy, kto dotknął broni, był szybko i boleśnie pochłaniany przez przepełniającą ją nikczemność. Zawinięto ją więc w kolczugę i płótno, a następnie załadowano na strzeżoną karawanę zmierzającą do Bastionu Nieśmiertelności.

Shieda Kayn widział, co ma zrobić. To miał być jego ostateczny test.

Dotarł na przedmieścia nadmorskiego miasta Vindor, zanim zaczął w ogóle rozważać znaczenie tej podróży. Zaatakowanie wroga w jego własnym kraju było śmiałe. Ale taki właśnie był Kayn. Nie było nikogo, kto mógł się z nim równać, nikogo, komu Zed powierzyłby los Ionii, więc nie mogło być inaczej: Kaynowi przeznaczona była wielkość.

Zastawił pułapkę tuż przed zachodem słońca. Nadciągająca karawana była ledwo widoczna z odległości. Dzięki tumanom kurzu wzbijającym się ku pomarańczowemu niebu miał wystarczająco dużo czasu, aby pozbyć się trzech strażników nokstory.

Bezszelestnie prześlizgnął się przez cienie olbrzymiego łuku, gdy pierwszy strażnik rozpoczął patrol. Następnie skorzystał z magii cieni i wszedł w ścianę z czarnego kamienia, jakby była przejściem otwartym tylko dla niego. Widział sylwetki strażników, którzy ściskali oburącz włócznie.

Wynurzył się z budowli otoczony cieniem i pozbawił życia drugiego strażnika gołymi rękami. Zanim trzeci zdążył zareagować, Kayn przybrał postać cienistych macek i pomknął brukowaną drogą, pojawiając się przed ofiarą. Błyskawicznie wykręcił głowę mężczyzny, z łatwością skręcając mu kark.

Pierwszy strażnik usłyszał odgłos upadającego ciała i zwrócił się w stronę Kayna.

Zabójca uśmiechnął się, rozkoszując się chwilą. — On paraliżuje, prawda? — zasyczał, ponownie zanurzając się w cieniu nokstory. — Strach...

Wynurzył się z cienia drżącego żołnierza.

— To moment, w którym uciekasz, Noxianinie. Opowiedz innym, co tu widziałeś.

Żołnierz puścił włócznię i zaczął pędzić w stronę schronienia oferowanego przez Vindor. Daleko jednak nie zabiegł.

Odziany w szaty równie czarne, co te noszone przez Kayna, Nakuri wyskoczył zza nokstory i zanurzył katanę w brzuchu uciekającego żołnierza. Drugi akolita spojrzał w oczy Kayna. — Słynna potęga Noxusu? Cóż za urojenie...

— Wiedziałem, że jesteś porywczy, bracie — splunął Kayn. — Ale to? Podążałeś za mną tak daleko w nadziei, że podzielę się z tobą chwałą?

Nie było czasu na dalsze upomnienia. Słyszeli zbliżającą się karawanę żołnierzy.

— Znikaj, Nakuri. Później się z tobą policzę. O ile przeżyjesz.


Długie cienie zmierzchu skryły ciała, dopóki zbliżający się żołnierze nie znaleźli się praktycznie pod wielkim łukiem.

— Stać! — krzyknął pierwszy z nich, dobywając miecza. — Rozproszyć się! Natychmiast!

Zamieszanie wdarło się w szeregi pozostałych, gdy zsiedli z koni. Wtedy też po raz pierwszy Kayn dojrzał transportowany przez nich ładunek. Wyglądał tak, jak opisywał go Zed — zawinięty w kolczugę i płótno, zamocowany na grzbiecie vindorańskiego wierzchowca.

Cierpliwość nie była jedną z cnót Nakuriego, który nie tracąc czasu lekkomyślnie rzucił się na najbliższego żołnierza. Kayn zawsze rozważnie dobierał cele i dlatego zaatakował przywódcę żołnierzy, zabijając go jego własnym mieczem.

Zwrócił się w stronę wierzchowca, ale kosa zniknęła.

Nie. Zaszedł zbyt daleko, aby ponieść porażkę.

— Kayn! — krzyknął Nakuri, ścinając kolejnych żołnierzy. — Za tobą!

Zdesperowany Noxianin uwolnił broń, której czerwone oko płonęło nieludzkim gniewem. Oczy żołnierza rozszerzyły się, gdy szaleńczo zaczął wymachiwać bronią w kierunku swoich własnych towarzyszy. Było jasne, że nie panuje nad sobą i bezskutecznie usiłuje puścić kosę.

Pogłoski były prawdziwe.

Ponownie korzystając z magii cienia, Kayn zanurzył się w ciele Noxianina spaczonego przez Darkina. Przez ułamek sekundy spoglądał na świat oczami wiecznej istoty, doświadczając tysiącleci wypełnionych zadawaniem bólu i cierpienia, krzykami i lamentami. Ta rzecz była śmiercią, która ciągle rodziła się na nowo. Była najczystszym złem i trzeba było ją powstrzymać.

Wyskoczył z tego, co pozostało po Noxianinie — ciało żołnierza zamieniło się w utwardzone łuski, które rozpadły się na czarne odłamki i dławiący pył. Jedyne, co pozostało, to kosa, której oko było zamknięte. Kayn sięgnął po nią w momencie, w którym Nakuri pozbył się ostatniego wroga.

— Bracie, stój! — krzyknął akolita, strząsając krew z katany. — Co robisz? Widziałeś, do czego jest zdolna! Trzeba ją zniszczyć!

Kayn zwrócił się ku niemu. — Nie. Należy do mnie.

Zbliżyli się do siebie, a żaden nie chciał się wycofać. Poza granicami miasta zaczęły rozbrzmiewać ostrzegawcze dzwony. Chwila zdawała się trwać w nieskończoność.

Nakuri chwycił ostrze inaczej. — To jak będzie, bracie?

Wtedy kosa przemówiła do Kayna. Głos zdawał się rozbrzmiewać w jego umyśle, ale szerzej otwarte oczy drugiego akolity zdradzały, że on też to słyszy.

— Kto okaże się godny?

Kayn przywołał macki ciemności, którymi pochwycił broń i przerzucił prosto w swoje przygotowane dłonie. Zdawała się być częścią niego, jakby od zawsze do niego należała i od urodzenia przeznaczone było mu władanie nią. Obrócił ją pewnie w dłoniach i skierował ostrze w stronę gardła Nakuriego.

— Czyń swą powinność.

Cytaty Edytuj

Przy wyborze
  •  Kayn: „Dowiedziesz swojej wartości?”  p
Przy zbanowaniu
  •  Kayn: „Słabi obawiają się nawet cienia.”  p
    •  Rhaast: „Kieruje nimi strach.”

Start
Atak
Atakując  Aatroxa
Atakując epickiego potwora (np.  Barona Nashora)
Atakując  Shena
Atakując  Wędrującego Kraba
Atakując  Zeda
Ruch
Ruch w dżungli
Ruch przy rzece
Przechodząc przez ścianę
Prowokacja
Prowokując  Aatroxa
Prowokując  Noxianina
Prowokując  Varusa
Prowokując Yordla
Prowokując  Zeda
Żart
Po kupieniu przedmiotu
Pierwsza Krew
Po zabiciu bohatera walczącego z dystansu
Po zabiciu bohatera walczącego wręcz
Po zabiciu bohatera za pomocą  Wtargnięcia Umbry
Po zabiciu  Aatroxa
Po zabiciu  Noxianina
Po zabiciu  Shena
Po zabiciu  Varusa
Po zabiciu  Zeda
Quadra Kill
Pentakill
Po zdobyciu Unicestwienia (Asa)
Po umiejscowieniu  totemu
Po zniszczeniu  totemu
W czasie  Powrotu
Śmiech
  • Śmiech Kayna.  p

Transformacja
  • „Biedny Kayn... Wszystkie jego plany spełzły na niczym!”  p
  • „Wszystko należy do Rhaastaaa!”  p
  • „Żegnaj, Kayn! Czas rozpocząć żniwa!”  p
  • „Zniszczenie. Gniew. Furia. Dokładnie tak miało być.”  p
  • „Gniew. Zaraz dam mu upust!”  p
Start po transformacji
  • „Teraz, kiedy cienie są moje, sprowadzę je na to żałosne miejsce!”  p
  • „Uuuch, do tych nóg trzeba się będzie przyzwyczaić!”  p
Atak
  • „Pokrój ich!”  p
  • „Ooo taaak!”  p
  • „Gnieeew...!”  p
  • „Wyrżnij ich!”  p
  • „Niech boli!”  p
  • „Patrz na to!”  p
  • „Giiń...”  p
  • „Wyrżnij wszystkich, którzy nie nadążają!”  p
  • „Coś ci pokażę...”  p
  • „Gniew należy do mnie.”  p
  • „Nikt nie ucieknie.”  p
  • „Chodźże...”  p
  • „Kawałek dla ciebie!”  p
  • „Poczuj moją wściekłość...”  p
  • „Zabijanie wyzwalaaa...”  p
  • „Rozpłataj ich na kawałki!”  p
  • „Aaa masz!”  p
Atakując  Aatroxa
  • „Aatrox, to ci się może wydać dziwne!”  p
  • „Nic osobistego, bracie.”  p
Atakując  Wędrującego Kraba
  • „On nie chce zdechnąć!”  p
  • „Taki mały, tak irytujący i tak trudny do zabicia!”  p
Atakując  Zeda
  • „Cienie nie wystarczą, Zed.”  p
  • „Zed, cienie należą teraz do mnie!”  p
  • „Proszę bardzo!”  p
  • „Kayn przegrał - ciebie też to czeka, Zed.”  p
Ruch
  • „Przyprowadź silnych i słabych. Zginą wszyscy.”  p
  • „Cienie mają nowego pana.”  p
  • „Kayn zmarnował to, co miał. Rhaast tego nie zrobi.”  p
  • „Ta broń była taka... ograniczająca.”  p
  • „Kayn szlocha wśród zapomnianych. Głupiec...”  p
  • „Mój plan? GNIEW! Prosty. Niewybredny. Wspaniały...”  p
  • „Nie mogę się doczekać, by ich zaatakować!”  p
  • „Nie mogę się zdecydować co powinno być pierwsze: rzeźnia, spustoszenie czy chaos...”  p
  • „Jestem zagładą...”  p
  • „Brakowało mi tego...!”  p
  • „Ja przetrwałem wieczność. Oni będą ginąć dziś - a potem jutro... i pojutrze.”  p
  • „Cienie? Być może. Zakon - nie bardzo...”  p
  • „Ich krwią nasiąknie ziemia! Mój i wszystko wokół...”  p
  • „Biedny Kayn... Najwyraźniej miałem na niego zły wpływ...!”  p
  • „Czas zwiększyć liczbę trupów!”  p
  • „To lepsze niż chodzenie...!”  p
  • „Wolę dawać upust furii...”  p
  • „Już tęsknię za zabijaniem.”  p
Przechodząc przez ścianę
  • „Ta sztuczka mi się podoba...”  p
  • „Taaaak...”  p
Prowokacja
  • „Złamałem wielkiego Kayna; myślisz, że zdołasz mnie pokonać?!”  p
  • „Gniew w czystej postaci - bój się!”  p
  • „Nie wyjdziesz z tego w całości!”  p
Prowokując  Aatroxa
  • „Aatrox, przechodzimy do planu B. (Giniesz...)”  p
Prowokując  Varusa
  • „Varus - jest nas trzech, pięciu... Cóż, RAZEM zrównamy tę krainę z ziemią!”  p
  • „Taak, Varusie. Zasiejmy chaos!”  p
Prowokując Yordla
  • „Nigdy nie-nie zabiję Yordla...”  p
Żart
  • „I jak przeżyć? Wystarczy nie być tobą.”  p
  • „Masz do wyboru: umrzeć spokojnie lub umrzeć krzycząc. No dobra, nie masz wyboru...”  p
Po zabójstwie bohatera
  • „To było dobre zabójstwo!”  p
  • „Nie warto...”  p
  • „Żałosne! Przysyłają samych głupców!”  p
  • „Żal mi waszej rasy...”  p
  • „Jesteś jednym z wielu - nikim wyjątkowym.”  p
  • „Twoja porażka odzwierciedla ten świat...”  p
  • „Nikt nie będzie po tobie płakał.”  p
  • „Twoja krew nie przetrzyma dnia.”  p
Po zabiciu  Aatroxa
  • „Wybacz, bracie - stanąłeś mi na drodze!”  p
  • „A później było ich czterech? Chyba...”  p
  • „Daj spokój. Postąpił byś tak samo.”  p
Po zabiciu  Varusa
  • „I po małym demonku.”  p
Po zabiciu  Zeda
  • „Martwy - zupełnie jak Kayn.”  p
  • „Te twoje cienie, stal, przechwałki... Aa, spójrz na siebie teraz...”  p
  • „Zakon Cienia padł - zupełnie jak ty i Kayn.”  p
Po zabiciu bohatera za pomocą  Wtargnięcia Umbry
  • „Rozchodź to...”  p
  • „Iii... już po tobie.”  p
  • „To wystarczy...”  p
  • „Zabieram się stąd...”  p
  • „Taki wspaniały gospodarz...”  p
Seria zabójstw
  • „Tak, tak, TAAK!”  p
  • „Dopiero się rozgrzewam!”  p
  • „Ja jestem NIEPOWSTRZYMANY!”  p
  • „Spróbuj mnie powstrzymać!”  p
Quadra Kill
  • „Blisko ideału - kto następny?”  p
  • „Odsuń się. Będzie jeszcze gorzej.”  p
  • „Dalej! Jestem tak blisko!”  p
Pentakill
  • „Tak! Chylcie czoła przed wielkością.”  p
  • „Wysłannik śmierci, odbierający życie - w skrócie: Rhaast.”  p
  • „Nikt nie dał mi rady. Jestem zagładą...!”  p
Po zdobyciu Unicestwienia (Asa)
  • „To wszystko moja zasługa!”  p
  • „Na kolana przed Rhaastem!”  p
  • „Wszyscy zabici? Nie ma za co dziękować...”  p
  • „Słyszysz coś? Nie? Ja też nie - bo wszyscy nie żyją.”  p
Po umiejscowieniu  totemu
  • „Lepiej wiedzieć kogo się wykańcza...”  p
  • „Dobra. To może się przydać.”  p
  • „Gotowe. Można kontynuować pogrom.”  p
Po zniszczeniu  totemu
  • „Co mogę powiedzieć? Lubię niszczyć...!”  p
  • „Wolę dźwięk rozrywanego ciała, ale niech będzie...”  p
  • „Wolał bym wyłupić im oczy, ale to musi wystarczyć.”  p
Odrodzenie
  • „I znowu! Tym razem oni zginą!”  p
  • „Aa, więc tak wygląda umieranie. Całe szczęście, że jestem nieśmiertelny!”  p
  • „Dobra, to mi nie wyszło!”  p
Śmiech
  • Śmiech Rhaasta.  p
  • Śmiech Rhaasta.  p

Transformacja
Start po transformacji
Atak
Atakując  Dariusa
Atakując  Siona
Atakując  Wędrującego Kraba
Ruch
Przechodząc przez ścianę
Prowokacja
Prowokując  Zeda
Żart
Po kupieniu przedmiotu
Po zabójstwie bohatera
Po zabiciu  Aatroxa
Po zabiciu  Noxianina
Po zabiciu  Shena
Po zabiciu  Zeda
Po zabiciu bohatera za pomocą  Wtargnięcia Umbry
Seria zabójstw
Quadra Kill
Pentakill
Po zdobyciu Unicestwienia (Asa)
Po umiejscowieniu  totemu
Po zniszczeniu  totemu
W czasie  Powrotu
Odrodzenie
Śmiech
  • Śmiech Skrytobójcy.  p

Rozwój Edytuj

Cień na horyzoncie Edytuj

Kayn - Oko

Mamy paru nowych bohaterów na różnych etapach prac rozwojowych. Nie zamierzam opowiadać o wszystkich bohaterach w produkcji (spojlery!), tylko o jednym, o którym ostatnio nie mogę przestać myśleć — nowym  bohaterze prowadzącym, który, według nas, będzie dobrze sprawdzał się w dżungli. Po  Ivernie chcieliśmy spróbować sił w stworzeniu bardziej agresywnego, skupionego na obrażeniach bohatera, który powinien czuć się w dżungli jak u siebie. Będzie to także nasz pierwszy bohater transformujący się od czasu  Gnara, ale to podejście do transformacji nie będzie przypominało żadnego bohatera, którego kiedykolwiek stworzyliśmy. W tej chwili nie chcę powiedzieć nic więcej, ale wypatrujcie dalszych informacji już wkrótce.[1]

Na razie to wszystko. Spróbuję publikować takie artykuły częściej niż w przeszłości i mam nadzieję, że niedługo dostaniecie następny. Zbliżamy się do podjęcia decyzji, którą dużą VGU wykonamy po  Evelynn, więc wkrótce powinienem móc o tym powiedzieć, a także więcej o innym,  nowym bohaterze, nad którym pracujemy.

Ujawnienie Edytuj

Kayn.Klasyczna.skórka

Niemający sobie równych w praktykowaniu zabójczej magii cienia, Shieda Kayn toczy boje o swoje prawdziwe przeznaczenie — czyli o to, by pewnego dnia poprowadzić Zakon Cienia ku nowej erze  ioniańskiej dominacji. Ze śmiałością posługuje się żywą bronią Darkinów zwaną  Rhaastem, niezrażony tym, że powoli wypacza ona jego ciało i umysł. Ta sytuacja ma tylko dwa możliwe rozwiązania: albo Kayn zmusi broń do posłuszeństwa... albo złowieszcza kosa pochłonie go całkowicie, doprowadzając do zniszczenia  Runeterry.[2]

Umiejętności Edytuj

  • UMIEJĘTNOŚĆ BIERNA:  Kosa Darkinów
    • Kayn włada prastarą bronią i walczy o kontrolę z Rhaastem, zaklętym w niej Darkinem. Podczas każdej gry jeden pochłonie drugiego. Kayn doskonali swoje skrytobójcze umiejętności polując na przeciwników z dystansu, podczas gdy Rhaast gasi swoje łaknienie krwi ścierając się w bezpośrednim boju z wrogami walczącymi wręcz. Jeśli Kayn wygra te zmagania, stanie się cienistym skrytobójcą. A jeśli zwycięzcą zostanie Rhaast, Darkin pochłonie swojego nosiciela i zajmie jego miejsce.
      • Cienisty Skrytobójca: Zadaje dodatkowe obrażenia magiczne podczas kilku pierwszych sekund walki z bohaterami.
      • Darkin: Leczy się za część obrażeń zadanych bohaterom swoimi zaklęciami.
  • Q:  Koszące Cięcie
    • Kayn skacze naprzód, uderzając pobliskich wrogów pod koniec doskoku. Zarówno doskok jak i samo uderzenie zadają obrażenia fizyczne. Koszące Cięcie zadaje dodatkowe obrażenia potworom.
      • Darkin: Umiejętność zadaje wszystkim wrogom za wyjątkiem stworów dodatkowe obrażenia procenta zdrowia.
  • W:  Dotyk Ostrza
    • Zadaje obrażenia w linii i znacząco spowalnia wszystkich trafionych wrogów.
      • Cienisty Skrytobójca: Pozostawia za sobą żywy cień, który wykonuje Dotyk Ostrza w zastępstwie Kayna. Ostrze żywego cienia ma zwiększony zasięg.
      • Darkin: Dotyk Ostrza na krótką chwilę podrzuca trafionych wrogów.
  • E:  Krok w Cieniu
    • Kayn gwałtownie zwiększa prędkość ruchu i zyskuje na kilka chwil umiejętność przechodzenia przez ściany. Gdy po raz pierwszy wejdzie w ścianę, odzyska niewielką część zdrowia, a czas trwania Kroku w Cieniu zostanie znacznie wydłużony. Kayn nie uzyska przedłużenia czasu trwania czaru, jeśli bierze udział w walce z wrogimi bohaterami.
      • Cienisty Skrytobójca: Aktywując Krok w Cieniu, zyskuje zwiększoną prędkość ruchu i niewrażliwość na spowolnienia.
  • R:  Wtargnięcie Umbry
    • Kayn może opanować dowolnego pobliskiego wrogiego bohatera, któremu niedawno zadał obrażenia. Wtargnięcie w bohatera sprawia, że przez kilka sekund Kayna nie można obrać za cel. Ponowna aktywacja umiejętności w tym czasie przerwie efekt wcześniej. Następnie Kayn wyrywa się na wolność z ciała ofiary, zadając jej eksplozywne obrażenia.
      • Cienisty Skrytobójca: Wtargnięcie Umbry może być rzucone z większej odległości i resetuje dodatkowe obrażenia magiczne zadawane przez Kosę Darkinów, gdy Kayn opuści swój cel.
      • Darkin: Wtargnięcie Umbry zadaje dodatkowe obrażenia jako procent maksymalnego zdrowia ofiary i jednocześnie leczy Darkina.

Gra jako Kayn Edytuj

Kayn Screenshots

Kayn jest nieuchwytnym, nienasyconym koszmarem, który wykorzystuje ciała ofiar jako środek transportu. Superumiejętność Żniwiarza Cienia jest już wystarczająco przerażająca, ale jeszcze większą grozę budzi jego zdolność niespodziewanego wyłaniania się z dowolnej ściany na Summoner's Rift.

Kayn to jedyny bohater w League, który może zmieniać swoją klasę w samym środku gry. Jeśli grę prowadzą delikatniejsi bohaterowie przeciwnej drużyny, może skupić się na atakowaniu grających z dystansu przeciwników, by stać się cienistym skrytobójcą. Jeśli drużyna Kayna potrzebuje bardziej wytrzymałej przedniej formacji, do roboty zabiera się Darkin Rhaast.

Ja jestem bronią! Ty jedynie narzędziem. Kayn

Porady Edytuj

  • Kayn i Rhaast to głodne chłopaki i trzeba ich karmić, gankując aleje i zadając obrażenia bohaterom. Jeśli transformacja zabierze za dużo czasu, w połowie gry zostaniecie w tyle.
  • Każda z rozwiniętych form Kayna ma inne słabe strony. Darkin dysponuje przewidywalną kontrolą tłumu i ma ograniczony dostęp do tylnych formacji wroga. Cienisty skrytobójca ma bardzo ograniczoną możliwość zadawania obrażeń ciągłych i nie posiada twardej kontroli tłumu. Przyjrzyjcie się kompozycji drużyny, a następnie wybierzcie mądrze.
  • Wtargnięcie Umbry umożliwia kilka bardzo interesujących interakcji z innymi mobilnymi bohaterami. Widzicie, jak wrogi Shen używa superumiejętności, by przenieść się na dolną aleję? Zbliżcie się na tyle, by Wtargnąć na pokład tego pociągu ninja i cieszcie się przejażdżką.
Kłamstwa uspokajają umysł, prawda? Rhaast

Spojrzenie na bohatera Edytuj

Kayn Insights 01

Nadszedł rok 2017, a League wciąż nie miało bohatera, który używałby w walce kosy. W połączeniu z brakiem postaci Darkina stanowiło to okazję zesłaną z niebios... albo z piekieł.

Na scenę wchodzi  Kayn, półdarkin składający się z arogancji, potęgi i xXzadziornościxX.[3]

Wojna, zepsucie i naprawdę nadęte ego Edytuj

W całej  Runeterze legendy o dawnych czasach, gdy do świata przedostali się Darkini i rozpętali krwawą rzeź, wciąż opowiada się ściszonym głosem. Chociaż to, co wydarzyło się podczas inwazji pozostaje — na razie — tajemnicą, pewne jest, że po Darkinach pozostało trochę niebezpiecznej broni.

We współczesnej Runeterze jeden z uczniów  Zeda odkrywa miejsce ukrycia kosy o niezmiernej potędze. Młody mistrz cieni natychmiast postanawia, że po prostu musi ją mieć. — Kayn jest absolutnie przekonany, że potrafi pokonać każdego — mówi autor fabuły, Michael „CoolRadius” McCarthy. — Jest też pewien, że nie tylko zdoła władać tą bronią, ale także zniszczyć zamkniętego w niej  Darkina.

Kayn Insights 02

W momencie, gdy ktoś bierze w dłoń broń Darkina, rozpoczyna się bitwa na siłę woli. Uwięziony Darkin walczy o kontrolę nad umysłem i ciałem noszącego broń. To zmagania, których zwykły szary człowiek nie ma szans wygrać. Większość natychmiast poddaje się dominującej sile, a ich ciała zostają zredukowane do skorupy opanowanej przez Darkina do czasu, gdy znajdzie godniejszego gospodarza.

Wielu próbowało zawładnąć kosą, której poszukuje Kayn, ale wszyscy ponieśli porażkę. Ale Kayna to nie zniechęca. Jest przekonany, że zatriumfuje tam, gdzie inni ulegli, bo byli zbyt słabi.

Kayn znajduje broń i kończy związany walką siły woli, która może skończyć się na jeden z dwóch sposobów: albo zniszczy Rhaasta, zamkniętego w kosie Darkina, i zawładnie pozbawioną samoświadomości bronią, albo przegra bitwę i stanie się nosicielem Rhaasta.

Ten konflikt stał się podstawą transformacji Kayna w grze.

Wybierz własną przygodę Edytuj

W odróżnieniu od większości bohaterów League, którzy mają kilka form — jak  Nidalee,  Elise i  Gnar — Kayn nie może swobodnie zmieniać swojej postaci podczas gry. Kayn zaczyna grę w postaci podstawowej, a jego działania w trakcie gry decydują, którą z nieodwracalnych transformacji będzie mógł przejść. Projektant gry Daniel „ZenonTheStoic” mówi: — To pierwszy raz, gdy tak ściśle powiązaliśmy aktualną historię bohatera z rozgrywką.

Kayn Insights 03

Grafika koncepcyjna transformacji Darkina

System transformacji Kayna w grze musiał naprawdę dobrze spełniać trzy wymagania: 1) Powinien odpowiadać fabule. 2) Powinien umożliwiać graczom coraz lepsze panowanie nad transformacjami w miarę grania Kaynem. 3) Nie powinien wymagać robienia niczego zbyt szalonego w grze, na przykład ginięcia w kółko i do upadłego.

Ostateczne rozwiązanie, w którym zadawanie obrażeń bohaterom walczącym na dystans odblokowuje formę zabójcy, podczas gdy atakowanie bohaterów walczących w zwarciu odblokowuje formę Darkina, wydawało się mieć sens z punktu widzenia motywu: zabójca chce żerować na słabych, ale wartościowych celach, natomiast Darkin pragnie tylko walczyć z godnymi siebie — twardymi, trudnymi do zabicia bohaterami z przedniej formacji. Deweloperzy nie chcieli, by ten system był zbyt ograniczający, zwłaszcza dla graczy wciąż uczących się grać Kaynem, dlatego możecie odrzucić pierwszą formę i poczekać na drugą. Druga forma zablokowana jest przez dość długi okres, by odpowiednie zarządzanie formami pozostawało ważne i satysfakcjonujące. Nie będziecie jednak musieli męczyć się przez całe trzydzieści minut na skutek przypadkowego odblokowania „złej” formy.

Kayn Insights 04

Grafika koncepcyjna transformacji zabójcy

Kayn od początku projektowany był z myślą o dżungli, a wszyscy dżunglerzy potrzebują we wczesnej fazie gry mniej więcej takich samych narzędzi: sposobu wykonania ganku i trochę przydatnej zaraz potem kontroli tłumu. Zazwyczaj ich silne i słabe strony różnicują się w toku gry, gdy obrońcy zaczynają coraz lepiej przyjmować obrażenia i inicjować walki, a zabójcy mogą zacząć demolować wrażliwe cele. W przypadku Kayna oznacza to, że gdy przekształci się w  zabójcę cieni, dostanie ekstra prędkość i obrażenia potrzebne, by mógł zagrozić tylnej formacji wroga, podczas gdy jego forma Darkina zyskuje wytrzymałość i kontrolę tłumu niezbędne do przetrwania w chaotycznych walkach.

Wyważenie obu form między sobą oznacza nieustanne zadawanie pytania: „Czy istnieje dość sytuacji, w których jedna z form jest wyraźnie lepsza?”. Nawet jeśli, powiedzmy, forma Darkina generalnie zadaje bohaterom więcej obrażeń, druga forma powinna wciąż mieć znaczenie. — Dopóki są gry, w których musisz przedostać się na tyły wroga, by skasować napakowanego prowadzącego, a zabójca cieni wykona to zadanie lepiej — mówi ZenonTheStoic — dopóty jesteśmy zadowoleni i uznajemy obie formy za dobrze wyważone między sobą.

Groza w trzech odmianach Edytuj

Przygotowanie grafiki koncepcyjnej dla nowego bohatera normalnie oznacza odzwierciedlenie fabuły i rozgrywki tylko jednej postaci... Ale nie w przypadku Kayna. — Gdy usłyszeliśmy, że on ma trzy formy — mówi grafik koncepcyjny Hing „Hdot” Chui — byliśmy przerażeni. To oznaczało całe mnóstwo roboty!

Kayn Insights 05

Spośród trzech form najłatwiejsza okazała się forma Darkina. Chociaż Darkini nie są tak naprawdę demonami w Runeterze (ten tytuł rezerwuje się dla bohaterów takich jak  Tahm Kench), wizerunek Darkina zwykle inspirowany jest postaciami z piekła rodem. Istnieje wiele znanych elementów wizualnych, za pomocą których można wyrazić ten konkretny odcień ciemności: potężne rogi, lśniące czerwienią oczy i twarz prosto z koszmarów. Hdot mówi: — Zasadniczo stwierdziliśmy, że weźmiemy demona i przerobimy go w naprawdę niesamowitego Darkina.

Kayn Insights 07

Za podstawową formę Kayna wszyscy mogą podziękować filmom anime — jego wygląd jest mocno oparty o archetyp zimnokrwistego, opanowanego złoczyńcy z anime. — Zaczerpnąłem mnóstwo inspiracji od niewzruszonych superłotrów z anime — mówi Hdot. — Od tych, którzy są złymi twardzielami i potrafią przygnieść cię samym spojrzeniem. Ponadto podstawowy Kayn nie nosi żadnej zbroi, ponieważ jest pewny, że będzie najszybszy w każdej walce: skoro nie można go dogonić, po co mu zbroja?

Dopracowanie wyglądu Kayna, Cienistego skrytobójcy, okazało się trudniejsze. Hdot mówi: — Jak właściwie wygląda mistrz cieni? Musiał sprawiać wrażenie totalnego skurczybyka i to szaleńczo potężnego, ale nie być przy tym nieludzki lub upiorny. Chociaż powinien wyglądać złowrogo, musiał być raczej typem opanowanym, w odróżnieniu od pełnego niepohamowanego gniewu Darkina.

Kayn, Cienisty Skrytobójca, jest jak ograniczona wersja samego siebie — to prawdziwy mistrz magii cienia. Widać to na jego ciele w postaci białych znamion, które w Zakonie Cienia Zeda oznaczają, że dana osoba zyskała kontrolę nad cieniami. Podstawowy Kayn ma tylko kilka znamion na dłoniach i przedramionach, ale Kayn, Cienisty Skrytobójca jest nimi pokryty niemal całkowicie. Jego rozwiane włosy, z cieniami wyłaniającymi się spod gęstych loków, także wyrażają nieograniczoną moc, którą teraz posiada.

Zapanujcie nad cieniami albo przyjmijcie Darkina: los Kayna jest w waszych rękach.

Obrazy Edytuj

  • Koncept Kayna 1
  • Koncept Kayna 2

Przypisy

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.