Fandom

League of Legends Wiki

Evelynn (historia i cytaty)

< Evelynn

1,517stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Dyskusja0 Share

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Historia i cytaty

Historia Edytuj

Krótka Edytuj

Zwinna i zabójcza, Evelynn jest jedną z najskuteczniejszych – i najdroższych – zabójczyń w całej RuneterzeRuneterze. Dzięki zdolności wtapiania się w cienie, cierpliwie śledzi ofiary, czekając na odpowiedni moment do ataku. Mimo że wiadomo, że Evelynn nie jest w pełni człowiekiem, a jej dziedzictwo nie jest znane, uważa się, że pochodzi z Wysp CieniaWysp Cienia – chociaż jej więź z tą przerażającą krainą pozostaje okryta tajemnicą.

Zew Cienia Edytuj

Saito Takeda oparł łokcie na polakierowanym blacie biurka. Jego skórzane rękawiczki zatrzeszczały, gdy skrzyżował palce. Niegdyś był chodzącą górą mięśni, ale z upływem czasu zamieniły się one w tłuszcz. Nadal jednak był wielkim i budzącym grozę mężczyzną. Spojrzenie miał nieprzeniknione – jego oczy już dawno zamieniły się w puste, czarne soczewki.

Potężnie wzmocnieni ochroniarze stali po jego obu stronach. Byli najlepszymi, jakich można wynająć za pieniądze. SingedSinged, naukowiec genialny — acz szalony — zamienił ich ciała w okrutne, biotechnologiczne bronie.

Okrutność i ambicje Takedy sprawiły, że zaczynając od skromnych początków, stał się jednym z najpotężniejszych chemicznych baronów ZaunZaun, niesławnych panów półświatka. Dziś planował upadek kolejnego ze swoich rywali.

– Wprowadź ją, Ortosie – rzekł, wypuszczając przy tym chmurę dymu.

Zabrzęczały niewidoczne łańcuchy i otworzyły się potężne, prowadzące do jego biura drzwi z czarnego żelaza. Przed nimi stało kolejnych dwóch ochroniarzy. Bezpieczeństwa nigdy dość. Takeda przekonał się o tym na własnej skórze, którą zdobiły liczne blizny.

Ortos, szambelan Takedy o ogolonej głowie, wyszedł naprzód, prowadząc ze sobą osobę o drobnej sylwetce.

Oplatały ją cienie, przez co trudno było przyjrzeć jej się dokładnie, chociaż Takeda zauważył fragmenty niebieskiej skóry oraz oczy niczym u drapieżnika, w których odbijały się chemiczne ognie oświetlające jego biuro. Na jej widok zląkł się lekko, ale zignorował to uczucie. Był jednym z najstraszniejszych ludzi w Zaun. Czemu miałby się niepokoić w swoim biurze?

– Lady Evelynn – rzekł Ortos.

Takeda machnął ręką i Ortos odszedł, a drzwi zamknęły się za nim. Evelynn wystąpiła do przodu, poruszając się z niezwykłą gracją, a stukot obcasów jej butów rozchodził się echem po komnacie.

Zatrzymała się po drugiej stronie biurka Takedy i oparła dłonie na biodrach. Teraz widział ją lepiej, ponieważ cienie przemieściły się w rogi pomieszczenia.

Była ubrana w czerwony, skórzany strój, a jej oczy były żółte i kształtem przypominały kocie. Burza szkarłatnych włosów okalała jej twarz, a ostre kły zalśniły, gdy jej usta rozchyliły się w szyderczym uśmiechu.

– Różnie na mnie mówiono, ale lady? To coś nowego – rzekła.

Takeda odchylił się w fotelu, uważnie ją studiując. – Tu większość osób nazywa cię Modliszką.

Evelynn wzruszyła ramionami. – Przynajmniej to prawda.

– Sam nigdy nie byłem żonaty – rzekł Takeda. – Ale osoba, którą masz zabić — baron Artega Holt — ma żonę. Właściwie to nawet dwie — oraz gromadę kochanek.

– Brzmi czarująco. Jestem pewna, że będą za nim bardzo tęsknić – zamruczała Evelynn. – Chętnie go poznam.

– Zanim cię zatrudnię, potrzebuję jakiegoś zapewnienia – rzekł Takeda. – Skąd mam wiedzieć, że jesteś odpowiednią osobą do tej roboty?

– Chcesz, żebym dowiodła swoich umiejętności, niczym jakiś podrzędny rzezimieszek? – zapytała z nutą irytacji w głosie. – Czy tak długo nie było mnie w Zaun, że muszę przechodzić casting?

– Co jakiś czas słyszymy o twoich wyczynach. Ten demaciańskidemaciański dowódca rycerzy, zamordowany w zeszłym roku... to twoja sprawka, prawda?

Evelynn skinęła powoli. – Owszem.

– A dziedzic klanu Kozari tydzień temu w PiltoverPiltover?

Evelynn zmarszczyła gniewnie brwi.

– Nie, to nie byłam ja – odparła. – To była Szara PaniSzara Pani.

– Ach – zadumał się Takeda. – Interesujące. Cóż, to dowodzi, że reputacji i plotkom nie można w pełni ufać. Zaufam temu, co zobaczę na własne oczy.

– W takim razie obawiam się, że mogę cię rozczarować – syknęła Evelynn.

Niebieskoskóra zabójczyni cofnęła się o krok i rozpłynęła w cieniach. Ochroniarze Takedy z niepokojem napięli swoje kończyny wspomagane tłokami. Takeda spojrzał w lewo i prawo, próbując ją zlokalizować. Nic. Po prostu zniknęła, jakby połknął ją mrok.

– Nieźle – powiedział. Oczywiście słyszał o jej mocy, ale takie rzeczy często są przesadzone. Ucieszył się, że przynajmniej w tym wypadku plotki były prawdziwe.

Zakończone szponami ręce chwyciły go od tyłu, wbijając się w ciało, gdy Evelynn wyłoniła się z mroku. Była znacznie silniejsza, niż można było się spodziewać, i obróciła jego głowę, aby odsłonić szyję. Uścisk miała lodowaty, jakby krew nie płynęła już w jej żyłach, a jej kły znalazły się kilka centymetrów od jego krtani.

Ochroniarze zareagowali natychmiast, rzucając się do przodu, aby chronić swojego pana, ale Takeda uniósł dłoń, nakazując im zatrzymanie się. Wiedział, że nie zdążyliby, gdyby naprawdę chciała go zabić.

– I co myślisz? – rzekła Evelynn przez odsłonięte zęby. Jej zimny oddech gładził jego gardło. – Jesteś pod wrażeniem?

Takeda prychnął.

– Nieźle – powiedział. – Tak, sprawdzisz się. Porozmawiamy o kontrakcie.

– Mam nadzieję, że stać cię na mnie – syknęła, zaciskając uścisk i nachylając się bliżej. – Nie chcę, żebyś marnował mój czas.

Takeda niezręcznie przełknął ślinę. – Podejrzewam, że nie będzie problemu – rzekł.

Evelynn zwolniła uścisk i usiadła na krawędzi biurka. Przeciągnęła się niczym kot.

– Jeszcze nawet nie zapytałeś o cenę – rzekła.

– Jaka by nie była, stać mnie.

– Pieniądze mnie nie interesują, Saito – odparła.

Takeda zmarszczył brwi. – W takim razie czego chcesz?

– Wydaje mi się, że znacznie więcej, niż będziesz chętny mi dać – powiedziała. – Ale mam przeczucie, że zmienisz zdanie.

– Nie tak załatwiamy tu interesy – warknął Takeda. – Rządzę tą dzielnicą. Nikt nie stawia mi żądań.

– Widziałeś tylko fragment tego, co potrafię – powiedziała Evelynn. Odchyliła się do tyłu, a na jej ustach zagościł uśmiech. – Jestem w idealnym położeniu, by żądać.

Takeda nic nie odpowiedział. Jego ciało było napięte. Otworzył usta, aby przemówić, ale Evelynn mu przerwała, unosząc palec.

– Nie mów nic zbyt pochopnie, słonko – rzekła. – Zginiesz, zanim zdążysz wypowiedzieć choć słowo.

Takeda przyglądał się jej bez ruchu.

– Bardzo mądrze – rzekła po chwili Evelynn. Wstała, obeszła biurko i skierowała się w stronę drzwi.

Artega Holt będzie martwy przed świtem – powiedziała bez oglądania się za siebie. – Odezwę się w sprawie pierwszej zapłaty.

– Pierwszej zapłaty? – zapytał Takeda.

– Pierwszej z wielu – odparła, spoglądając na niego. – Lepiej zapamiętaj, że mogę uderzyć wszędzie, gdzie jest mrok. A Zaun jest takim mrocznym miejscem.

Skinęła w stronę drzwi, unosząc brew. Takeda warknął rozkaz i drzwi się otworzyły. Zanim wyszła, mrugnęła do niego.

– Nie denerwuj się – rzekła, wtapiając się w mrok. – Jeżeli mnie nie zirytujesz, ta współpraca będzie korzystna dla nas obojga.

Takeda siedział samotnie w ciszy. Po kilku minutach do gabinetu zajrzał szambelan.

– Czy mogę ci jakoś służyć, panie? – zapytał Ortos.

– Nie – odparł Saito Takeda przez zaciśnięte zęby. Uderzył pięścią w biurko. – Zostaw mnie. Wszyscy mnie zostawcie. I dołóżcie do pieca. Za dużo tu cieni...

Stara Edytuj

Pochodzenie Evelynn jest owiane tajemnicą, którą ona sama podtrzymuje. Wiadomo o niej jedynie, że należy do grona najbardziej utalentowanych zabójców w Valoranie. Już na pierwszy rzut oka widać, że nie jest w pełni człowiekiem. Niektórzy utrzymują, że gdy była małym dzieckiem, dotknęła ją łagodna forma wampiryzmu. Zwolennicy tej teorii jako niezbity dowód przytaczają, że potrafi wysysać esencję życia ze swoich przeciwników na (i poza) Fields of Justice, a jednocześnie nie unika bezpośredniego kontaktu ze światłem słonecznym. Niektóre poszlaki wskazują na to, że Evelynn pochodzi z Shadow IslesShadow Isles – tajemniczej, wiecznie spowitej mgłą wyspy, leżącej w północno-wschodniej części Valoranu. Uważa się, że Shadow Isles stanowi dom niezliczonych form nieumarłych, jednak brakuje chętnych do empirycznego potwierdzenia tej teorii i udania się tam osobiście. Evelynn ani nie zaprzecza, ani nie potwierdza, czy rzeczywiście pochodzi z Shadow IslesShadow Isles.

Szare eminencje z Valoranu wiedzą, że usługi Evelynn są trudno dostępne, więc fakt niedawnego dołączenia do League of Legends świadczy o jej rosnących ambicjach. O jej okrucieństwach na Fields of Justice zrobiło się na tyle głośno, że zaczynają już krążyć nowe plotki o pochodzeniu Evelynn. Według najpopularniejszej w dzieciństwie nadużywała magii, co zamieniło ją w żądną krwi bestię, którą staje się na polu bitwy – teoria ta wywołuje na jej twarzy uśmiech... który odsłania ostre kły. Evelynn wkupuje się w łaski przywoływaczy z League, poszerzając wpływy z sobie tylko znanych powodów. Choć motywy jej działań pozostają nieznane, tak, jak każdy inny aspekt jej życia, nie ma wątpliwości co do tego, że jej plany obejmują cały świat.

„Dla mnie wszystko wydaje się jasne – ona jest po prostu największym oprawcą.”
— JaxJax

Cytaty Edytuj

Przy wyborze
  • „Noc daje mi osłonę.”  p
Przy zbanowaniu
  • „Z prochu powstałam, w proch się obrócę.”  p
Żart
  • „Niegrzeczna ze mnie dziewczynka.”  p
Prowokacja
  • „Lubię kiedy krzyczą.”  p
Atak
  • „Z przyjemnością.”  p
  • „Podoba mi się twój ból.”  p
  • „To było zbyt proste.”  p
  • „Czuję zapach ich strachu.”  p
  • „Pora zdobyć pożywienie.”  p
  • „Nieszczęścia chodzą parami.”  p
  • „Zły dotyk boli całe życie.”  p
Ruch
  • „Tędy.”  p
  • „Skoro muszę.”  p
  • „Cienie mnie przywołują.”  p
  • „Z ciemności.”  p
  • „W mrok nocy.”  p
  • „Noc daje mi osłonę.”  p
  • „Ciężko jest poruszać się z taką gracją na wysokich obcasach.”  p

Rozwój Edytuj

Obrazy Edytuj

  • Grafika koncepcyjna Evelynn
  • Pierwszy podstawowy portret Evelynn
  • Drugi podstawowy portret Evelynn
  • Pierwszy portret Mrocznej Evelynn
  • Pierwszy portret Zamaskowanej Evelynnn
  • Pierwszy portret Tango Evelynn
  • Stara teksturka Evelyn
  • Promocja skórki Włamywaczka 1
  • Promocja skórki Włamywaczka 2
  • Model Włamywaczki Evelynn (w wykonaniu Minoh Kim)

Przypisy

Więcej w Fandom

Losowa wiki