Fandom

League of Legends Wiki

Elise (historia i cytaty)

< Elise

1,521stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Dyskusja0 Udostępnij

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Historia i cytaty

Historia Edytuj

Aktualna Edytuj

„Piękno także jest potęgą, i może uderzyć mocniej niż jakikolwiek miecz.”

Elise jest niebezpiecznym drapieżnikiem, który siedzibę ma w zamkniętym i mrocznym pałacu, mieszczącym się głęboko w Nieśmiertelnym Bastionie NoxusuNoxusu. Kiedyś była zwykłym człowiekiem, damą z niegdyś potężnego rodu, ale ukąszenie pajęczego boga zmieniło ją w coś pięknego, nieśmiertelnego i całkowicie nieludzkiego. Aby zachować wieczną młodość, poluje na nieświadomych ludzi, a tylko nieliczni są w stanie oprzeć się jej sztuce uwodzenia.

Lady Elise urodziła się wiele wieków temu w starym, potężnym rodzie Kythera z Noxusu. Szybko nauczyła się, jak wykorzystywać urodę, aby wpływać na prostych ludzi. Gdy stała się pełnoletnia, postanowiła wyjść za mąż za potomka rodu Zaavan, aby wzmocnić potęgę własnej rodziny. Wielu przedstawicieli rodu jej wybranka sprzeciwiało się zawarciu tego małżeństwa, ale Elise oczarowała ukochanego i manipulowała krytykami, aby wreszcie doprowadzić do zaręczyn.

Tak jak zakładała, miała ogromny wpływ na męża. Ród Zaavan urósł w siłę, co także zagwarantowało wzrost potęgi jej rodziny. Mąż Elise był twarzą rodu, ale większość ludzi wiedziała, kto naprawdę sprawował władzę. Z początku mu to nie przeszkadzało, ale wraz z upływem czasu jego niezadowolenie wzrosło, gdy stał się pośmiewiskiem pośród noxiańskiej społeczności.

W końcu zaczął pałać do niej ogromną nienawiścią. Pewnego wieczoru przy kolacji poinformował ją, że dolał do jej wina oszpecającą truciznę. Następnie podał swoje warunki: miała usunąć się w cień i nie wchodzić mu w drogę, gdy on zdobędzie władzę, a wtedy otrzyma odtrutkę. Jeżeli odmówi, czeka ją powolna i bolesna śmierć. Z każdą chwilą trucizna niszczyła jej ciało i kości od środka. Zakładając, że mąż będzie miał odtrutkę gdzieś przy sobie, Elise ukryła w dłoni ostry nóż i doskonale odegrała rolę skruszonej żony. Szlochała i błagała go o wybaczenie, wykorzystując wszystkie znane sobie fortele, aby zbliżyć się do niego, nie zdradzając morderczych zamiarów. Trucizna przez cały czas niszczyła jej ciało, pokrywając jej skórę groteskowymi ranami oraz wypełniając jej kończyny bólem.

Gdy podeszła do męża, zbyt późno zorientował się, jak bardzo nie docenił jej pogardy. Rzuciła się na niego i wbiła mu nóż w serce, przekręcając ostrze powoli i obserwując, jak umiera. Wreszcie znalazła i wypiła odtrutkę, ale szkody zostały już wyrządzone. Jej twarz była koszmarnie oszpecona groteskowymi pręgami oraz płatami martwej skóry jak u ożywionego trupa.

Elise została teraz głową rodu Zaavan, a natura noxiańskiej polityki była taka, że wychwalano ją za pozbycie się słabości z imperium. Jednakże przykładała tak wielką uwagę do urody i władzy, że wycofała się z życia publicznego, a twarz zaczęła przesłaniać welonem. Wystrzegając się światła słonecznego i odprawiając sprzed drzwi wszystkich sojuszników i petentów, sprawiała, że jej niegdyś potężny ród zaczął powoli popadać w ruinę. Elise wędrowała po pustych korytarzach swojego pałacu w samotności i tak bardzo zżyła się z ciemnością, że opuszczała mury wyłącznie w nocy.

Podczas jednej z nocnych przechadzek zbliżyła się do niej niewiasta także skrywająca twarz welonem, która wcisnęła w jej dłoń symbol Czarnej Róży i powiedziała, że Blada Kobieta bardzo doceniłaby jej talenty. Elise ruszyła dalej, ale gdy odchodziła, obietnice odzyskania piękności rozbrzmiewały nadal w jej głowie. Powtarzała sobie, że to absurdalne, ale próżność i nadzieja sprawiły, że postanowiła zbadać to dokładniej. Tygodniami krążyła po ulicach, aż ponownie ujrzała symbol Czarnej Róży, wyryty w mrocznej bramie prowadzącej do katakumb pod Noxusem.

Podążanie za symbolami doprowadziło ją do Czarnej Róży, tajnego stowarzyszenia, które parało się mroczną magią. Elise przychodziła tam regularnie, krocząc pośród członków bez welonu, i szybko nawiązując bliski kontakt z wiecznie piękną Bladą Kobietą o wielkiej mocy. Elise przyjęła zwyczaje stowarzyszenia, ale stale poszukiwała obiecanego jej daru − przywrócenia urody.

Blada Kobieta mówiła o nawiedzonym miejscu zwanym Wyspami CieniaWyspami Cienia oraz o rytualnym nożu z ostrzem w kształcie węża, który należał do jednego z jej akolitów zabitych w siedzibie okrutnego pajęczego boga. Sztylet przepełniała potężna magia i gdyby został jej zwrócony, to wykorzystałaby go, aby przywrócić skrzywdzonej dawną urodę. Elise natychmiast przyjęła zadanie i poprowadziła grupę wyznawców Czarnej Róży na opuszczoną wyspę, wiedząc, że za taką nagrodę będzie trzeba zapłacić krwią.

Odnalazła zdesperowanego, nękanego długami kapitana, który zgodził się przetransportować ją i pielgrzymów przez ocean. Płynęli przez wiele tygodni, zanim ujrzeli skalistą wyspę otoczoną przez Czarną Mgłę. Elise stanęła na piaszczystej plaży i poprowadziła swoją grupę w głąb wyspy jak owce na rzeź. Wielu zostało porwanych przez widma, ale kilka osób pozostało. Wreszcie dotarli do oplecionej nićmi siedziby pajęczego bogapajęczego boga.

Olbrzymie, potworne stworzenie rzuciło się na nich z ciemności, pożerając mężczyzn i kobiety. Gdy jej towarzysze umierali lub byli oplatani sieciami, Elise dojrzała sztylet, którego poszukiwała Blada Kobieta – znajdował się w uścisku wysuszonych zwłok. Chwyciła go, a w tej samej chwili pajęczy bóg zatopił zatrute kły w jej ramieniu. Elise upadła do przodu, a ostrze sztyletu przebiło jej serce, wypełniając jej ciało potężną magią, która zmieszała się z trucizną niszczącą ją od środka. Została zmieniona, gdy trucizna wzmocniona magią odnawiała jej ciało, sprawiając, że stała się jeszcze piękniejsza niż wcześniej. Blizny zniknęły, a skóra stała się gładka niczym porcelana, ale trucizna miała spowodować inne spustoszenia. Elise wykręciła się w nienaturalny sposób, gdy pajęcze nogi wyrosły z jej ciała.

Powstała, pozbawiona tchu w wyniku transformacji, i zobaczyła przed sobą pajęczego boga. Przepełniała ich ta sama moc i oboje natychmiast wyczuli, jakie korzyści mogą odnieść z tej niespodziewanej więzi. Elise powróciła na statek, nie niepokojona przez duchy, i wyruszyła w drogę powrotną do Noxusu. Gdy statek dotarł do portu w środku nocy, była jedyną żywą istotą na jego pokładzie.

Oddała sztylet przywódczyni Czarnej Róży, która ostrzegła ją, że magia utrzymująca jej urodę w końcu wygaśnie. Kobiety zawiązały pakt: Czarna Róża zapewni Elise wyznawców, których ta będzie składać w ofierze pajęczemu bogu, a w zamian dostarczy wszelkie magiczne artefakty, które znajdzie na Wyspach Cienia.

Elise ponownie zasiadła w zaniedbanej siedzibie rodu Zaavan, zyskując opinię pięknej, lecz niedostępnej samotniczki. Nikt nie podejrzewa jej prawdziwej natury, ale trzymają się jej wymyślne plotki i szalone opowieści. Dotyczą jej wiecznej urody oraz przerażającego stworzenia, które ponoć gnieździ się wysoko w jej popadającym w ruinę, spowitym kurzem pałacu.

Wiele wieków minęło od czasu pierwszej wyprawy Elise na Wyspy Cienia, a za każdym razem, gdy ujrzy pasma siwizny we włosach lub zmarszczki wokół oczu, wyrusza, aby zabrać naiwne dusze zgromadzone przez Czarną Różę, i wypływa w stronę wysp otoczonych Czarną Mgłą. Nikt, kto jej towarzyszy, nie powraca. Ona zaś z każdą podróżą młodnieje i zyskuje pełnię sił, przy okazji dostarczając Bladej Kobiecie kolejny starożytny artefakt.

Zguba w Pajęczej Sieci Edytuj

Po tygodniach spędzonych na morzu Markus był oszołomiony i słaby, więc cieszył się, że trafił na suchy ląd. Droga odchodząca od bazaltowego wybrzeża była śliska i oleista, co czyniło ją wyjątkowo zdradliwą. Powykrzywiane drzewa po obu stronach ścieżki były nędznymi, sczerniałymi skorupami, z wnętrza których wydobywał się żółty sok w miejscu, które wyglądało na uderzone przez spanikowane zwierzę. Lekkie światło lśniło między drzewami, niczym bagienna poświata, która wabiła nieostrożnych podróżników ku zagładzie. Gałęzie podtrzymywało coś, co przypominało baldachimy postrzępionego muślinu. Dopiero po chwili Markus spostrzegł, że były to pajęczyny.

Paprocie, porastające obie strony ścieżki, szeleściły poruszane przez niewidoczne stworzenia, które wędrowały przez las. Być może szczury okrętowe także tu trafiły. Markus nie zobaczył żadnego z nich, za wyjątkiem fragmentu spuchniętego ciała pokrytego czarnym futrem lub odgłosu pazurów na drewnie. Nie mógł pozbyć się wrażenia, że te szczury mają o kilka par nóg więcej, niż mieć powinny.

Powietrze na wyspie było przesycone wilgocią, więc jego tunika oraz buty szybko przemokły. Trzymana pod nosem kulka zapachowa nie pomogła na odór wyspy, który przypominał mu o dołach na zwłoki leżących poza murami NoxusuNoxusu. Ich zapach docierał do miasta, gdy wiatr wiał znad oceanu. Wspominając swoją ojczyznę, odczuwał lekki niepokój. Uroczystości odbywające się w katakumbach pod miastem były zakazane, ale dostarczały niezwykle przyjemnego dreszczyku emocji, który był nagrodą za podążanie za tajemnym symbolem czarnego kwiatu. Wraz z innymi wyznawcami spotykał się w mrocznych grobowcach.

Gdzie ona czekała.

Spojrzał przed siebie, mając nadzieję, że ujrzy urzekającą kobietę, której słowa sprowadziły w to miejsce wielu ludzi. Zauważył tylko błysk szkarłatu oraz kołyszące się biodra, zanim wydobywająca się spomiędzy drzew mgła przysłoniła mu widok. Brał udział w mszach poświęconych jej starożytnemu bogu i radował się, gdy wraz z trzydziestką innych zostali wybrani do udziału w tej pielgrzymce. Gdy o północy wsiadali na ciężko załadowaną barkę, którą kierował niemy i zakapturzony sternik, wydawało się to wspaniałą przygodą, jednakże pobyt tak daleko od Noxusu trochę osłabił jego entuzjazm.

Markus zatrzymał się i spojrzał na przebytą ścieżkę. Pozostali pielgrzymi minęli go, niczym bydło zmierzające na rzeź. Co się z nimi działo? Za nimi podążał sternik, unosząc się nad ścieżką, jakby jego nogi ledwo jej dotykały. Jego szaty wiły się od ruchu i przytłaczający strach przepełnił Markusa na myśl o przebywaniu w pobliżu tej odpychającej istoty.

Odwrócił się i znalazł się twarzą w twarz z nią.

– Elise... – rzekł, a słowa ugrzęzły mu w gardle. Odruchowo chciał ją odepchnąć i uciec z tego przeklętego miejsca, ale odurzenie jej mrocznym pięknem przegnało jakiekolwiek myśli o odrzuceniu. Poczucie odrazy minęło tak szybko, że nie był pewien, czy w ogóle je odczuwał.

– Markusie – rzekła, a dźwięk jego imienia cudownie spłynął z jej ust, wywołując poczucie przyjemności. Jej uroda go oczarowała i podziwiał każdy szczegół jej idealnej sylwetki. Rysy jej twarzy były ostre i otaczała je burza szkarłatnych włosów, zupełnie jak u szlachcianki, którą niegdyś znał. Pełne usta oraz ciemne oczy pochwyciły go jeszcze mocniej, zwiastując nadchodzące przyjemności. Czarno-czerwony płaszcz spięty broszą o ośmiu odnóżach spoczywał na jej krągłych ramionach. Cały czas falował, mimo że nie było żadnego wiatru.

– Coś nie tak, Markusie? – zapytała. Jej głos sprawił, że nie odczuwał strachu. – Musisz być spokojny. Jesteś spokojny, prawda, Markusie?

– Tak, Elise – odparł – Jestem spokojny.

– Dobrze. Byłoby mi bardzo przykro, gdybyś nie był spokojny, gdy jesteśmy tak blisko.

Na myśl o sprawieniu jej przykrości, Markus padł na kolana. Otulił jej nogi rękami. Były szczupłe, białe, gładkie i zimne w dotyku.

– Wszystko dla ciebie, moja pani – powiedział.

Spojrzała na niego z góry i uśmiechnęła się. Przez chwilę Markusowi wydawało się, że coś długiego, wąskiego i błyszczącego przemknęło pod jej płaszczem. Było to nienaturalne i przyprawiało o mdłości, ale zupełnie go to nie obchodziło. Ostry, czarny paznokieć chwycił go pod brodę i postawił na nogi. Strumień krwi spłynął mu po szyi, ale zignorował go, gdy Elise odwróciła się i ruszyła naprzód.

Podążał za nią, a jedynym pragnieniem było zadowolenie jej. Drzewa się przerzedziły i ścieżka zatrzymała się przed skalną ścianą, na której wyrzeźbione były symbole zniszczone przez czas, od których piekły go oczy. Mroczna jaskinia u podstawy skały otwierała się niczym okropna paszcza i Markus poczuł, jak pewność siebie opuszcza go wraz z narastającym przerażeniem.

Elise wezwała go do środka i nie mógł się temu oprzeć.

Wnętrze jaskini było nienaturalnie ciemne i parne. Powietrze cuchnęło jak w rzeźni. Wewnętrzny głos krzyczał, aby uciekał jak najdalej od tego obrzydliwego miejsca, ale zdradliwe nogi prowadziły go w głąb jaskini. Spadająca z góry kropla wylądowała mu na policzku, a on wzdrygnął się z bólu, który wywołała. Spojrzał na sklepienie jaskini i ujrzał nad sobą blade, przypominające larwy kształty i wijące się w próbach ucieczki. Na prześwitującej powierzchni świeżo utkanej pajęczyny dało się dojrzeć ludzką twarz, wykrzywioną w niemym przerażeniu.

– Co to za miejsce? – zapytał, gdy zasłona kłamstw zaczęła opadać.

– To moja świątynia, Markusie – rzekła Elise, odpinając broszę spinającą jej płaszcz, który opadł na podłogę. – To siedziba pajęczego bogapajęczego boga.

Jej ramiona wykręciły się, gdy dwie pary smukłych, chitynowych odnóży wyłoniły się z jej pleców – długie, ciemne i zakończone ostrymi szponami. Uniosły Elise do góry, gdy coś groteskowego i dużego przemieszczało się w mroku za nią. Olbrzymie nogi dźwignęły koszmarne ciało naprzód, a słabe światło odbijało się w jej oczach.

Ciało pająka było gigantyczne, pokryte futrem oraz mokrymi, zmutowanymi naroślami. Ten widok zerwał ostatnie kajdany, którymi Elise schwytała Markusa. Mężczyzna rzucił się do ucieczki w stronę wyjścia, a jej okrutny śmiech rozbrzmiewał mu w uszach. Lepka pajęczyna trafiła w skałę obok niego. Kleiste nitki chwyciły jego kończyny i spowalniały go, gdy zaplątywał się coraz mocniej. Usłyszał zbliżające się stukanie jej kończyn i zapłakał na myśl o jej dotyku. Gdy kolejne nicie pajęczyny go oplatały, poczuł ostre ukłucie w ramię. Markus padł na kolana, a paraliżujący jad rozszedł się po jego ciele, unieruchamiając go i czyniąc więźniem własnego ciała.

Padł na niego cień i zauważył niemego sternika, wyciągającego ramiona w jego stronę. Markus krzyknął, gdy okrywająca go szata opadła, ukazując, że nie był to mężczyzna, a wijące się kłębowisko niezliczonych pająków, mających przypominać człowieka. Rzuciły się na niego i jego krzyki zamieniły się w przytłumione jęki, gdy wpełzły mu do ust, zatkały uszy i zakopały się w oczodołach.

Elise zawisła nad nim, utrzymując się w górze dzięki tylnym kończynom. Nie była już piękna, nie była nawet człowiekiem. Rysy jej twarzy wyrażały straszliwy głód, który nie mógł być zaspokojony. Potworna postać jej pajęczego boga uniosła Markusa z ziemi żuwaczkami ostrymi jak brzytwa.

– Musisz teraz umrzeć, Markusie – powiedziała Elise.

– Czemu...? – wydusił ostatnim tchnieniem.

Elise uśmiechnęła się, a jej usta wypełniały ostre zęby.

– Abym ja mogła żyć.

Stara - Krótka Edytuj

Urzekające piękno i gracja Elise skrywają bezlitosne i czarne serce śmiertelnego drapieżnika. Z niezwykłym sprytem zwabia niczego niespodziewające się ofiary obietnicami przychylności pajęczego bogapajęczego boga. Po zamienieniu swojego człowieczeństwa na coś o wiele bardziej złowieszczego, Elise poświęca niewinnych, aby zachować swoją moc oraz pozornie wieczną młodość. Nikt nie pamięta, ile osób zostało schwytanych w jej sieć i zabitych, aby zaspokoić jej nienasycony głód.

Stara - Długa Edytuj

Elise jest równie okrutna, co elegancka. Charyzmą i wdziękiem zwabia w sieć swych intryg zarówno niewinnych, jak i przebiegłych. Choć jej ofiarom zdarzało się poznać jej prawdziwe zamiary, żadna z nich nie żyła na tyle długo, by wyjawić mroczne sekrety, jakie skrywa Elise.

W mrocznych salach, ukryta przed wzrokiem gawiedzi, Elise głosiła słowa owianego legendą pajęczego bogapajęczego boga. Jej fanatyczni zwolennicy łaknęli boskiej łaski, wierząc, że to właśnie jego błogosławieństwo jest źródłem mocy i życiowej energii Elise. Ogłaszając, iż zamierza poprowadzić pielgrzymkę do świątyni pajęczego boga, Elise wybrała na towarzyszy podróży swych najwierniejszych uczniów. Podczas niebezpiecznej wyprawy przez morze, ogarnięci ekstazą wybrańcy wykazali się ślepym posłuszeństwem. Gdy dotarli do celu – tajemniczych Shadow IslesShadow Isles – Elise powiodła ich do pokrytych pajęczynami jaskiń. Członkowie grupy, spodziewając się ujrzeć świątynię, spojrzeli na swą kapłankę z zakłopotaniem. Ta obróciła się w stronę wyznawców i podniosła w triumfalnym geście ramiona, odsłaniając dziwaczne, pajęcze nogi, wyrastające jej z pleców. Na widok jej prawdziwej postaci, wyznawcy Elise rzucili się do ucieczki, ona jednak zdołała ich uwięzić za pomocą magicznych pajęczyn. Widząc, że jej ofiary wpadły w pułapkę, Elise zwróciła się w stronę jaskini, wydając z siebie przeraźliwy pisk. Z ciemności wychynęła olbrzymich rozmiarów nieumarła bestia-pająk, wlokąca swój paskudny odwłok na cienkich spiczastych nóżkach. Wyznawcom Elise, pożeranym żywcem przez potwornego pająka, pozostał tylko krzyk. Gdy stwór skończył się posilać, Elise podeszła do niego, pobrała próbkę jego jadu, po czym wypiła tę przedziwną substancję. Natychmiast poczuła, jak całe jej ciało młodnieje. Pokonawszy śmiertelność, raz jeszcze Elise ruszyła na spotkanie z wiernymi. Ci z radością przyjęli wiadomość, iż ich pobratymcy postanowili zostać w świętym domu pajęczego boga. Elise zapewniła swych uczniów, iż niedługo poprowadzi tam kolejną pielgrzymkę. Pajęczy bóg już na nich czekał.

„Prawdziwi wierni nie muszą obawiać się uścisku pająka.”
— EliseElise

Cytaty Edytuj

Przy wyborze
  • „Tylko pajęczyca jest bezpieczna na swojej sieci.”  p
Przy zbanowaniu
  • „Hmm, skąd ten stres? Wyluzuj...”  p
Żart
  • „Podobno mężczyźni lubią kobiety z długimi nogami.”  p
  • „Hmm, skąd ten stres? Wyluzuj...”  p
Prowokacja
  • „Podejdź bliżej, ja nie gryzę.”  p
  • „Ja pajęczyca, ty mucha.”  p
Atak
  • „Mam wyrafinowane gusta.”  p
  • „Pająk oczekuje ofiary.”  p
  • „Ha, zawiłe sieci, które tkamy.”  p
  • „Wisząc na włosku.”  p
  • „Bezwolni głupcy.”  p
  • „Już niedługo będzie po wszystkim.”  p
Ruch
  • „Wiem, co się kryje w cieniu.”  p
  • „Znam prawdziwą ścieżkę.”  p
  • „Nie ma się czego obawiać.”  p
  • „Pociągnij za sznurki, zobacz jak tańczą.”  p
  • „Wszyscy musimy coś poświęcić.”  p
  • „Pokażę im ścieżkę do boskości.”  p
  • „Moje prawdziwe piękno kryje się pod skórą.”  p
  • „Potrzebują przewodnika.”  p
  • „Każda sieć to dzieło sztuki.”  p

Żart
  • „Język ciała wszystko ci powie.”  p
  • „Haha, inne kobiety mogą tylko pomarzyć o takich nogach.”  p
Prowokacja
  • „Ja pajęczyca, ty mucha.”  p
  • „Niespodzianka, ja gryzę.”  p
Atak
  • „Zaplątani w moją sieć.”  p
  • „Zaspokój mój głód.”  p
  • „Zostawią niezły bałagan.”  p
  • „Po prostu przepyszne.”  p
  • „Nic tylko brzęczące muchy.”  p
  • „Ból będzie ulotny.”  p
Ruch
  • „Wyczuwam ich strach.”  p
  • „Cierpliwości.”  p
  • „Po nitce do kłębka.”  p
  • „Gdzie dobiegną na dwóch nóżkach?”  p
  • „Czaję się w każdym cieniu.”  p
  • „Teraz się rozwijam.”  p
  • „Zmykajcie moje zwierzaczki.”  p
  • „Nic nie ucieka z mojej sieci.”  p
  • „Skosztuj mojej trucizny.”  p

Odpowiedzi ołtarzy na Twisted Treeline Edytuj

Kiedy EliseElise przejmie ołtarz, duchy mogą dać następujące unikalne wypowiedzi:

Zachodni ołtarz
  • „Twoja moc nie jest tyle warta, Elise.”  p
  • „Oddałaś człowieczeństwo i za co?”  p
Wschodni ołtarz
  • „Pająk cię wita, Elise.”  p
  • „Dziękujemy ci za dary, Elise.”  p

Shadow Isles[1] Edytuj

„Kiedy mgła opadła, a ja po raz pierwszy ujrzałam Shadow Isles, od razu wyczułam, że coś jest nie w porządku. Od podejrzanie nieruchomych wód zatoki po nocne powietrze – ciche i martwe, upiorny spokój spowijał to miejsce – nawet morze i niebo. Gdy byłam już gotowa, by zejść na ląd, moja załoga błagała mnie, abyśmy natychmiast wracali na nasze ziemie.”
— EliseElise

„Królewskie maniery oraz kuszące wdzięki Elise przysłaniają uczucie przerażenia, jakie we mnie wzbudziła. Coś w złudnie melodyjnym brzmieniu jej głosu zdradza, że gdzieś, za tym nieziemskim uśmiechem, czai się potworna bestia. Spojrzałam na korowód jej urzeczonych zwolenników i nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że są usidleni jak owady w pajęczynie, oczekujące na coś strasznego.”
— RivenRiven

„Mimo rozmiarów, ogromny las otaczał nas jak grobowiec, a przesiąknięte wilgocią powietrze oraz nienaturalny spokój powodowały poczucie paranoi i lęku. Mój towarzysz błagał mnie, byśmy zawrócili, ale jakiś pierwotny instynkt pchał mnie dalej, głębiej w ciemność.”
— EliseElise

„Shadow Isles – mówiono, że nie istnieją. Mityczne wyspy nawiedzone przez duchy i zjawy. Bajeczki dla tchórzliwych dzieci. Ja wiem lepiej. Byłam tam. Gdy tylko znalazłam się na tym terenie, wiedziałam, że coś jest nie tak z tym miejscem. Moja skóra ścierpła, a żołądek ścisnął się z obrzydzenia. To nie było miejsce do życia. Ale gdzieś w głębi czułam, że wyspy powitały mnie. Chciały mnie. Idąc coraz dalej, widziałam wokół śmierć. Upiorne drzewa, trawy i kwiaty zalały mnie przerażającym blaskiem. Było tak cicho... I pięknie. Dotknęłam widmowego liścia drżącego na wietrze, którego podmuchu nie odczuwałam. Wtedy zrozumiałam, że śmierć to drugi świat. A ja jestem w jego przedsionku. Potem usłyszałam pieśń. Pieśń pająka. Mój towarzysz krzyknął z przerażenia i padł na kolana. Objęłam go. Powiedziałam, że nie ma się czego bać. Zmierzał przecież do lepszego świata. Zabiorę ich wszystkich do lepszego świata.”
— Słowa EliseElise na tle logowania

Rozwój Edytuj

Wczesny projekt Edytuj

PriscillaSquare.png

Ikona Priscilli

W czasach projektowania gry, powstał koncept bohatera Priscilli, Królowej PająkówPriscilli, Królowej Pająków która miała być prawdopodobnie strzelcem wyborowym (AD Carry). Jej grafiki, głos z angielskiej wersji językowej oraz ikony umiejętności pozostały w plikach gry, lecz nigdy nie została oficjalnie ogłoszona. Koncept czempionki został wykorzystany w projekt EliseElise.

Shadow Isles Edytuj

Post[2] NeeksNaman'a dodany dnia 17 października 2012 roku:

Przysięgnijcie wierność Shadow IslesShadow Isles, przywoływacze! Tajemnicza, spowita mgłą i zanurzona w wiecznym półmroku kraina przynosi śmierć tym nielicznym, którzy – czy to z przypadku, czy z bezczelności – śmieli zawitać w te strony. Większość śmiałków, którzy tu dopływają, nigdy nie wraca, ale wybrani zostają powitani przez tę dziwną krainę i obdarzeni niewyobrażalną mocą. Wśród tych przerażających wybrańców znajduje się Elise, Królowa Pająków.

Zapowiedź Edytuj

Elise Teaser.jpg

Post[3] NeeksNaman'a dodany dnia 18 października 2012 roku:

W najnowszym patchu, League of Legends gościć będzie bohaterkę, która powstawała od dawna: jest nią Elise, Królowa Pająków. Choć postać ta została wymyślona ponad trzy lata temu, okazało się, że koncepcja tej bohaterki jest niezwykle trudna do zrealizowania. Elise zyskała zdolność transformacji, dzięki której może przyjąć postać zarówno królewskiej czarodziejki, jak i śmiertelnie groźnego, pajęczego zabójcy.

Podobnie jak w przypadku innych bohaterów potrafiących się transformować, gracz kontrolujący Elise musi nauczyć się korzystać z dwóch różnych zestawów. W odróżnieniu od innych podobnych bohaterów, obie postacie Królowej Pająków odgrywają zupełnie odmienne, choć wzajemnie dopełniające się, role. Postać ta znacznie różni się od Jayce&#039;aJayce'a, którego zestaw umożliwia płynne przechodzenie od umiejętności zasięgowych do ataków wręcz, czy choćby NidaleeNidalee, wykorzystującej zwinność pumy, by oddzielać się od grupy i atakować przeciwnika z dystansu swymi dalekosiężnymi atakami. W przypadku Elise, oba zestawy jej umiejętności są wyraźnie przyporządkowane roli czarodziejki lub zabójczyni.

Jako ludzka czarodziejka, Elise specjalizuje się w walce na dystans za pomocą potężnych ataków o krótkim czasie odnowienia, a także posiada umiejętności przydatne do kontroli tłumu. Jej zaklęcia służą osłabieniu celów o wysokim poziomie zdrowia, których Elise dobija, przyjąwszy postać pająka. Jej najważniejsza umiejętność to NeurotoksynyNeurotoksyny, zadająca obrażenia w oparciu o aktualny stan zdrowia przeciwnika. Będąc w tej postaci, Elise może także tworzyć młode pająki za każdym razem, gdy rzuca zaklęcie. Po przemianie w pająka, przyzywa swe młode, by walczyły u jej boku. Kluczem do zabicia przeciwnika jest poświęcenie odpowiedniej ilości czasu na zwiększenie liczby stworów.

Po przyjęciu postaci pajęczej zabójczyni, zestaw Elise ulega znacznym zmianom. Zyskuje ona liczne premie do ataków wręcz, a jej młode aktywnie pomagają jej w zadawaniu obrażeń przeciwnikowi. Za pomocą Wspinaczki jest w stanie wznieść się ponad pole bitwy, znikając przeciwnikom z pola widzenia, dzięki czemu przez krótki czas nie może być celem ataków. Zwieszając się nad polem walki, Elise może opuścić się w pobliże celu, otaczając go swymi młodymi. Zwiększając prędkość ataku swych stworów za pomocą Szału Pełzania, jest ona w stanie szybko osłabić osaczonego przeciwnika, a następnie wykończyć go za pomocą – Jadowitego UgryzieniaJadowitego Ugryzienia.

Skuteczne wykorzystywanie zarówno postaci ludzkiej, jak i pajęczej, to w przypadku Królowej Pająków klucz do sukcesu! Utrzymywanie bezpiecznej odległości, gdy Elise przebywa w ludzkiej postaci, a następnie przemiana się w pająka, i szybkie dobicie przeciwnika zapewnią ci zwycięstwo na Fields of Justice...

Projektowanie Edytuj

Elise, Królowa Pająków, jest gotowa na pokazanie swoich przerażających możliwości na Fields of Justice. Rozmawialiśmy z kilkoma ludźmi z Riot, odpowiedzialnymi za stworzenie Elise, i zapytaliśmy ich o problemy związane z arachnofobią, grafiką, dźwiękiem i o tym, co takiego fajnego jest w tworzeniu potwornego, człowiekożernego pająka. Oto wywiad z twórcami tej nowej, niebezpiecznej bohaterki.[4]

  • Steven Coronach DeRose – twórca gry
  • Christina RIOTSTEEN Wun – starszy grafik efektów wizualnych
  • Mike ohmikegoodness Laygo – starszy animator
  • Iain Harrow Hendry – asystent projektanta kreatywnego
  • Sam cgsammu Yang – grafik postaci
  • Mark Riot G Mang Sassenrath – analityk
  • Adam BelligerentSwan Swanson – inżynier dźwięku

ByronicHero: Zadajmy najpierw najbardziej nurtujące nas pytanie: Elise jest pająkiem. Czy w waszej ekipie ktoś cierpi na arachnofobię?

RIOTSTEEN: Trudno było mi pracować nad Elise, bo bardzo boję się pająków. Na pewno nie wybrałabym jej sama. Grając Elise, nigdy nie zmieniałam się w pająka, ponieważ jej pajęczy rój zawsze przyprawiał mnie o dreszcze. W końcu się przemogłam i oglądanie animacji z jej udziałem stało się naprawdę fajne. Jeśli było straszne, wiedzieliśmy, że jest dobre.

Nie pomagało mi to, że ohmikegoodness zupełnie nie boi się pająków. Odniosłam wrażenie, że trochę za bardzo spodobało mu się animowanie Królowej Pająków.

ohmikegoodness: Tworzenie animacji dla Elise było niesamowite. Dzięki maleńkim gestom możesz sprawić, że wygląda jednocześnie groźnie i zabawnie, nawet jeśli jest akurat pod postacią pięknej kobiety.

Początkowo, kiedy animowałem jej ludzką, kobiecą formę, miałem zamiar stanowczo oddzielić ją od pajęczej formy. Kiedy jest człowiekiem, wygląda jak człowiek. Kiedy jest pająkiem, staje się przerażającym potworem. Chciałem, by odnóża wyrastające z jej pleców lekko się trzęsły. Musiałem znacznie złagodzić jej wygląd – postawić ją do pozycji pionowej i usunąć sporą część drgawek, które sprawiały, że wyglądała zbyt strasznie.

Kiedy nasz kierownik animacji, RiotBamDragon, sprawdza później animacje, dokładnie im się przygląda, by znaleźć wszelkie nieprawidłowości. Dlatego zdziwiłem się, że miał zastrzeżenia tylko do ludzkiej formy Elise, ponieważ zwykle zgłasza o wiele więcej uwag. Szybko zorientowałem się, że nigdy nawet nie spojrzał na jej pajęczą formę, bo śmiertelnie boi się pająków. „Pajęczyca jest w porządku. Naprawdę w porządku. Przechodzi dalej". Zapytałem go: „Czy ty w ogóle spojrzałeś na pajęczycę?" „Tak, na pewno wygląda świetnie" – odpowiedział. Więc w ramach dekoracji na Halloween nasza ekipa położyła mu wielkiego pająka na biurku. Pewnie dalej tam leży.

Harrow: Szkoda mi tych cierpiących na arachnofobię, zwłaszcza, gdy używają jednej z jej pajęczych umiejętności – Wspinaczki. Możesz urywać się i atakować wroga z zaskoczenia. Możesz też straszyć ludzi dźwiękami. Miejmy nadzieję, że wszystko to sprawi wiele przyjemności tym, którzy będą grać Królową Pająków i wystraszy tych, których Elise będzie pożerać.

Riot G Mang: Podczas tworzenia jej postaci dużo rozmawialiśmy o arachnofobii. Nie myślę o tym na co dzień. W pewnej chwili Elise stała się zbyt przerażająca, więc musieliśmy nieco złagodzić jej wygląd. Dowiedziałem się też, że arachnofobia występuje najczęściej na Zachodzie. Na przykład w Chinach, ludzie raczej nie utożsamiają pająków z czymś strasznym.

Elise concept.jpg

ByronicHero: Możecie powiedzieć coś o tworzeniu jej wyglądu?

cgsammu: Pracowałem nad wyglądem pajęczycy i według mnie jest super. Praca nad modelem jej pajęczej formy była wyzwaniem, ponieważ staraliśmy się połączyć tematykę Shadow Isles z wyglądem pająka. Początkowo wyglądała zbyt... metalicznie? Futurystycznie? Chcieliśmy pójść raczej w stronę natury, niż pojedynczych płytek pokrywających jej ciało, więc znaleźliśmy złoty środek.

Iian: Na pierwszy rzut oka to elegancka czarodziejka. Ale jest wiele wskazówek, które pokazują graczowi, że pod piękną powierzchnią kryje się coś strasznego. Uwaga, spoiler: jest ogromnym pająkiem.

ohmikegoodness: Nachodziła ludzi we śnie. Jej skóra wygląda o wiele bardziej przerażająco niż u większości pająków. Sami zobaczycie!

Obejrzałem mnóstwo filmów, na podstawie których stworzyliśmy jej postać, filmów o czarnych wdowach. I muszę przyznać, że czarne wdowy są naprawdę straszne...


ByronicHero: A co możecie powiedzieć o tworzeniu dźwięków dla Elise? Jaki efekt zamierzaliście osiągnąć przy tworzeniu jej głosu i efektów dźwiękowych?

BelligerentSwan: Musieliśmy znaleźć jak najwięcej przerażających, pajęczych dźwięków. Boisz się, bo wiesz, że odgłos pojawia się na ułamek sekundy przed tym, jak coś strasznego ma się wydarzyć. Na szczęście nie musiałem łagodzić jej strasznego głosu dla postaci ludzkiej, jak ohmikegoodness musiał to zrobić z jej wyglądem. Przy pajęczej formie, mogłem zaszaleć podczas tworzenia dźwięku. Jeśli chodzi o ludzką postać, chyba można się domyślić, jak może brzmieć.


ByronicHero: Jaki związek ma historia Elise z jej umiejętnościami?

Harrow: Przerażający pająk? Przerażające Shadow Isles? Pasuje idealnie. To przywódczyni, która zyskuje moc i nieśmiertelność karmiąc strasznego pająka ludźmi, wysysając jego jad i tworząc mieszankę, która podsyca jej umiejętności. Jak każdy przywódca sekty, obiecuje wielką siłę i nieśmiertelność pajęczego boga naiwniakom, którzy ślepo idą za nią na pewną śmierć w Shadow Isles. Karmi nimi pająka. Kusząca obietnica, a potem oszustwo – tak działa Elise.


ByronicHero: Opowiedzcie nam co nieco o obu formach Elise.

Coronach: Ludzka forma Elise skupia się na kontrolowaniu tłumu. Obrażenia, które zadajesz neurotoksyną są zależne od poziomu zdrowia wroga. Zalecamy rozpoczynanie walki w ludzkiej formie.

Dzięki przeobrażeniu się w pająka możesz dowodzić armią mniejszych pająków, jednocześnie zadając obrażenia i skacząc wokół pola walki. Ze Wspinaczką robi się dziwnie – przeskakuje przez drzewa w dżungli by gankować wrogów, nad stworami by gonić przeciwnika lub uciec w sytuacji podbramkowej. Jeśli wróg zabije twoje pająki, w końcu będzie w stanie pokonać cię podczas walki, zmuszając cię do przemiany w ludzką formę i ponowne tworzenie armii.

Im lepiej będziesz w stanie ocenić, kiedy jest odpowiedni moment na transformację w pająka, tym lepiej będziesz grać tą postacią. Dynamiczne użycie obu form w zależności od etapu walki będzie odgrywać kluczową rolę.

ByronicHero: Jak pająki Elise mają się do jej umiejętności i stylu walki?

Coronach: Każde zaklęcie rzucone w ludzkiej formie, które trafi w człowieka, tworzy kolejnego pajączka (aż do osiągnięcia limitu). Pojawią się one podczas transformacji w pajęczycę. Tworzysz armię i transformujesz się, by uaktywnić resztę pająków. Najtrudniej było zapanować właśnie nad nimi. Musiały być zabawne i efektywne, ale niezbyt denerwujące podczas gry. Do ich stworzenia użyliśmy nieco bardziej zaawansowanej SI, aby lepiej reagowały na bodźce. Za każdym razem, gdy zwiększasz poziom jej superumiejętności, rośnie ilość małych pajączków. Wiele umiejętności Elise ma jakiś wpływ na pająki, więc odnosisz wrażenie, że dowodzisz całą armią. Mamy nadzieję na wprowadzenie tej technologii do innych części gry.

ByronicHero: A co z trudniejszymi elementami animacji Elise, takimi jak mimika czy taniec?

ohmikegoodness: Tworzenie mimiki Elise było sporym wyzwaniem – jak śmieje się lub tańczy taki pająk? Śmiech pajęczycy jest uroczy. Spodoba wam się. Nie mogę uwierzyć, że udało nam się stworzyć coś uroczego w tej bohaterce, ale tak się stało.

Tańczy kankana. Był to najlepszy wybór ze względu na jej odnóża i wszystko inne, ale pomyśleliśmy, że słodko by było, gdyby reszta pająków tańczyła razem z nią. Więc tak jest. To naprawdę urocze.

Śmiech Elise w ludzkiej formie był prosty do stworzenia. Musiała być bardzo kobieca, więc użyliśmy jej pajęczych odnóży, by zakryć jej usta podczas śmiechu. Taki mały gest, a dodał wspaniałego smaczku jej osobie.

Elise Spiderform model.jpg

ByronicHero: Porozmawiajmy chwilę o tym, czym Królowa Pająków różni się od początkowego konceptu. Jakie są różnice między pierwszymi projektami Królowej Pająków sprzed paru lat a Elise, którą znamy dziś?

ohmikegoodness: Wprowadziliśmy wiele zmian do jej wyglądu i zachowania. Początkowo jej odnóża tworzyły suknię, miała kilka dodatkowych na plecach – ogólnie mnóstwo ich było.

Początkowo przypominała wiktoriańską kobietę-pająka, z ludzką górną częścią ciała. Zrozumieliśmy, że nie w tę stronę chcemy iść. Postanowiliśmy zachować jej elegancję i grację, a pod piękną otoczką ukryć przerażającego pająka.

Jej sylwetka musi być rozpoznawalna i niezbyt zagmatwana. Gracze muszą być w stanie szybko dostrzec ją na polu bitwy. Jest jedną z najciekawszych wizualnie bohaterek, które do tej pory stworzyliśmy i szkoda byłoby zepsuć jej sylwetkę niepotrzebnymi elementami.


ByronicHero: Czy podczas procesu tworzenia Królowej Pająków wydarzyło się coś nieoczekiwanego?

RIOTSTEEN: Wyzwaniem było sprawienie, żeby jej pajęczyny wyglądały faktycznie jak pajęczyny. Czasem pajęczyny są zupełnie niewidoczne – tak w sumie powinno być. Chcieliśmy uniknąć opalizującego efektu. Jednocześnie staraliśmy się sprawić, by pajęczyny były od razu rozpoznawalne. Ponieważ pochodzi z Shadow Isles, musiała być zarówno tajemnicza, jak i magiczna. W jej palecie kolorów było kilka odcieni, które nie do końca tam pasowały. Niełatwo było mi to połączyć, ale w końcu do prawdziwych pajęczyn dodałem trochę magicznych elementów i byłem zadowolony z rezultatu. Chyba wszystkim się to spodoba.

Podczas walk drużynowych dużo się dzieje. Instynktownie chcesz zmniejszyć ilość efektów, by nie zaśmiecały ekranu. Nie chcesz, by wszystkie umiejętności były doskonale widoczne. U Elise wszystko ładnie się komponuje.

BelligerentSwan: To samo tyczy się tworzenia dźwięku. Ulepszając technologie i tworząc nowe elementy, nie chcemy zagłuszyć dźwięków innych bohaterów. Musimy bardzo ostrożnie dobierać nowe style dźwięków.

Wybór odpowiednich odgłosów, podkreślających indywidualne cechy każdego bohatera, jest kluczowym elementem naszej pracy. Skupiamy się na tym, co wyróżnia Elise. Następnie musieliśmy pomnożyć wszystko razy dwa, ponieważ Królowa Pająków ma dwie formy, a każda z nich ma w sobie coś wyjątkowego. Jednocześnie musi pasować do innych bohaterów. Frustrujące? Czasami. Ale kiedy już osiągnęliśmy właściwy poziom i stworzyliśmy unikalny efekt dźwiękowy, specjalnie dobrany do jej postaci, reszta poszła gładko.


ByronicHero: Chcecie powiedzieć o Elise coś jeszcze?

Harrow: Chcieliśmy stworzyć Królową Pająków, której obie formy zdecydowanie się od siebie różnią. Chyba nam się to udało.

Coronach: Zmiana form przez Elise jest przepiękna. Musieliśmy zrobić coś więcej, niż tylko przemieniać piękną kobietę w pająka. Wygląda niesamowicie.

ohmikegoodness: Stworzenie niektórych postaci jest dość proste. Królowa Pająków początkowo była czymś zupełnie innym, ale to właśnie jej ewolucja sprawiła, że jest wyjątkowa. Najbardziej przerażające jest to, że z królewskiej piękności w ułamku sekundy zmienia się w potworną, krwiożerczą bestię. Zapominasz, że walczysz z wyjątkowo potężną istotą, aż w końcu jest już dla ciebie za późno.

Harrow: Wesołych Shadow Isles, przywoływacze. Pora na koszmary.

Obrazy Edytuj

  • Grafika koncepcyjna Elise (w wykonaniu Paul Kwon)
  • Model Elise (w wykonaniu Cody Bunt)
  • Wizerunek Elise (w wykonaniu Cody Bunt)
  • Model pajęczej formy Elise
  • Wizerunek pajęczej formy Elise
  • Ujawnienie Zwycięskiej Elise (w wykonaniu Paul Kwon)
  • Koncept Elise Krwawego Księżyca (w wykonaniu Paul Kwon)
  • Model Elise Krwawego Księżyca 1 (w wykonaniu Cody Bunt)
  • Model Elise Krwawego Księżyca 2 (w wykonaniu Cody Bunt)
  • Model Elise Krwawego Księżyca 3 (w wykonaniu Cody Bunt)
  • Pierwsza wersja modelu SKT T1 Elise (sprzed wydania skórki; ludzka postać)
  • Pierwsza wersja modelu SKT T1 Elise (sprzed wydania skórki; pajęcza postać)
  • Pierwsza wersja portretu SKT T1 Elise (sprzed wydania skórki)

Przypisy

Więcej w Fandom

Losowa wiki